Menu

wyprowadzka

Witam was dziewczyny ponownie.MIałam problem .Za na mowa was wyprowadziłam sie do wynajętego domu(dom mojej siostry koleżanki).Płaciliśmy czynsz 500zł .to niewiele bo tam było prawie wszystko.Mąż jak juz wspomniałam wcześniej nie przychodził wczas(grubo po północy)bo teściowa)(czyli moja mama)była temu winna.Przez tydzień mieszkania w wynajętym domu miałam sytuacje,że mąz dał rade wracac po pracy o 18:00.Potem sie to zmienił i wracał 21:00 lub później.Przemęczona wszystkim i nie odzywająca się do nikogo(nieznałam w nowej wsi ludzi)tylko do dziecka postanowiłam z mężem porozmawiać i powiedzieć mu o problemach.Po rozmowie nic sie nie zmieniło.Postanowiłam wrócić do rodziców.Mieszkam już u nich miesiąc i jestem na lekarstwach bo cierpie z powodu miłośći.Nie ukrywam że kocham męża.Nieraz sobie myśle czy dobrze postąpiłam wracając do rodziców.Przez ten miesiąc mąż tylko dał na dziecko 300zł i widział się jakieś 4 razy.Nie wiem teraz co robić Zostawać u rodziców czy nie?

anulka1982
 785  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Partnerstwo i Rodzina dom mąż rodzina mieszkanie razem

Odpowiedzi

mycha2706
Moje małzenstwo przestało istniec gdy zamieszkalismy osobno,ale nie ze wzgledów jakis kłótni ,tylko zrzadzenie losu,brak mieszkania itd. Nie bede opisywac tego wszystkiego.Załuje. Jezeli Go kochasz,wracaj jak najszybciej.
anulka1982
Kocham tylko czy mam cierpieć z córką w tym wynajętym mieszkaniu.
anulka1982
A nie powiem ,ze na mężu mi zależy .On tez nie chce wracać do starego mieszkania(rodzice pod nami).W tym starym mieszkaniu mieliśmy warunki dobre.
anulka1982
I dziewczyny dobrze sobie zdaje,ze mieszkająć oddzielnie małżeństwo się rozsypuje.Właśnie się tego boje czy przetrwamy
anulka1982
I dziewczyny dobrze sobie zdaje,ze mieszkająć oddzielnie małżeństwo się rozsypuje.Właśnie się tego boje czy przetrwamy
Magdalennka
ja bym chyba nie wróciła (mówię ja bo nie znam dokładnie całej sytuacji )
co do pieniędzy na dziecko to nie wiem ile zarabia Twój mąż czy te 300 zł to jest najwięcej ile mógł dać czy po prostu szkoda mu dać więcej
a odwiedziny dziecka to juz inna sprawa , zależy jak spędza ten czas czy po prostu przychodzi "żeby sie pokazac" czy spędza ten czas aktywnie , bawi się z dzieckiem i jest z nim "duchem i ciałem "
anulka1982
Raczej zabiera mnie i córke do swoich rodziców.A do mojego domu nie chce wejść.
beatka7623
Moim zdaniem dziewczyno poczekajcie troszkę i poukładajcie sprawy między sobą Bo z tego co widzę to nie jest problem mieszkania tylko chyba między wami Jakieś dziwne przepychanki Taka jest moja rada a jak się kochacie to mieszkanie na pewno wam nie przeszkodzi czy tu czy gdzie indziej
paulaa
z mojego punktu widzenia to nie o dom chodzi tylko małżeństwo wam się wali z innych przyczyn. A jak by mężowi zależało to nie pozwolił by na to żebyście oddzielnie mieszkali ale oczywiście mogę się mylić
rozowa82
sorry ale ja cos nie kumam o co chodzi. Moze dlatego ze blondynką jestem... Ale troche to dla mnie dziwne , poszliscie na swoje i co teraz wracasz bo mąż długo pracuje???? ja też siedze w domu całe dnie sama i zyje. i czym byłąs przemęczona??? nie obraź sie ale czegoś tu nie rozumiem....
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.