Menu

zaskórniaki-kasa

Czy macie jakieś zaskorniaki - chodzi mi oczywiście o pieniądze schowane przed drugą połówką ? (grins) Korci mnie, żeby odkładać i później wyjąć np. w lato i powiedzieć "na wczasy" (grins) ale zawsze jak coś odłożę, nadchodzi "czarna godzina finansowa" i wyjmuję na bieżące sprawy, poza tym jakoś mi nie tak z takimi pieniędzmi. Natomiast mam takie znajome, które mają odłożone spore kwoty i bynajmniej nie mają zamiaru się z nimi nigd ujawniać. A jak jest u Was?

Tuptolek
 476  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

pieniądze

Odpowiedzi

Madzika
my odkładamy razem na wakacje czy inne sprawy przeznaczamy wspólnie pieniądze do odłożenia, pomysl jak bys ty sie czuła gdyby to mąż tak sobie odkładał pieniądze potajemnie i niby z jednej fajnie ze sa na wakacje ale z drugiej ukrył to czyli co jeszcze ukryć potrafi. wiec ja wole razem postanowic ze tyle i tyle odkładamy i nie ma potem problemów i wątpliwości.
Tuptolek
Ale to nie o to chodzi Madzika jakbym ja się czuła bo ja nie odkładam właśnie z tego tytułu, poza tym zawsze po takiej stówie wyjętej z 30 tego schowka śmiejemy się razem z tego, że i on chciał odłożyć i ja, a koniec końców wychodzi jak zawsze, także my o naszym "odkładaniu" wiemy, ale co sądzicie o taki odkladaniu na serio i nie na wakacje,a może nie co sądzicie tylko czy tak robicie Mam koleżankę, która sporą sumę odłożyła "dla siebie" i jej mama też.
jagoda30
To zależy, czy chowamy przed mężem sknerą i dusigroszem,żeby mieć cokolwiek dla siebie bez rozliczania, czy po to żeby wyjąć i powiedzieć zobacz,mam udało się pojedziemy tu czy tam, kupimy coś, albo mam ,nazbierałam na nowy dep[ilator :)
irekzboralski
tak odkładam swoje tzw "paryżanki" o których mąż doskonale wie...i jak zawsze się śmieję,że jemu pieniądze ciągle ubywają to gdzieś się muszą podziewać...czyli w moich schowku;)
amalka
Regularnie odkładam coś z każdych zakupów, gdy sprzedam Krzysiowe ciuszki, biżuterię własnej roboty, gdy mamusia da mi jakiś grosz... (grins) Na upominek urodzinowy, świąteczny czy na jakiś zakup nadprogramowy (skarpety, bokserki... które mój mąż nagminnie przepala w pracy, wypatrzony bibelocik, wyjście na pizze...) jak znalazł. Jakiś czas temu wydrukowano kilka moich przepisów. Pieniążki oczywiście odłożyłam (grins) Mąż wrócił z pracy a ja oznajmiłam, że wymieniamy panele, po czym wyjęłam zza pleców około "tysiaczka" (grins)
Tuptolek
(kwiatek) myślę amalka, że to zdrowe podejście, myślę podobnie, odkładanie, o którym mąż się dowiaduje kiedy uzbiera się suma na coś, nie jest to oszukiwanie tylko zbieranie osobiste he he (smiech) dzięki temu mam dywaniki w łazience - pierwszy zakup z takiego odkładania, o pieniądzach mąż dowiedział się w sklepie przed wybieraniem dywaników(cukierek)
halina21
my mamy wspólne pieniądze i o wszystkim wspólnie decydujemy ile i na co wydać zawsze budżet wspólny mamy tak jestem nauczona z domku :)
Ada3610
ja odkładam po cichaczu i potem jest niespodzianka(prezent) ostatnio odłożyłam parę groszy i kupiliśmy wspólnie nowy prysznic i zostało jeszcze na ciuszki. Jak najbardziej jestem za takim oszczędzaniem...
mammma
wspólnie tak, osobno nie. i przez kilka lat nie pojechalaiśmy na wakacje po to by odłożyć.
renata29
Czasem uda mi się coś odłożyć.Mężu się śmieje,że zawsze mam ukryte jakieś zaskórniaki :) Kupuje za to coś do domu,prezenty a czasem coś dla siebie ale są to raczej drobne kwoty i mężu wie,że "coś" mam w swoich zasobach.Nie wyobrażam sobie ukrywania pieniędzy przed mężem.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.