Menu

Zabawa zabawkami przez "obce" dzieci

Kochane mamy, co sadzicie na temat brania do buzi zabawek waszych pociech przez inne dzieci? Mój Karol ma 5 mieś i większość jego zabawek leży w salonie gdzie prawie cały czas przebywamy. Wczoraj byli u nas znajomi z rocznym dzieckiem. Nie mieli ze sobą żadnej zabawki swojego synka, więc bawił się grzechotkami i misiami Karola. Wszystko co wziął do ręki to do buzi (jak większość dzieci w tym wieku). Co Wy o tym sądzicie? Czy zabieracie własne zabawki idąc do znajomych? Ja dzisiejszy dzień zaczęłam od mycia i gotowania gryzaków i grzechotek..

asqa
 1005  33

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Opieka nad dzieckiem zabawa dziecko zabawki

Odpowiedzi

moniajulitka
Jeżeli znam dziecko i wiem,że jest czyste i zadbane to raczej mi to nie przeszkadza.Jak znajomi czy ktoś z rodziny przychodzi do nas z dzieckiem to bawią się córki zabawkami i też to działa w drugą stronę.Jeżeli się pobrudzą to faktycznie trzeba je umyć ale żeby od razu gotować:-)
aniula
nie wiem, ja bym nie przesadzała...mam dwójke dzieci, tez biora sobie nawzajem zabawki, poza tym też inne dzieci do nas przychodza i równiez sie bawia.Przeciez jakby dziecko mialo sie czyms zarazic , to i tak po wspólnej zabawie to prawdopodobne.przeciez nie bedziesz w stanie za kazdym razem zabawek dzidzi.Twój synek tez musi sie uodpornić na rózne zarazki poniewaz one sa wszedzie.Mycie raz na jakis czas tak ale nie co dzień.
betty
nigdy nie zabieram zabawek jak ide do znajomych... i tak samo nikt nie przychodzi ze swoimi... to co że inne dziecko bawi się albo poślini? Nie można tak dezynfekować wszystkiego??? Jak twoja mała ma się uodpornić? Powiem ci że nigdy nie wpadłam na pomysł żeby od razu myc zabawki? A jak pójdzie do przedszkola to co? Będziesz siedziała obok ze ściereczką?
asqa
Rozumiem że jak będzie starszy to będzie się bawił zabawkami innych dzieci i one jego. Nie dbam przesadnie o higienę i nie dezynfekuje wszystkiego. Chodziło mi o branie zabawek do buzi!!! Ja raczej nie wyobrażam sobie oblizania widelca którym przed chwilą ktoś jadł.
zosiafia
W przedszkolu już chyba dzieci nie ładują wszystkiego do buzi... Ja często wyparzam wszystko, co Anielka wkłada sobie do buzi, tak jak smoczki i butelki. A jakby ktoś inny to wsadził do buzi, to chyba też bym gotowała :P
zosiafia
No właśnie, asqa! Zgadzam się z Tobą w 100%.
moniajulitka
Ale to jest troszkę na innej zasadzie.Ja też bym tak nie zrobiła,ale dziecka przed takimi sytuacjami nie ustrzeżesz.Bo jak Twój synek zacznie raczkować to dopiero się zacznie.Zabawki to mały pikuś.Zacznie się oblizywanie wszystkiego nawet czasami podłogi,miski pieska jak jej wcześniej nie zchowasz itd.Więc lepiej zacznij się do tego przyzwyczajać:-)
Magda79
Powiem tak jak przesadnie będzie się dbało o higienę dziecka to częściej będzie chorowało bo nie ma kontaktu za zarazkami. Moje bawią się w piaskownicy i ta jedzą i piją. i nie biegam za każdym razem do domu aby umyć im ręce.
zosiafia
Hehe... jak ja się tego nie mogę doczekać...
aniula
Pozatym w twoim domu nie ma bóg wie czego prawda.To są tylko dzieci.A jak inne dziecko dotknie rączki twojego to co tez mu zdezynfekujesz?Dziecko tez musi się uodpornić.Zgadzam się z moniajulitka:)))
aniula
No nie wiem mamarosa.Moja ma 19m i nadal bierze do ust wszystko...Raczkowac zaczęła mając 6,5m to co miałam całą podłoge domestosem 5 razy dziennie???Ja jestem zwolennikiem higieny ale dziewczyny nie przesadzajcie!!!
Magda79
ZARAZKI SA POTRZEBNE DO NORMALNEGO FUNKCJONOWANIA NIE DA SIĘ BEZ NICH ŻYĆ.
aniula
Ok zgadzam sie , zeby nie piły z tego samego kubka, nie jadly jedna łyżka.Ale mówimy tu o niemowlakach które sie bawią....
Magda79
Nie da się upilnować dzieci, wystarczy na chwilkę się odwrócić i zanim człowiek się spostrzeżemy obśliniona zabawka ląduje w buzi dziecka. A tak na marginesie to Twoi znajomi powinni zabrać kilka zabawek własnego dziecka.
aniula
Niby tak ale dwólatki to sa uparciuchy...a nie jestes w stanie caly dzień za dzieckiem chodzic, aby czegos nie polizalo.a domowe zarazki owszem ale prawda jest taka , zenie jestesmy w stanie chronic naszych dzieci non stop!a to kwestia kilku miesiecy jak zacznie pelzac po podlodze ...i co wtedy , a jak ktos nas odwiedzi, albo pójdziemy do kogoś?Wyjmiemy domestos???dzieci musza sie uodpornic!!!
moniajulitka
Z tym zabieraniem to raczej też nie zgodzę się a tym bardziej ,że było to już roczne dziecko.A wiadomo wszystko co nowe ciekawi.Więc pozostałoby na tym,że je mieli ale i tak maluszek by się nie bawił bo były nowsze,ciekawsze.
Magda79
Dziewczyny zaraz wszystkie na tym forum będziemy rwać włosy z głowy która ma rację. To wszystko zależy od podejścia danej osoby do konkretnej sprawy. I tutaj nasuwa się pytanie MYĆ CZY NIE MYĆ o to jest pytanie ;)
aniula
Ja napisałam juz predzej ze owszem nalezy myc ale nie przesadzac....Moje dzieci nigdy nie mialy pklesniawek i tym podobnym...myje podlogi 3 razy w tygodniu...i nie domestosem ...to bylo tylko przyrównanie...w kiońcu zbija wszystkie zarazki!Ja domestos uzywam w ubikacji...na co dzien Pronto....i zarazki zostają:))
aniula
Sorki za literówki , mam nadzieję , że wszyscy mnie zrozumieli...
aniula
róbta co chceta!!!!!:D:D
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.