Menu

'Z innej beczki"... jaki macie stosunek do oddawania organów po śmierci?

Dla kobiet, które chcą się wypowiedzeć.

jagoda24
 425  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Zdrowie oddawanie organów po śmierci

Odpowiedzi

Beki
Jestem jak najbardziej za. W ogóle nie zrozumiem jak można się nie zgadzać.
aniol
Ja i za i przeciw ale za dużo by pisać.To jest ciężkie pytanie bo decyzja bardzo trudna.Łatwo teraz powiedzieć tak ale znam przypadki gdzie takie osoby własnie wycofały sie lub ich rodziny ...
Nena
Mam kartę dawcy w portfelu z dokumentami także w razie W moje organy przydadzą sie innym osobom. I dokładnie tak samo innych członków mojej rodziny.
Beki
Ale jak rodzina się wycofała? Jeżeli mam kartę dawcy to rodzina już nic nie poradzi. Chyba, że o co innego chodzi.
Beatka9316
Jak najbardziej jestem za.... Jeśli tylko ma to uratować komuś życie to jak najbardziej :)
aniol
Miałam na myśli dzieci ,że rodzina na poczatku mówiła tak a potem wycofała sie ,przecież dzieci same za siebie nie decyduja.
mammma
życiowy raczej. jeśli coś, co nie przyda się już mnie, przyda się komuś innemu, to chyba jest ok (kciuki)
Beki
Jeśli chodzi o dziecko.. to faktycznie bardzo ciężka decyzja, ale nie wahałabym się. Ostatnio gdzieś po necie krążyło zdjęcie dziewczynki, której nie udało się uratować.. ale dzięki niej 3 osoby będą żyć, albo nawet 7 osób, nie pamiętam dokładnie. Było to zdjęcie dziewczynki, a przy łóżku lekarze oddający jej hołd, w Azji.
Mała bohaterka. Rodzicie również.
Byłam też niestety świadkiem takiej odmowy. Pan nie miał żadnego papierku że chciałby oddać narządy, a mógłby. Rodzina, a zwłaszcza Jego córka, kategorycznie odmówiła. Było to dla mnie dziwne, bo to młoda osoba była. Szkoda.. ale to każdego indywidualna decyzja, bardzo bardzo trudna.
Madzika
jestem za oddawaniem organów po śmierci ale trzeba też zrozumieć osoby które w chwili utraty ukochanej osoby nie są w stanie podjąć takiej decyzji, tak straciłam go/ją możecie sobie wziąć co chcecie, bo przecież jesteśmy tylko ludźmi i nie zawsze chcemy się pogodzić z czyimś odejściem , nie zawsze jesteśmy w stanie zrozumieć że tej osobie już się nie przyda a innemu życie uratuje i przezywamy rozpacz i żal, że to niesprawiedliwe on/ona umarł a ma ratować kogoś dlaczego jego/ jej nie uratowali, nie myślimy wtedy o innych.
Dlatego też sądzę że powinno się o tym pomyśleć samemu przed śmiercią by nie narażać rodziny na takie trudne decyzje.
nela
jestem za,mam karte dawcy
aniol
Atenko myślę podobnie(kwiatek) choć nie każdy potrafi to uszanować i zrozumieć.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.