Menu

Wyniesione z domu rodzinnego...

Czy są jakieś umiejętności, modele zachowań, zwyczaje... jakie wyniosłyście z domu rodzinnego?
Szczególnie dużo zawdzięczam mamusi- ciepła, wspaniała i troskliwa kobieta i jak dla mnie- mamusiowy wzór (kwiatek) Od mamusi nauczyłam się gotować (ponoć nieźle) od taty eksperymentów kulinarnych a dziadzio nauczył mnie najlepszego zakwasu na żurek (grins) Żałuję tylko, że nie miałam babci robiącej na drutach :) Poza tym wyniosłam z domu szacunek do innych, miłość do zwierząt i... obsesję na punkcie sprzątania (smiech) co prowokowało znajomych do robienia mi kawałów i przestawiania bibelotów na meblach... Również Święta w naszym domu są tradycyjne (po połączeniu potraw "moich" i tych z domu męża, mam 3 dni stania w kuchni- dobrze, że to lubię) Obiadek niedzielny zawsze jest taki rodzinny bo w tygodniu każdy je o innej porze i ogólnie celebrujemy ten dzień (nie chodzi mi tu o religię a o "rodzinność")
Podobnie jak moja mamusia- nie znoszę naczyń w zlewie więc zmywarka jest wybawieniem hihi, stale poprawiam fałdki firanek, nie lubię niedomkniętych szafek a w jednej mam stały bałagan bo trafia do niej to co nie kwalifikuje się do innej (smiech) Co jakiś czas robię przegląd... Prane na suszarce wisi równo i najlepiej jak niebieskie spodnie przyczepione są klamerkami w tożsamym kolorze (smiech) Wiem- głupie ale takie dziwactwo się mnie uczepiło :) A jak jest u Was?
Ps. Nie śmiejcie się ze mnie (smiech)(kwiatek)

amalka
 1291  19

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina dom rodzinny zwyczaje dziwctwa

Odpowiedzi

amalka
Uuuu... No to łatwo nie miałyście hihi Ze mnie się mąż śmieje, że ja żandarm jestem :) P to chyba jeden z nielicznych facetów którzy wycierają po siusianiu deskę w toalecie (smiech) Se go wyszkoliłam! A co!
amalka
@geodonna (smiech)(smiech)(smiech)
andziabuziak
o kurcze ...pachnie to ciagłymi meldunkami (smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)
mycha2706
Z domu rodzinnego wyniosłam dbałość o porządek.Moja mama nas terroryzowała wręcz... zaradność też mam po mamie...
Po tacie mam wrażliwość na krzywdę innych i płaczliwość na filmach:)
Gotowanie po byłej teściowej:)
andziabuziak
ja podobnie jak geodenna tyle że meble bo pościel dostałam w prezencie ślubnym :D
amalka
snikersik mój najpierw się buntował a le jak u znajomych podniósł deskę i mu się cofnęło (barf) to zrozumiał o co ja się tak siskam...
Iwona1977
a ja to poza tym ze sama sie wynioslam ,to jeszcze kota zabralam (grins)
flame123
ja póki co wciąż mieszkam z rodzicami, więc nic nie wynosiłam(smiech)(smiech)(smiech)
clyde22
No nie mówcie, że chłopy są takie straszne... co do tych desek piszę...
Mama nauczyła mnie nadmiernej pracowitości... Cierpię teraz, bo leżeć nie umiem. Masakra;)) Tata próbował nauczyć mnie fajczyć. Przez to znienawidziłem to świństwo. ;)) Po tacie odziedziczyłem kulinarny smak. Za kołnierz nie wylewam też po nim...
Iwona1977
@atena tez prawda(grins)
daryjka87poznan
Pracowitosc, punktualnosc oraz tak jak Ty miłosci do zwierzat.
JustiSam
To chyba takie babskie zachowania;-) No bo jak mozna wytrzymac z niedomknieta szuflada, odkrecona pasta do zebow, okruchami na stole?;-) Mozna ale jest ciezko;-) Tez lubie porzadek ale czasem pozwalam sobie na lenistwo i balagan. Porzadek wynioslam z domu a balagan poznalam jak sie z niego wynioslam;-P Oprocz tego po tatusiu mam "madrosc w glowie";-) tzn. nie wyjde z domu jak nie posprawdzam czy wszystko wylaczylam, nie zostawie w zlewie nalanej wody itp.(kwiatek)
katarzynka2404
geodonna69 (smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)
dyska29
Ja mam nadzieje ze wynioslam jak najmniej cech z domu rodzinnego a jesli ktos mi mowi ze robie cos lub zachowuje sie w taki sposob jak moi rodzice staram sie z tym walczyc A wszystkiego co sie w zyciu nauczylam zawdzieczam sobie i swojej ciezkiej pracy nikomu innemu Jest jedna cecha z ktora walcze od lat i to mam po ojcu nerwowosc ale mysle ze mi sie udaje a od matki mam tylko jedna ceche milosc do zwierzat i to jedyna dobra rzecz jaka jak widac przyswoilam sobie w domu rodzinnym ( a moze tylko zwierzeta dawaly mi milosc zrozumienie i bezpieczenstwo a nie rodzina ???)
lola86
dyska 29 doskonale cię rozumiem. Mam nadzieje że nigdy nie będe taka jak był mój ojciec , a niestety mam charakter po nim .
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.