Menu

Zawroty głowy

Nie wiem co się dzieje ale ostatnio miewam zawrot głowy. W nocy jak wstawałam do łazienki to mysiałam się ściany chwycić tak mnie zamroczyło a niedawno wlaśnie to samo się powtórzyło przed telewizorem. Takie chwilowe zamroczenie i osłabienie. Dziewczyny co to może być?

Marlena
 2336  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

zawroty głowy

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
Ja to miewam... a sa rozne powody... niskie cisnienie i spadek cukru...
Warto przejsc sie do lekarza... moze masz anemie?
kasia13_archiwum
Przy czym przy padku cukru to trwa troche dluzej... dopoki czegos slodkiego nie zjem badz nie wypije...
A takie zawroty glowy jak opisalas to mam przy niskim cisnieniu.
kasia13_archiwum
spadku*
kasia13_archiwum
@barbi... zgadza sie, ze kregi szyjne sa odpowiedzialne za utrzymanie rownowagi... Moja mlodsza miala niewielkie przesuniecie w tym obrebie... i chodzila chwiejnie jak marynarz. Miala zawroty glowy przy naglej zmianie pozycji. Dopiero jak nastawiono jej ten krag to minely jej te objawy... Chodzilam z nia do specjalisty od terapii manualnej.
aneta1121
3 lata temu zaczęło mi sie od lekkich zawrotów głowy, jak gzies szłam drogą,myślałam że upadne,strasznie sie bałam ale nie zemdlałam.najgorzej było w nocy,szłam spać normalnie ale potrafiłam budzić sie w nocy z zawrotami głowy,kołotaniem serca i poceniem się..pare razy byłam na pogotowiu ale podali mi tylko zastrzyk uspakajajacy i na jakis czas to minęło,ale wracało.poszłam w koncu do lekarza,wyniki badań mialam w porzadku ale tylko te podstawowe.. stwierdzil ze to na tle nerwowym i przepisał mi lek(nie pamietam nazwy) po tym czułam sie dobrze ale po jakims czasie musialam brac wieksza dawke..brałam to przez rok kiedy zaszłam w 4 ciąże..musialam natychmiast odstawic ten lek,poniewaz mógł zaszkodzić dziecku..jak wiadomo takich leków nie powinno odstawiac sie od razu tylko stopniowo..ale musiałam i zaczął sie koszmar,normalnie funkcjonowac nie potrafiłam,w nocy masakra..trwało to jakies 2 tyg,az wezwałam pogotowie(z wielką łaską przyjechali) i podali mi w zastrzyku połówke relanium,od tego czasu jak ręką odjął..oczywiscie byłam u psychiatry i jedynie przepisał mi relanium własnie ale nie zażyłam ani jednej,bo czułam sie bardzo dobrze..niestety od jakies 3 tyg znów "to" wróciło,najczęsciej w nocy i niewiem co robic,wiem ze powiedza mi to samo i będe musiała brac tabletki a nie chce sie znów uzależnić..w dzien jest w miare ok ale gdy zbliża sie noc poprostu się boję,boje sie zasnąć..
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.