Menu

Zaprosić czy nie?

Poradźcie mądre głowy bo już sama nie wiem... Mam dobrą-koleżankę, przyjaźnimy się dość długo ale ostatanio jej życie osobiste stało się na tyle problemowe (trochę sama jest sobie winna), że mam dość jej ciągłych zwierzeń, marudzeń itp. Ciągle to samo jak "dzień świstaka" normalnie. Właśnie jutro przychodzą znajomi (wspólni -jej też,z resztą) na domowego Sylwetrzaka. I głupo mi bo nic jej nie powiedziałam, że może też przyjść. Ci znajomi też z resztą nie bardzo chcą żeby był jej pseudo mąż (bo to przez niego wieczne problemy:/). Ale mam wyrzuty, że ona w ciąży, sama bo on jak znam życie bedzie miał ważniejsze sprawy. Co robić? Zaprosić ich czy nie? Aaaa.... dodam że ona się wiecznie do kogoś wprasza bo zrobienie np kawy u niej w domu jest zbyt kosztowne pewnie:/

Lwiczka
 707  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

13-18 lat Czas wolny i Sport impreza w domu

Odpowiedzi

koza54
kurcze nie dość, że w ciąży (hormony) to jeszcze ma problemy osobiste :/ nie ciekawie, też bym miała ogromny dylemat....
isiorek
ja bym nie zaprosiła, żal jej jest no ale zmarnować wszystkim sylwestra jeszcze mocniej żal
koza54
z @isiorkiem się zgodzę...
aneta1262
ja tez nie wyobrazam sobie nie zaprosic wlasnej przyjaciolki na impreze obojetnie jaka ona jest w koncu to przyjaciolka(grins)
Basia88r
od tego ma się przyjaciól, że kiedy ma się problemy to jest się komu wygadać... Tak mi się wydaje... A na sylwestra oczywiście bym ją zaprosiła... Może choć na chwilę zapomni o problemach...
Lexi
z jednej strony Ci Jej zal a z drugiej strony bardzo sarkastyczne jest ostatnie zdanie Twojego pytania... decyzje tak naprawde musisz podjac sama,zeby pozniej nie zalowac...
kaisaa4
zgodze sie z oliwusia maira i degii ... bo co to za przyjazn ???? chyba tylko znajomosc ....
koniczyna
(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)
Lwiczka
O.K. Przyjaźń to faktycznie za dużo powiedziane. Znamy się bardzo długo i właściwie to zawsze ja jej pomagałam, pomagam i pewnie będę jeszcze nie raz pomagać. W przeciwieństwie do niej samej.Niestety...(ale nie będe się wdawać w szeczóły)Wiele osób, łącznie z rodziną odwróciło się od niej bo ma specyficznie dziwny charakter. A ja mimo wszystko wspieram choć mnie często wkurza. Czasem nawet wprost ją opier... No cóż- znów mnie dziś obudzila o 6.00 rano żeby się pożalić, wypłakać. A o 11.00 już była na spacerku z "pseudomężem":/ Na Sylwestra wbrew wszystkim zaprosiłam. I dla niej muszę zdzierżyć dziś tego gościa i ukradkwe docinki po co on tu:/ Z kawą może przesadziłam ale nie raz stwierdziła że woli do kogoś się wprosić bo nie musi np szklanek myć (to juz jej osobiste słowa)
kaisaa4
może po prostu nie powiedziałaś jej jakie są granice waszej znajomości i że np nie życzysz sobie tel o 6:00 ..... itp. czasem trzeba wyjaśnić sobie pewne sprawy bo ty się wściekasz a ona myśli że ma fajną przyjaciółkę do której może iść z każdym problemem.
Lwiczka
Jeśli któraś z Was tu zajrzy to powiem tak- zaprosiłam, starałam się być miła dla nich oboje i ich prawie dorosłego syna, który zamiast bawić się z rówieśnikami w specjalnie przygotowanym do tego pokoju to siedział z dorosłymi na kolanach niemal mamusi i wtracał się w rozmowy dorosłych. Mniesza o to, że nie umieli go pewnych manier nauczyć. Bo co on będzie z "dziećmi" w swoim wieku się bawił:/Naprawdę staralam się aby zwłaszcza ona czuła się dobrze w towarzystwie. Ok 1.00 już wyszli a wtedy dopiero zaczęła się zabawa do 5.00 rano:)))
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.