Menu

Zamiana dzieci po porodzie- pomyłka w szpitalu

Oglądnęłam dziś pierwszy odcinek serialu "Switched at Birth" (nawiasem mówiąc polecam) i zaczęłam się zastanawiać co bym zrobiła dowiedziawszy się, że wychowuję biologicznie nie moje dziecko...

Jak byście się zachowały? Chciałybyście odzyskać biologiczne dzieciątko oddając jednocześnie to, które już znacie i kochacie jego rodzicom, czy zostawiłybyście wszystko "po staremu"? Odpowiadając weźcie pod uwagę obecny wiek pociechy/ jednej z pociech.

amalka
 1008  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

dziecko

Odpowiedzi

Magdzik
Nie mam pojęcia, co bym zrobiła... Bardzo trudny temat. Wiem tylko jedno - z moją córcią jesteśmy bardzo zżyte i nie wyobrażam sobie, bym miała ją oddać...gdyby ktoś inny był jej matką biologiczną:/
kreskah
a na jakim to programie? ja z telewizją na bakier więc niewtajemniczona :)
ciężki temat, bo do bioologicznego dziecka by ciągnęło, wiadomo, więzy krwi i tak dalej, ale z kolei jakbym się dowiedziała, że dzieci, które od urodzenia wychowuję są nie moje, to czy kochałabym je mniej? nie sądzę! Jezu nie potrafię się postawić nawet w takiej sytuacji, zatęskniłabym się na śmierć, jeśli bym musiała oddać moje dzieci, bo okazałyby się "niemoje".
ja ogólnie uważam, że matka to nie ta co urodzi, ale ta co wychowuje, np. w przypadku adoptowanych dzieci, ale ta sytuacja jest inna, o wiele trudniejsza... bo cały czas człowiek ma świadomość, że gdzieś tam, obcy ludzie wychowują JEGO dziecko....
smerrfetka
KIEDYŚ ZADAŁAM TO SAMO PYTANIE(grins)(kciuki) Wszystko zależy ile moje dzieciątko by miało msc czy lat,myśle ,ze jakby miała 1 msc czy 2 pewnie chciałabym je oddać i odebrać swoje,a jak by się okazało w wieku 5 7 lat MASAKRA ZARYCZAŁABYM SIE !!!nie wiem co bym zrobiła pierwsze co wyła bym chyba przez dłuuugi czas i zastanawiała się co zrobić...NA SZczęście moja córa jest napewno moja!!!!

KIEDYŚ OGLĄDAŁAM FILM O ZAMIENIONYCH DZIECIACH I DOPIERO W 7 ROKU ŻYCIA WYSZŁO ,ŻE DZIECI ZOSTAŁY ZAMIENIONE W SZPITALU PO PORODZIE..JEDNA Z MATEK KONIECZNIE CHCIAŁA ODNALEŹĆ SWOJĄ CÓRĘ ,ODNALAZŁA I CO ZROBILI??????????????? NIE ZAMIENILI CÓREK A ZAMIESZKALI KOŁO SIEBIE(kciuki)(kciuki)(kciuki)

mojej mamie po porodzie na pierwsze karmienie przynieśli inne dziecko moja mam od razu zauważyła ,że to nie jej dziecko mówi położnej,a ta co Pani opowiada to Pani syn..mama mówi nie moje!!!!! JAK NIE PANI..położna myslała ,ze mama jest w szoku poporodowym,ale po chwili spojżała na opaskę i faktycznie położna sie pomyliła..I mama do dziś to wspomina i mówi!!że po prostu czuła ,że to nie jej dziecko mimo ,że widziała go sekund 5 urodził się pokazali i zabrali...po kilku godzinach przynieśli do karmienia.
Madzika
moja córcia ma 3 miesiące i nie oddałabym jej i nie zamieniałabym na moje biologiczne, to jest moje i jedyne nie ważna krew. choć pewnie pomysł z zamieszkaniem obok siebie był by ok. :) przynajmniej tak mi sie wydaje bo już bardzo kocham moją małą Majczke. i nie wyobrażam sobie innego dziecka mieć obok siebie w zamian.
renata29
Chyba bym nie oddała,takie malutkie,miesięczne to może jeszcze tak ale nie wyobrażam sobie oddać kilkulatka.
Majaaaaaa0000
Też nigdy bym nie oddała kilkulatka!
Za żadne skarby...Dziecko do 1 miesiąca życia tak,zamieniła bym na swoje.. Ale w innym przypadku NIE...Ale bardzo bym chciała widywać swoje biologiczne dziecko...Odwiedzałabym i zabierała np. na wakacje za zgodą jej rodziców...
Majaaaaaa0000
Kilkulatka bym nie oddała...Dziecko do miesiąca owszem...
Ale chciała bym je widywać i zabierać np. na wakacje, ferie ...
Majaaaaaa0000
jakaś pomyłka na NM...Sorki (smutna)
amalka
@Smerfiaczku ciężko spamiętać wszystkie pytania... Tu chyba nie ma takiego, które by się nie zdublowało. Kupek, biegunek, stulejek, potówek... nie sposób zliczyć (grins)
mitenka
moją koleżankę podmienili- rodzice zorientowali sie w domu, gdy zajrzeli do pieluchy(smiech) bo zamiast córki przywieźli chłopczyka. Ciekawe jak by się to skończyło, gdyby płeć sie zgadzała.

A co ja bym zrobiła? pewnie miałabym dwójkę dzieci, bo nie wyobrażam sobie inaczej.
Halrima
I to drugie zabrałabyś matce, ktorej powiedziano, że to jej dziecko? Na pewno chętnie by Ci je oddała ;) Ja nie mam pojęcia co bym zrobiła... Nie ma chyba dobrego wyjścia z takiej sytuacji...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.