Menu

Wywoływany poród

Hej dziewczyny czy któraś z was miała wywoływany poród? Wczoraj byłam u gin. i stwierdził że nie urodze w termine(czyli za dwa tyg) tylko umówił sie ze mną na wywołanie porodu za 3 tyg. Bardzo się boję bo słyszałam że taki wywoływany poród jest bardziej bolesny. Mam tylko nadzieję że dzidzia się pospieszy, ale póki co nic na to nie wskazuje.

monikarogalska2
 3995  24

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród wywoływanie porodu poród

Odpowiedzi

betty
ja miałam wywoływany... bylam po terminie jak poszłam do szpitala... zalożyli mi balonik o 10.00 a o 17tej mialam rozwarcie na 5 palców, później kroplówka i się zaczeło! poród miałam ciężki bo 16 godzin a i tak skończylo się cesarką bo mała się skrzywiła...
catharina
nie masz co sie przejmowac;)ja mialam wywolywany porod i to polega na tym ze podaja ci oksytocyne w kroplowce, a doodbytniczo jakies srodki rozkurczowe dodatkowo. Jesli chodzi o to czy bardziej boli niz normalny porod to nie wiem bo pierwszy raz rodzilam i to byl wywolywany!na poczatku dostajesz mniejsza dawke a potem coraz wieksza !no i u mnie polozne od czasu do czasu na skurczu robily masaz szyjki macicy a to boli musze przyznac ale zdecydowanie przyspiesza porod !ja mialam tak ze pomiedzy skurczami zasypialam nie wiem czemu moze tak dzialala na mnie oksytocyna??w kazdym badz razie jak na pierwszy raz to poszo szybko bo skurcze dostalam okolo 2,5 h po podaniu oksytocyny a potem jeszcze 2,5h i malutka sie urodzila!nie przejmuj sie przezyjesz!i nie stresuj sie bo to ci nie pomoze;) powodzenia!
szocia23
witam ja tez milam wywoływany 3 dni po terminie tez strasznie sie bałam ale nie było tak zle o 7 podli kroplowke o 9 przbili pecherz a o 15 moja coreczka juz był na swiecie ale jak wiadomo kazda ma inna granice bolu,za 4 tyg spodziewam sie drugieo dziecka i szczerze powiem ze wolałabym urodzic troche przed terminem takze trzymajcie za mnie kciuki :) pozdrawiam
krasna1
ja miałam 7 lat temu,dostałam kroplówkę i po 3 godzinach zobaczyłam córę.
nie bój się jak weszło to i wyjść musi...
monikarogalska2
Dzięki za dobre słowo, na razie jestem bojowo nasawiona. Ciekawe jak długo?:))
mama78
witaj
nie ma reguły,ja osobiscie mam porownanie,bo pierwszy porod mialam wywolywany a drugi to juz maluch sam sie wpraszal na swiat..i wydawal mi sie bardziej bolesny.Nie martw sie i nie denerwuj,pozdrawiam.
anettazab77
Ja mam porównanie bo pierwszą córke rodziłam bez wywoływania porodu oksytocyną i był bardziej znośny niz drugi który został wywołany oksytocyną.Rodziłam 11 godzin ale u każdej kobiety przebiega to indywidualnie także nie bój sie na zapas,będzie dobrze!powodzenia!
IziaMorela
ja mialm wywolywany porod, poniewaz wody odeszly mi w domu, a skurczy nie mialam wcale. I nie pojawily sie przez dwie kolejne doby. Wiec wywolali mi porod. Nie wiem czy jest bardziej bolesny bo mialam znieczulenie zewnatrzoponowe. Najpierw dali mi zel na macice ale to nie przynioslo pozadanego efektu wiec podlaczyli mnie do kroplowki.
Za pierwszym razem urodzilam 8 dni po terminie. Skurcze same nadeszly, ale przez 10 godz mialam tylko 3 cm rozwarcia wiec podlaczyli mnie do kroplowki i po kilku minutach jak zaczelo przec to myslalam, ze.... :P
Oczywiscie pierwszy porod byl bardzo bolesny, a ze znieczuleniem zrozumialam co to znaczy rodzic po ludzku :)
margie
ja mialam tez wywoływany 7 dni po terminie, praktycznie w ciagu 15 minut od podania oksytocyny zaczłęy mi sie skurcze, zaczeło sie o 14 a skończyło się cesarką o 23 , bo nie było postępu porodu..ja za to od oksytocyny dostałam jakiejś strasznej delirki, trzesłam sie strasznie i byłam zmeczona od tych ciągłych skurczów..pd koniec zaczelam zasypiac ze zmeczenia..
ale glowa do góry!!!warto sie pomęczyć zeby zobaczyc dzieciątko które tyle czasu rosło pod Twoim sercem:)takie maleństwo wynagradza te wszystkie trudy!!
oliw1384
ja bylam przed terminem ale dostalam oksytocyne tak zdecydowal ordynator nie bylam jescze gotowa do poorodu milaam w koncu jescze tydzien, do dzis nie wiem dlaczego tak postapil a przceeiz moglam sei sprezciwic ale to byl moj pierwszi porod i I dziecko. lezalam pod kroplowa 12 godz az sei wresczei zaczelo ale po killku minutach lekarz stwierdzil ze nie urodze bo mala nie chce wejsc nizej do kanalu rodnego
ogolnie wazyla 4 kg, moze dlatego nie weim dokladnie , a co do bolu to bolalao ale das ei wytrzymac nie boj sie teraz jestem najsczesliwsza matka na swiecie
monikarogalska2
dzięki dziewczyny podnosicie mnie na duchu, chyba naprawdę warto się pomęczyć bo nagroda wielka!
mama78
..zawsze mozesz poprosic o znieczulenie,gdy juz poczujesz ze nie da rady..a pojawienie sie malucha rekompensuje wszystko;)
tlolek
nie przejmuj sie tym co powiedział lekarz...mój też kazał mi przyjsc do szpitala na wywołanie też 2 tyg przed terminem z taką informacją wyskoczył, że normalnie to nie urodze....urodziłam 3 dni przed planowanym terminem, naturalnie i tylko 5 godzin
PS dzieci lubią nas zaskakiwać
irekzboralski
ja miałam wywoływany poród 4 dni po terminie.Podłączyli kroplówkę,przebili pęcherz...i nic,zero skurczy a w dodatku Małemu zaczęło tętno zanikać i skończyło się cesarką.
monikarogalska2
Dzidzia ma 3,5 kg także nie jest olbrzymem. Mnie też zdziwiło że jest taki pewien że nie urodze w termine. A stwierdził to po "przeglądzie" , że niby szyjka nie jest miękka, a po Ktg że mam za małe skurcze macicy.
kasia13_archiwum
@Magic... tez mnie to zastanowilo... :O Ja urodzilam pierwsza corke 2 dni po terminie, mlodsza zas 6 dni po terminie... W obydwu przypadkach do 1 dnia przed porodem nie mialam skurczy ani rozwarcia. Wszystko przyszlo nagle.
1 dzien przed porodem nagle mialam 1 cm rozwarcia... i... zero skurczy... Na drugi dzien (przy Yasminie) na kontroli od czasu do czasu skurcze (na kontroli bylam o 10. a porod byl po poludniu i tak szybki, ze urodzilam nagle podczas usg w ciagu ok. 15 min)...

Dlatego... coz... dziwi mnie pewnosc twojego lekarza... 2 tyg. to kopa czasu... a i po terminie ma sie do 2. tyg. Chyba, ze z dzieciatkiem cos nie tak, albo lozyska nie pracuje tak jak trzeba.
kasia13_archiwum
Polecam liscie malin... Napar z niego zmiekcza szyjke macicy i przygotowuje do porodu... Sposob chetnie zalecany przez polozne w Niemczech...

A ja wklejam co na ten temat znalazlam w necie:

"Napar z liści malin pomaga w przygotowaniu macicy do porodu, a zwłaszcza szyjki
do rozwierania. Należy go pić na 2-3 tyg. przed terminem porodu (3 łyżki
suszonych liści malin, ½ l wody, zagotować,
gotować przez 3 min.), pić 3 razy dziennie.

Kup sobie liscie maliny w Herbapolu, nie kupuj gotowych herbatek bo tam sam pyl
nie listki. Ja pilam te herbate wczesniej niz od 37 tygodnia, niktorzy uwazaja
ze mozna ja pic od samego poczatku i moze wrecz zapobiegac krwawieniom w czasie
ciazy. Inni ze lepiej sie wstrzymac do 36 tygodnia. Do szklanki gotujacej sie
wody wrzucalam 1 lyzeczke ziela i gotowalam pod przykryciem na b.malym ogniu
przez 5 min. Na sam porod dobrze jest tez podobno wypic bardzo mocny napar (30g
ziela na 500 ml wody gotowac 15 min) ja nie wyprobowalam bo podobno bardzo
przyspiesza akcje a wolalam zeby polozna dojechala na czas :-)

Przy moim pierwszym porodzie (bez herbatki) faza rozwierania trwała kilkanaście
godzin, a przy drugim (po herbatce) dwie godziny.

Liście malin zawierają prostaglandyny i to właśnie ich sekret (owoce
prostaglandyn nie mają)."

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=75687087&a=75689094
kasia13_archiwum
urwalo, wiec podaje koncowke...

75687087&a=75689094

Powodzenia! :):):)
NIKA
ja mialam i mniej bolala niz normaly
Zana
ja poszłam do szpitala w terminie i przez 3 dni pod rząd dostawałam oksytocyne i nic ...zero ... w końcu skończyło się cc...ale nie chcę straszyć ..w końcu teraz jak jestem w drugiej ciąży okazało się że mam małą wadę macicy przy której mogą być problemy z akcją porodową :-)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.