Menu

wymysl szefostwa

witam mam problem z pracodawca.Bylam u niego dzis po dokumenty i podsunal mi do podpisania dokument o naleznym ekwiwalencie za urlop wypoczynkowy za rok 2009 i rok 2010 jednak po podpisaniu doqwiedzialam sie ze pieniedzy nie dostane bo oni uznali ze zbyt krotko pracowalam przed pojsciem na zwolnienie(zaszlam w ciaze),wzgledem prawa powinni mi wyplacic nalezne pieniadze.jednak w sozku podpis zlozylam swoj ale pieniedzy nei dostalam co teraz moge zrobic?czy panstwowa inspekcja prayc cos da?

milkaa
 571  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

Praca i Finanse praca

Odpowiedzi

milkaa
a nie jest tak ze moga klamac ze wyplacili mi pieniadze?bo podpisalam dokument z suma podana za urlop wypoczynkowy
milkaa
wlasnie sek w tym tez ze nie wiem czy tamten dokument nie zawieral ze mi wyplacili te pieniadze:( w szoku bylam lekkim no zdziwilam sie ze tak mi powiedziano nie spodziewalam sie ze podpisze i nie wyplaca zawsze podpisywalam i dostawalam kase
elcia
hmm wogóle z tym to dziwna sprawa. jeśli cos sie podpisuje to powinno sie dostac drugi taki sam egzemlarz podpisywanego dokumentu a tak to nawet nie wiesz co podpisałaś.Jeśli twój podpis był równoznaczny z tym że kwitujesz odbiór pieniedzy to marne szanse na kasę bo niby jak udowodnisz że kasy nie odebrałaś?to że nie odebrałaś wiesz tylko ty i pracodawca ale skąd ma o tym wiedzieć PIP?
fiolka
mnie dziwi to, ze nie przeczytałaś co podpisujesz...
Achcha
do sądu od razu podaj to jeden papierek do złożenia i nic się nie płaci, pewnie nawet nie dojdzie do rozprawy bo się pracodawca przestraszy i zechce ugody
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.