Menu

Zakończenie roku

Wiem ze do zakończenia roku jeszcze chwila, ale od jakiegos czasu juz zastanawiam sie jak mam to zrobic.
Mianowicie, moj Michał chodzi w szkole dozerówki, z tym ze ma indywidualne nauczanie, nie skladam sie jako grupa na żadne skladki klasowe wiec z niczego nie korzysta Michał, gdyż nie uczestniczy jako tako w zyciu grupy... Moje pytanie do was jest takie, o ile normalne wydaje mi sie ze na zakonczenie roku szkolnego Pani z ktora ma Michal indywidualne nauczanie kupie kwiaty w podziekowaniu za wklad i pomoc przez caly roktak zastanawiam sie nad jedna z dyrektorek ktora tez sporo nam pomogla. I czy to nie bedzie zle wygladac ze dostaje kwiaty np jedna z dyrektorek a druga juz nie? czy dac kwiaty jednej u drugiej czy zadnej?
Czy oprocz Pani od indywidualnego nauczania dac kwiatyPani od logopedii i zajęć dodatkowcyh? sama juz nie wiem dlatego licze ze pomozecie mi rozwiac moje watpliwości...

Runka
 649  27

Znajdź pytania na ten sam temat:

6-13 lat zakończenie roku szkolnego

Odpowiedzi

kama86
Zawsze daje kwiaty i czekoladki Pania ktore tylko i wylacznie sprawowaly opieke nad moim synem.
W naszym przypadku do tej pory byla to wychowawczyni i jej pomocnica.

Jesli juz bys chciala obdarowac wszystkie Panie to daj po jednym kwiatku,przynajmniej ja bym tak zrobila.
Potraktowalabym wszystkich po rowno.
amalka
U nas to dopiero "jazda"... Składamy się po 50 zł i kupujemy "placówce" ekran do wyświetlacza- rzutnika, aby "coś po sobie zostawić" (krejzolka) Do tego kosze podarunkowe dla pań i dyrektorki, oraz kwiaty dla reszty kadry pracującej z naszymi dzieciakami.

Zrobiłabym jak @Kama- bukiety (plus ewentualnie coś co podarować masz ochotę) i po jednym kwiatku dla reszty kadry.
amalka
Większość rodziców miga się od wszelakich zebrań i później efekty są, jakie są... Nie ma się komu odezwać. Któryś z ojców z młodszej grup ufundował wyświetlacz, zatem na pytanie- "Czego przedszkole potrzebuje?" usłyszeliśmy, że ekranu za "jedyne" 480,- (szok) Oczywiście nadgorliwi przytaknęli, nie patrząc na rodziców/ opiekunów dzieci "z problemami" i innych w kiepskiej sytuacji finansowej... Jako jedyna zapytałam co w przypadku osób, których nie stać na taką zrzutkę (wiem doskonale jak wygląda sytuacja niektórych) i przyklasnęły mi dwie jeszcze osoby- babcia dziewczynki niedowidzącej i niedosłyszącej oraz mama chłopca z autyzmem. Jest w grupie również dwoje dzieci z porażeniem mózgowym, dwoje z rodzin wielodzietnych, troje mam samodzielnych... Stanęło na tym, że każdy daje tyle, na ile go stać. Przynajmniej w teorii, bo większość nie chce się wyłamać... I jeszcze to kosze upominkowe (krejzolka) Masakra... Ludzie pchają "upominki" wszędzie a potem zdziwienie, że korupcja...
amalka
Z tą "korupcją" to przesadziłam może (grins) Wiecie jednak co miałam na myśli...
kama86
A co z ludzmi ktorych nie stac na takie wydatki..No sorry ale materialy do nauki powinna szkola fundowac a nie rodzice..
Co do pozostalosci,pamiatkach po klasie to od czego sa zdjecia klasowe?rysunki?prace szkole?

Swoja droga niezle sie szkola wysposaza kosztem rodzicow(nigdy)

Tutaj klasa mojego syna zbierala na komputer(brakujaca czesc kwoty dodala dyrektorka)Chciano naklonic dzieci do pomocy.
Poproszono rodzicow czy mozemy dopomoc..Czemu nie? upieklysmy rozne placki,nalesniki,muffinki..itd napoje,soki.. kazdy po troche urzadzilysmy kiermasz i sprzedawalysmy za symboliczne pieniadze smakolyki.
W taki sposob pomogla praktycznie cala szkola(kciuki)
kama86
Geodonna23

I moim zdaniem w Pl tez tak powinno byc,a nie zdzierac kase z rodzicow..
Niektorych stac,a co z pozostalymi? A takim sposobem wszyscy mogliby pomoc na rowni..
olenka78
Rowniez dalabym po takim samym kwiatku badz bukieciku....a pani,z ktora Twoj syn jest najbardziej zwiazany dod jakies czekoladki...

Co do wyreczania MEN'u...moja cora,gdy chodzila do zerowki (dodam,ze do panstwowego przedszkola) ,pani dyrektor na poczatku roku szkolnego/przedszkolnego poinformowala rodzicow,ze co miesiac beda zbierane skladki by na wiosne zakupic nowe sprzety na przedszkolny plac zabaw....zaplacilismy 2 razy czyli tzw dwie raty i powiedzialam,ze wiecej nie dam....
Pod koniec maja przedszkole zakupilo jakas wieksza zabawke,a ktoregos dnia,odprowadzajac core do przedszkola ,pani dyr na dzien dobry zaczepiala kazdego z rodzicow sprawdzajac,ile jeszcze ma do zaplacenia........poinformowalam,ze wiecej nic nie zaplace,bo moje dziecko i tak juz nie bedzie z tego korzystalo..
Bezczelnosc tej pani nie miala granic,nie tylko pod tym wzgledem.... skoro przedszkole nie mialo na to funduszy,to mogla wystapic z wnioskiem do Urzedu Miasta badz MEN'u..
W szkole cory co roku pod koniec maja organizowany jest festyn.....sa kielbaski,ciasta itp.....klasa cory w tym roku "sprzedaje" pluszaki ( jak dobrze,bo mnostwo w koncu opuscilo nasz dom) i za uzbierane pieniazki szkola potem cos kupuje....a w tym roku szkola chce dozbierac do remontu boiska.....
amalka
@Kamo tu się rzecz przedszkola tyczy, nie szkoły. Gdyby się o szkołę rozchodziło, temat byłby nieco bardziej strawny, bo istniałaby szansa na zysk jakikolwiek z zakupionego sprzętu (nasze dzieciaki by z owego korzystały) Jestem bardzo sprawą zniesmaczona...

Co do kiermaszu- był trzy lata z rzędu (zapewne i wcześniej, jednak to już nie za naszej "kadencji") Każdego roku część mam (w tym ja) szykowała ozdoby, wypieki, pudełeczka na upominki... W tym roku się NIE OPŁACAŁO (krejzolka)(krejzolka) Tak jakby przedszkole miało jakikolwiek wkład finansowy... Koszta "produkcji" ponosili rodzice, zatem nawet 50 zł (a rękę dam sobie uciąć, iż więcej się zbierało) było czystym zyskiem dla placówki. No cóż... Lepiej zedrzeć z rodziców , szczególnie gromadzących wyprawkę do pierwszej klasy... Brak słów.
kama86
@amalko to ja nawet nie chce myslec co bedzie jak dzieciaki do szkoly podstawowej pojda..(nigdy)
Runka
czytajac wasze wypowiedzi odnosnie skladek klasowych jestem w szoku... u nas z tego co wiem nie wymyslaja az tak...

dzieki Wam wszystkim za opinie, juz wiem co zrobie...
Kumaja
Dla babeczek, które nie były bezpośrednio zaangażowane w pracę z Twoim synkiem, podarowłabym coś, jednak tylko symbolicznie - dla zasady. A bardziej dla motywacji do "dalszej, owocnej pracy".
amalka
Co do wystroju kościoła (wiem- nie w temacie) powie mi ktoś dlaczego to muszą być ŚWIEŻE kwiaty? Nie można kupić ładnych sztucznych, co to by służyły prze kilka lat co najmniej?
amalka
Oj tam, oj tam... Też mi powód. Bardziej podoba mi się idea zakupu zabawek dla dzieci z domu dziecka czy tej karmy dla zwierząt ze schroniska, niż kwiatów lądujących (prędzej czy później) w śmietniku. W żaden też sposób prośba o zakup "KiteKat" nie uwłacza mojej godności i nie rani moich uczuć. No i kto powiedział, że obrączki muszą być złote? Znam kilka par, co to wybrały srebro (grins)

I druga sprawa- po co w ogóle kościół przystrajać kwiatami? Tego też nie rozumiem. Na mojej komunii były białe wstęgi i "narzuty" na ławki. Te same z roku, na rok. Alby pojawiły się w wyniku walki z przepychem i w trosce o skromność...
kama86
Strach pomyslec bo bedzie za 2/3 lata jak moj syn do komuni pojdzie..

A co do obraczek..Obbraczka to symbol i nie wazne czy ze zlota,srebra a nawet "plastiku"
olenka78
Dziewczyny,moja cora w tamtym roku miala komunie i na te same rzeczy byla OBOW skladka,tyle,ze u nas 200zl czyli na prezent dla ksiedza wiecej....u nas byly 3 klasy,w kazdej po20-pare dzieci....
Prezent dla ksiedza powinien byc symboliczy od dzieci i rodzicow,a nie zakladana z gory jakas kwota na cos tam do kosciola....
Jasne,ze rodzice byli oburzeni,ksiadz zbieral kase do koncowego egzaminu przed komunia.....o czym to moglo swiadczyc,mozna sie domyslec....
Runka
u mojej cioci na wsi ksiad w pierwsza niedziele miesiaca kazdej rodzinie rozdawal koperte a w niej ile w danym miesiacu maja dac datków, a najlepiej aby to bylo 10% dochodu.... to jest dopiero przegiecie....

co do komunii 3 lata temu siostra 180zł placila razem z albą zamawiana przez kościelnego, i wielu rodziców sieburzyło, a tu czytam u Was takie kwoty samych datkow... ciekawa jestem jak to bedzie u nas...
olenka78
Chivas,co do obraczek...
Widzisz,ja nie lubie zlota (tego zoltego),obraczki takie mamy,bo taki byl zwyczaj,tak wypadalo (itp)....ale nie nosze jej,bo jesli nosze juz jakas bizuterie,to tylko srebrna,bo taka lubie,taki mam gust......
Juz dawno chcielismy kupic sobie srebrne obraczki takie,jakie nam sie podobaja....jest tez opcja bialego zlota,ale jesli mam wydac znowu tyle kasy na nie,to wole wybrac srebrne rownie ladne i z klasa....
W tym przypadku kazdy ma swoj gust.....
olenka78
Nie no tak,z plasiku,sznurka,kapsli (jak wspomnialas) to przesada...
kama86
Widzialas kogos z kapslem na palcu??? Bo ja jeszcze nie..Za to mam znajomych ktorych zwyczajnie nie stac bylo na zloto i zalozyli srebro. Dla mnie nie liczy sie co na palcu lecz co w sercu..


chivas napisała:
A złoto symbolizuje szlachetność i trwałość związku małżeńskiego. Gdyby to nie było ważne, to ludzie zakładaliby sobie na palce kapsle od tymbarków. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z powagi sytuacji..


kama86 napisała:
Strach pomyslec bo bedzie za 2/3 lata jak moj syn do komuni pojdzie..

A co do obraczek..Obbraczka to symbol i nie wazne czy ze zlota,srebra a nawet "plastiku"
kama86
A ty tez widxialas takie obraczki zeby malzenstwo je nosilo?
olenka78 napisała:
Nie no tak,z plasiku,sznurka,kapsli (jak wspomnialas) to przesada...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.