Menu

Zakaz pocałunków w szkole - co sądzisz na ten temat?

Ożywioną dyskusję wywołało ostatnio postanowienie dyrekcji jednej ze szkół w Nowym Dworze Gdańskim. Chodzi o "zakaz nadmiernych kontaktów fizycznych", w szczególności publicznych pocałunków czy wyjątkowo intensywnego przytulania się. Jak donosi serwis gazeta.pl w artykule Szkoła zabrania się całować, uczniowie gimnazjum oraz liceum zostali poinformowani, że "takie zachowanie może przecież razić inne osoby, które są zmuszone na to patrzeć. Dlatego (...) nie powinni tak ostentacyjnie okazywać swoich uczuć". Według autorów artykułu "za notoryczne łamanie zakazu, grozi obniżona ocena ze sprawowania." Co sądzisz na ten temat? Zgodziłabyś się z dyrekcją tej szkoły czy jesteś innego zdania?

NetMamaTeam Team
 1006  21

Znajdź pytania na ten sam temat:

13-18 lat Szkoła i Kształcenie zakaz pocałunków

Odpowiedzi

lola86
Na wszystko zakazy , a zakazy są po to żeby je łamać . Przecież tego się nie u niknie wśród małolatów . Z zakazem może być jeszcze gorzej , i na skradzionych całusach może się nie skończyć. (zakochana)(zakochana)(zakochana)
jagoda30
No sorry,ale młodzieżówce to chyba woda sodowa uderzyła do głowy z nadmiaru luzu.Kiedy ja chodziłam do szkoły nikt by nie pomyślał o obściskiwaniu albo całowaniu w szkole na przerwie.
Szkoła była szkołą,a nie burdelem,oczywiście były wyjątki,ale okazywanie miłości kończyło się na przytuleniu ,trzymaniu za ręce.Trochę szacunku.
Anemona
Jestem przeciw pocałunkom, przytulanie jeszcze można tolerować, ale całowanie nie!! W końcu szkoła to instytucja i trochę szacunku nie zaszkodzi.
Kumaja
U mnie w szkole też się nie tolerowało "wyuzdanych zachowań", makijażu, krótkich spódniczek. Jeżeli ktoś złamał niepisaną zasadę, miał 100% pewność, że "poleci" do odpowiedzi. Skutkowało jak diabli :)
Bestyjka
Moje liceum schodzi na psy;/ Obecna dyrektorka ma jakieś problemy psychiczne. Nie przypominam sobie, żeby w liceum działy się jakieś straszne rzeczy a chodziłam tam 3 lata. Wszystko zaczęło się jak moja siostra była w 2 lub 3 klasie i zmieniła się dyrektorka..najpierw zakaz makijażu (kompletny idiotyzm), zakaz kolczyków, później problem z ubiorem i nawet mieli paletę kolorów niedozwolonych;/ teraz jakieś bzdury z macaniami i całowaniem. Nie jestem za seksem w szkole ale ta kobieta wszystko wyolbrzymia i robi liceum złą reklamę. Za moich czasów było tam 9 klas liceum a teraz musieli tam zrobić gimnazjum bo nikt tam nie chce iść..niedługo będzie tam jeszcze przedszkole;/
flame123
Przed zakazem pocałunków wniosłabym zakaz noszenia stringów i tandetnego makijażu.
flame123
No tak :) Noszenia stringów " na zewnątrz".
lola86
Może nie na temat . Ale dziś widziałam dziewczyny wychodzące z kościoła (były rekolekcje ) Pełna powaga jak bym nie widziała z kąt wychodzą ,pomyślała bym że w burdelu zmianę skończyły (bach)(bach)(bach)(bach)
goskapolak
Asiu
Ty zyjesz w zupełnie innym kontekście więc branie pod uwagę Twej opinii jako najbardziej reprezentatywnej jest nieporozumieniem(grins).I to niebezpiecznym nieporozumieniem.
Co do pocałunków- jest na to tyle bardziej romantycznych miejsc od szkolnego korytarza pełnego ludzi.
Co do ubioru- podobnie jak pisząc z błędami ortograficznymi obrażamy naszego czytelnika tak i chodząc nieodpowiednio ubranym obrażamy tych, z którymi się kontaktujemy.Chodząc z tyłkiem na wierzchu w szkole obrażamy tych co nasz tyłem oglądają- bo w szkole,dla nauczycieli nasz tyłek nie jest ważny.Pani w banku ubrana w złote legginsy i z sylwestrowym makijażem byłaby dla mnie takim samym dziwakiem jak gość w szortach w środku zimy - i w jej kompetencje trudno byłoby mi uwierzyć.
A wiesz dlaczego? Ano dlatego,że sądziłabym,że jak ktoś nie wie jak ubrać się do pracy to może i nie wie co w tej pracy ma robić...

Fakt,żę ktoś świetnie zdał maturę nie świadczy o jego umiejętnościach interpersonalnych i o tym,że na aplikowane stanowisko akurat się nadaje.Póki co,osób,których praca polega na kontakcie z drugim człowiekiem jest więcej niż pisarzy:)
Już sobie wyobrażam jak jadę do NFZ z dokumentami do podpisania kolejnego kontraktu ubrana w spódniczkę odkrywająca mi tyłek i z dekoldem do pępka:)
Albo tak samo ubrana przyjmuję kontrolę sanepidowską:)
goskapolak
Hmm, zywioł to może być przecież poza szkołą.Jest tyle miejsc i tyle sytuacji gdzie można tak się ubrać.Jakoś nie zauważyłam by nastolatki miały potrzebę ubierać się w taki sposób na konkurs fortepianowy, na egzamin czy nawet na studniówkę.Kaganiec będzie zawsze.Bo życie w społeczności równa się kaganiec na niektóre zachowania...
jagoda30
No ja się w szkole nie całowalam,jakoś klimat nie ten...
Mieliśmy w ogólcu klasową parkę,największym okazem miłości był dziubek (co nie zmienia faktu, że w 4tej klasie doczekali się syna:) ).
Kumaja
Wolność człowieka ograniczona jest jedynie (aż) wolnością drugiej osoby.
Kumaja
:)) nie przypadkiem :))) (kwiatek)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.