Menu

wzruszony do łez

sytuacja z wczoraj wieczora. Godz. 20.00 mąż zaczyna oglądać jakiś film, ja zerkam kątem oka i widzę, ze aktorzy to Chińczycy, więc nie oglądam, bo nie lubię takich filmów(zazwyczaj to filmy akcji). Zajmuję się synkiem, kąpiel, lekarstwa i usypianie, no i mamy godzinę 21.00, mąż zaciekawiony filmem, więc siadam na nm, bo przecież co to za oglądanie w połowie. Film się skończył, mąż kładzie się spać i mówi, że super film i bym pewnie płakała jak bym oglądała, patrzę na niego i widzę łzy w oczach, uśmiałam się (smiech)(smiech) a n się wkurzył, bo przecież ja nigdy z nim nic nie oglądam, tłumaczę, że w połowie to i tak nie wiem o co chodzi i po co mam oglądać, poza tym ktoś się musiał zająć synkiem, bardziej się chyba oburzył, że się śmiałam z niego, że się wzruszył. No i pytanie do Was, czy Wy lub Wasi partnerzy też się wzruszacie??? I czy oglądacie np połowę filmu lub końcówkę, czy tylko od początku???

milcia22
 1021  24

Znajdź pytania na ten sam temat:

Czas wolny i Sport film wzruszenie oglądanie tv

Odpowiedzi

martus1988
(grins)(grins)
Magdzik
Jeśli mąż ogląda film i widzę kątem oka, że ciekawy, to się dosiadam nawet w połowie filmu(grins) No i też nie śmieję się z jego łez wzruszenia, choć rzaaaaaadko mu to się zdarza:)
Matina
Beczę na niektórych filmach i lubie jednak obejrzeć od początku do końca. A to, że Twój mąż sie popłakał znaczy, że wrażliwy jest - a to raczej dobrze prawda?
andziabuziak
ja tam oglądam nawet końcówki porostu chce wtulić się w męża i zasnąć jeśli jest nudniasty a płakać ? zdarza sie nam obojgu!
Beki
Ryczę na filmach, a nawet na reklamach (!).. jak oglądam wiadomości i jak idę ulicą i widzę coś co mnie wzrusza.
Wzruszonego faceta zazwyczaj przytulałam.
justii34
Wzruszam się okrutnie ,wręcz nie panuje nad tym.Oglądam tylko od początku filmy ale nie chinczyki(smiech)
milcia22
ja się śmiałam z niego, bo on ogólnie jest niepłaczący, a wczoraj to powalił mnie tymi łzami
renata29
mężu płacze na filmach,ja czasem też(musowo ryczę na "Liście w butelce"mimo,że widziałam już kilka razy:) ) i czasem oglądam od środka jak mnie coś zaciekawi
milcia22
wrażliwy to on może jest ale jak ja się poryczę na filmie też się ze mnie nabija
Magdzik
Ach...i ja sama płaczę, jeśli film mnie wzrusza:)
milcia22
kurczę, tak sobie myślę, to pierwszy raz widziałam łzy w oczach męża jako reakcja na film, choć nieraz oglądaliśmy naprawdę wzruszające
milcia22
facet udaje twardziela a tu takie coś, może rzeczywiście powinnam więcej filmów z nim oglądać i jakoś przemóc się do tych Chińczyków
Zana
oboje płaczemy na filmach kiedyś jak prawdziwe krokodyle ale nie przyszłoby mi do głowy się śmiać z płaczu m
milcia22
no tak, ale pisałam, że jak widzę Chińczyków to kojarzą mi się z filmami akcji, nawet się dokładnie nie przyjrzałam ani minuty temu filmowi, mój błąd i nie chcę nikogo obrażać
Panterka
A mi się wydaje słodkie jak facet wzruszy się na filmie.. To znaczy, że jest wrażliwy:) Mi samej bardzo często "pocą się" oczy (grins) Nawet oglądając jakieś seriale.. A na bajkach typu "Kubuś Puchatek i Hefalumpy" czy "Król Lew" ryczę jak bóbr...
Zana
@Panterka ja też ryczałam na "Król Lew"(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)
mycha2706
Beki witaj w klubie(grins) Najbardziej rozczula mnie Bozonarodzeniowa reklama Coca-Coli jak ten biedny chłopiec myśli,że juz nie zdąży zobaczyc zaświecających się swiateł a tu bach:):):)
Mój R. to bezduszna istota więc nie płacze(wow)
Ja jestem beksa i to okrutna...
Waleczne serce i Życie jest piękne przepłakałam dosłownie od pierwszych minut...mało tego tak jest za każdym razem...czasem sama sobie mówie,że nie moge ryczeć i jeszcze bardziej...buuuu.Wstydze sie tego,że taka ciućma jestem(grins)
daryjka87poznan
Ja jezeli film jest wzruszajacy to płacze, maz natomiast nie. Ale ogladamy wspolne filmy, chodz ostatnio rzadko bo maz wieczorami szybko zasypia i nie ma sił cos obejrzec, filmy tez w połowie ogladam jak mnie wciągną.
moput
Ja wzruszam się bardzo często i łzy kapią mi jak grochy więc przez nie nie widzę czy mój małżowinek płacze ;)) Ale widziałam u niego łzy wzruszenia w różnych sytuacjach i nie uważam ich za słabość!
korek221
potrafię się solidnie poryczeć na kreskówce a co dopiero na normalnym filmie...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.