Menu

Z dzieckiem w autobusie

Czy korzystając z dziećmi z miejskiej komunikacji spotykacie się z życzliwością czy wręcz przeciwnie? Czy ludzie ustępują miejsca? Czy kiedy macie ze sobą również wózek znajdzie się osoba na przystanku, która pomoże wnieść wózek do autobusu? Opowiedzcie jakie zachowania najczęściej spotykacie podróżując z pociechami komunikacją miejską.

Ania
 1535  5

Znajdź pytania na ten sam temat:

Czas wolny i Sport komunikacja miejska autobus

Odpowiedzi

mamaMaksa
Są takie przypadki że mąż zabiera auto a ja muszę cos załatwic i muszę korzystac z komunikacji miejskiej mnie w sumie jest jedno czy stoję czy siedzę w autobusie ale mój synek nie potrafi stac przez 20min podczas jazdy autobusem w dodatku nie ma się czego złapac bo uchwyty sa za wysoko jak kiedys pewnej smarkuli zwróciłam uwage by ustąpiła miejsca to myslałam że mnie pożre,zauważyłam że starsi ludzie częściej ustępują miejsca niz młodzież normalnie wstyd!
daryjka87poznan
My autobusem jechałysmy tylko raz z Inez, była wtedy bardzo malutka i była z nami moja mama wiec same sobie dałysmy rade z wnoszeniem wozka do autobusu. Natomisat jak byłam w ciazy to w tranwaju zdarzało mi sie ze ludzie schodzili mi (nawet staruszki ) zebym usiadła.
madusia
u nas jezdza stare autobusy z wysokimi schodami-wejsc na nie z wozkiem to porazka i czasem ktos pomoze najczesciej jednak jak wychodze sama wynoszac wozek to wciskaja sie stare babcie,ze prawie sie wywracam i jeszcze do mnie z geba,ze powinnam poczekac,az one wejda-mimo,ze widza zanim wejda na schody,ze mam w rekach wozek albo mam je omijac,to juz nie raz swoje uslyszaly..wrr

co do tego jak jedziemy autobusem bez wozka do np.lekarza ludzie rzadko ustepuja miejsca mimo,ze widza,ze Wiktorek jest maly i ze na kazdym zakrecie musze go mocno trzymac,zeby nie upadl tracac rownowage
sara7777
musze przyznać,ze ja zazwyczaj spotykam sie z życzliwością.niekiedy nawet niie zdąże zapytać o pomoc przy wniesieniu lub znienieniu wózka z tramwaju bo juz się pojawia ktoś chętny. w sumie mieszkam prawie w samym centrum Poznania i generalnie często lubie chodzić pieszo z wózkiem po spacerku.bo jak bez wózka to zawsze mam gdze usiąść w tramwaju,jakoś trafiam na miłych ludzi.u nas jeżdża same niskopodłogowe autobusy wiec nie ma problemu jak się jest z wózkiem.Tramwaje też mamy niektóre niskopodłogowe tzn akurat linie którymi jeżdżę najczęściej takie właśnie są wiec mam szczęście.Ale naprawde podróżowanie z dzieckiem komunikacją miejską nie sprawia mi problemu natury technicznej
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.