Menu

wysyłanie dziecka do kąta za karę

czy stosujecie wysyłanie dziecka do kąta, żeby na przykład pokazać że tak nie wolno?

czy sądzicie że to już jest przestarzałe....jakie metody stosujecie?

emma26
 365  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Opieka nad dzieckiem kara dla dziecka

Odpowiedzi

Beki
Kąt, karne miejsce, pokój wyciszenia... jak zwał tak zwał.
Bestyjka
Wpierdziel i do komórki (kciuki)
jola8443
ja wysyłam do drugiego pokoju na karę i wyciszenie się.przychodzę po poru minutach i jest ok.
halina21
raczej miejsce wyciszenia i przemyślenia swojego zachowania po chwili rozmawiamy o tym co się wydarzyło
kama86
Za kare stoi w kacie ale najpierw wytlumaczenie przez co ma kare ,aby wiedzial za co zostal skarcony.
Nula139
Nie stosujemy na razie kar , mała zachowuje się ok i nie ma takiej potrzeby.
Anulkaa
Nigdy nie wysłałam córki do kąta. Jeśli już sytuacja tego wymaga, to mówię żeby wyszła do kuchni, albo ja wychodzę.

I nie lubią słowa *kara*. I nie używam go przy dziecku. Tak jest rodzicom najłatwiej powiedzieć *za karę*

Ja wyciągam konsekwencje. I dużo tłumaczę. Dlaczego tak, dlaczego to wolno, a tego nie. Czy podobało jej się takie zachowanie, a jakby się czuła jakby jej ktoś tak zrobił???

Ale też musze napisac, ze moja córka jest raczej grzeczna i wystarczy długa rozmowa i wiekszość sytuacji się wyjaśnia.

Na szczęście :)
flame123
A po co?
Do pewnych wniosków małe dziecko i tak nie dojdzie - trzeba o nich razem pogadać
monia01081985
ja córki stawiam tylko po kątach jak się biją i jak nie mogę je rozdzieli i tak by się nie widziały. a tak ogóle stosuje inne kary adekfatne do przeskrobanej czynności. często to jest zakaz komputera czy oglądanie bajek a zdarza się że każe najstarszej córce iść jej do swojego pokoju by się zastanowiła nad swoim postępowaniem później do niej przychodzę i rozmawiamy o jej zachowaniu i dlaczego nie wolno jej się tak czy inaczej zachowywać (ja słucham jej co ma do powiedzenia potem ona słucha mnie i później dochodzimy do jakiegoś kompromisu).
goskapolak
Nie robiłam tego.Od narodzin wychowuje córkę alekiedy była młodsza i wpadała w ataki histerii wyprowadzałam ją do swojego pokoju i do mojego miała zakaz wejścia dopóki się nie uspokoiła.
Nie lubię histerii i muszę ewakuować albo siebie albo histeryka bo moja cierpliwość mogłaby się zakończyć bardzo mało wychowawczo.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.