Menu

zachowanie dziecka:(

Witam, mam pytanie dot. zachowania dziecka. Nie lubię publicznie opowiadać o prywatnych sprawach, ale mam nadzieję, że coś mi poradzicie. Jestem załamana zachowaniem synka, który ma 3 lata. Otóż od około 2 tygodni zmieniło sie jego zachowanie wobec mnie. Dziś np. jak mieliśmy iść na spacer to nawet za rękę nie chciał mnie wsiąść, musiał tata, bo inaczej był płacz,
nie chciał nawet żebym z nimi szła. Nie chce żebym go ubierała, żebym kładła go spać, dosłownie nic, nie umie jeszcze mówić, ale wyraźnie mnie odtrąca. Nie wiem czym spowodowane jest jego zachowanie, podejrzewam,że mąż tak chce na niego wpłynąć, żeby bardzo go do siebie przywiązać, bo miedzy nami już od dawna się nie układa, i mąż nie chce, żebym od niego odeszła. Wie jak bardzo kocham syna. Nie wiem co mam w tej sytuacji robić, bardzo cierpię, ale najbardziej to krzywda dzieje się mojemu dziecku:( Czy spotkałyście się z czymś takim , czy mogłybyście mi Kochane pomóc, co powinnam zrobić?

marti82
 829  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Partnerstwo i Rodzina dziecko

Odpowiedzi

emikacpi
@gsak napisała wszystko , podpisuję się pod jej wypowiedzią - szczera rozmowa i decyzja co dalej z Wami. Trzymaj się kochana (prezent)
jagoda30
może to wina męża a może syn wchodzi w czas kiedy mama już nie jest najważniejsza, tylko szuka kontaktu z facetem?
karolcia514
ja również podpisuje się pod @gsak i trzymam kciuki :)
pscolka1987
a może maż jest za to odpowiedzialny ,chodzi mi o to czy czasami nie nastawa negatywnie syna przeciwko tobie ,,,,,musi być powód dziecko z dnia na dzień nie zachowuje sie tak ...powiedz swojemu synkowi ze jest ci smutno ze bardzo go kochasz,3latek takie rzeczy rozumie ,moja teraz kończy 3lata i rozumie dużo .. (kwiatek)(kwiatek)
marti82
dodam tylko, że rozmawiałam o tym z mężem, to mówi, że to ja się izoluje, za chwile dziecku mówi: widzisz mama nie chce z nami na spacer iść. poza tym jest tak że to co ja nie pozwalam dziecku, to on idzie do taty a tata a on oczywiście się zgadza, na wszystko dziecku pozwala a ja próbuje wychować je zgodnie z pewnymi zasadami. o to są również między nami nieporozumienia. przepraszam, ze tak chaotycznie pisze ale nie mogę za bardzo pisać
goskapolak
Jeśli rzeczywiście mąż próbuje pogrywać emocjami synka w sytuacji gdy wam się nie układa to masz przerąbane.Bo pomyśl co będzie jak się rozstaniecie- jak bardzo wtedy będzie próbował nastawiać go przeciw Tobie.
Pewnie trzeba poobserwować czy robi to mąż bo pewnie jak go spytasz to raczej się przyzna.I dopiero wtedy zacząć działać.
Powodzenia.
piasekpustyni
powiem tylko tyle: masz męża palanta bo nawet jak mdz. rodzicami jest źle to nie wolno nastawiać dziecka przeciwko sobie, to nie karta przetargowa! możesz mu to ode mnie przekazać!!!!!!!!(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)
marti82
ollaj wiem, że dziecko może faworyzować jedno z rodziców, było tak czasami i u nas, ale żeby się aż tak zachowywało?
agucha44444
u nas tez tak jest,ale to dlatego ze maz pracuje od 8 rano do 20 wiec jak tata wraca do domu to nawet nie da jemu rak umyc juz chce aby przy nim wszystko robil.Ja jestem do przytulania jak placze,gdzies sie uderzy a tata wszystko ma robic jak jest w domu,kiedy taty nie ma to wszystko robie ja.
goskapolak
Ale dziewczyna wyraźnie napisała:że tatuś steruje dzieckiem,rzuca stwierdzeniami,które sugerują,że to wina mamy,mało tego,nie tworzy wspólego frontu z mamą,pozwala na to czego ona zabrania.
jagoda30
@eudaimonia mądrze piszesz, a że tatuś gra na dziecku to wydaje się być inna para skarpet...
mycha2706
Rodzice powinni stanowic dla dziecka WSPÓLNY FRONT. To daje Mu poczucie bezpieczeństwa! Krzywdzicie dziecko,które ma *bałagan *przez takie zachowanie w głowie.
Jak słyszę takie coś to mi się kur*** nóz w kieszeni otwiera.
Miałam straszne stosunki z moim eks,ale jeżeli chodziło o Alicje to wiedziała,ze nie przeciągnie nas na swoja stronę,gdy przeginała,chociaz próbowała zaskarbic sobie jego miłośc będąc tam i mówiąc na mnie złe rzeczy i to samo było gdy przychodziła od taty i gadała na niego. My zorientowaliśmy sie,ze steruje nami 3 latka i doszliśmy do porozumienia. Nigdy przenigdy nie pozwalamy na to,zeby emocjonalnie wykorzystywać nasze dziecko. Z chłopcami jest podobnie,mimo ze czasem pożrę się z R. a którys z synów cos przegnie, ja krzyczę bądź daje kare,oni natychmiast lecą do taty ,ale! słyszą* skoro mama tak powiedziała,znaczy się ze tak ma być *
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.