Menu

Wyzwiska

Nie wiem jak wytłumaczyć mojej córce różnicę między np: Moja rybko, a Ty świnio. Córeczka zupełnie nie widzi różnicy. Ostatnio w parku kilka dzieci się wyzywało i Gosia nie mogła zrozumieć czemu jedna dziewczynka się rozpłakała jak inna nazwała ją świnią. Zabawna sytuacja ale stało się to u nas problemem. Czemu kaczuszko, misiu, rybko jest ok, a świnio, krowo i ośle już nie. Jak mam to wytłumaczyć córce?

mystery
 1208  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

Wychowanie przezywanie wyzwiska

Odpowiedzi

Estera
Ciężka sprawa:) Może spróbuj na zasadzie wstępnej zabawy. Weź kilka przedmiotów - niech je opisze np. puchaty ręcznik, bluzeczkę i brudną szmatkę. Wszystko wykonane jest z materiału, wszystko ma swoje funkcje i żadna z tych rzeczy nie jest gorsza, ale niektóre zwyczajnie są miłe w dotyku - do ręcznika aż chce się wtulić, a szmatkę niechętnie się bierze do rąk. Tak samo ze zwierzątkami, kaczuszka kojarzy się tak jak ręcznik z czymś miłym, a świnka z czymś niefajnym. Jednocześnie podkreśl, że wszystkie te rzeczy są tak samo ważne i nie można mówić o którejś z nich, że jest niepotrzebna, gorsza. Tak samo ludziom nieprzyjemnie jest, gdy się ich wyzywa...
Alb22
Też mam czterolatkę, więc próbuje sobie to wyobrazić - myślę, że po prostu bym powiedziała, że jak kogoś lubimy to mówimy kaczuszko a jak chcemy kogoś obrazić - czego oczywiście nie należy robić to wtedy ty świnio. Myślę, że jak powiesz na konkretnych przykładach to córka zrozumie. Wiem, że to nie jest łatwe tym bardziej, że moja córka kocha wszystkie zwierzątka i nie wiem czy tak łatwo by było zrozumieć czemu osioł jest nieładnie skoro kłapouszek jest taki kochany!
Alb22
@ Estera: Świnka to przecież Prosiaczek z Kubusia Puchatka więc wręcz przeciwnie kojarzy się z czymś bardzo fajnym!! Dzieciom nie staje przed oczami gruba tłusta świnia umazana błotem tylko właśnie prosiaczek i kłapouszek. :)
Estera
@Alb22: ale są chyba przecież zdjęcia dokładnie takiej umorusanej świnki prosto z błota.
artanis
Mój synek wie, że świnka, osiołek to osiołek a prosiaczek i klapouchy to zupełnie inna historia...
Alb22
Moja córka też wie - ale jednak siła skojarzenia jest silniejsza. Nie da się u niej spowodować tego, żeby świnkę kojarzyła z czymś brudnym, nie fajnym. Świnka to świnka i już - też jest kochana jak piesek czy kotek.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.