Menu

Z nożyczkami za pan brat

Dzieci rosną bardzo szybko, a razem z dziećmi rosną ich włoski. Co jakiś czas trzeba użyć nożyczek lub maszynki, żeby doprowadzić fryzurę dziecka do ładu. Jak wasze dzieci reagują na konieczność obcięcia włosów? Czy obcinacie włosy waszych pociech samodzielnie, czy chodzicie do fryzjera i czy taka wizyta przebiega spokojnie, czy też musi zostać wylane morze łez zanim fryzura będzie odpowiednia?

Ania
 1455  8

Odpowiedzi

Achcha
Moje starsze dziecko chodzi do tego samego fryzjera od niemowlaka. Teraz do niego chodzi z młodszym bratem. Początki były trudne. Kilka pierwszych wizyt były okupione płaczem ale później się przyzwyczaił a teraz chodzi do niego i opowiada mu co u niego słychać.(grins) Młodszy synek był pierwszy raz i zachowywał się wzorowo. Fryzjer był zdziwiony jego spokojem.
moput
A ja już odpowiedziałam na to pytanie razem z kolejnymi i nie ma mojej odpowiedzi :(
A było tam, że mój dwulatek poddaje się cierpliwie fantazjom fryzjerskim męża a pięciolatka tylko miewa podcinane włoski co kilka miesięcy. Problemów z nożyczkami brak :))
smerrfetka
nigdy nie mialam problemu..zawsze grzecznie siedziała jak jej obcinałam włoski....
bobasekm
Syn do tej pory był obcinany przeze mnie, tzn maszynkę, trzymaną w moich rękach, ale ostatnio naoglądał się "Zmierzchu" i za nic w swiecie nie da sobie obciąć włosów, układa je saobie tak jak Edward i mówi, że dziewczyny na niego lecą :D:D:D
A córcia... udało nam się jako-tako obciąć Jej grzyweczke (dobrze, ze Jej sie łoski kręcą, bo nie widac jak krzywo obcięta ta grzywczka, ale wierciła się niemiłosiernie, nie wiem co będzie później i póki co wolę o tym nie mysleć )
koza54
ja obcinam córce sama włosy, w końcu jestem fryzjerką (grins) daję jej coś czym się zainteresuję na dłuższy czas i nożyczki szybko w ruch idą, bo ona zaraz się kręci. na szczęście nie płacze podczas obcinania :)
beatka7623
Z moją starszą córą nigdy nie miałam problemu a sama jej obcinałam Młodszej jeszcze nie ruszałam włosków bo chcę żeby urosły Podejrzewam że to będzie koszmar bo ze szczotką też za nią latam :)
lola86
to zależy od fryzjera i od dnia dziecka niektóre mamy przygotowują dzieci pare dni prędzej na taką wizyte a niektóre prosto z podwórka . najlepiej niech fryzjer obcina nożyczkemi bo maszynki dzieci przeważnie się boją . Ja zawsze stosowałam technike że najpierw maluszka zagadywałam pokazywałam mu grzebyki psikaliśmy wodą zakładałam pelerynkę jak np batmanowi czy supermenowi czasami pomagał harry poter.Potem dawałam maskotką lub grzebyk klamerki i heja z obcięciem byle by szybko nim małemu się znudziło a na koniec za odwagę lizaka nie waż nie czy byłam popluta pogryziona czy siedział grzecznie nagroda pomaga bo przy następnej wizycie dzieci już pytały czy dostane lizaka albo zaraz wyciągały rączkę . musisz znaleść odpowiednią fryzjerkę która bedzie miała podejście do dzieci bo bez tego trudno , uwierz że wiem coś o tym bo sama tną takich małych skrzatów
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.