Menu

Zbyt ufne dziecko?

Hey dziewczyny. Tak sie zastanawiam nad ta moja mala coreczka. Otoz chodzi o to, ze ona potrafi dac obcej osobie reke i isc z ta osoba. Ofc nie jest sama, zazwyczaj przy takiej akci jest maz - ze mna jakos jest grzeczniejsza - ofc ta zla mama (smiech). Ona ne daje reki kazdemu ale czasem jej sie zdarzy. Np. dzis wracajac z tata upatrzyla sobie Pania, jak sie okazalo przedszkolanke i szla z nia za reke przez chwile. Jak oduczyc mala takiego zachowania? Nie chce jej straszyc, ze ktos ja ukradnie bo i tak pewnie nie zrozumie o co mi chodzi. Bestia ma 2 latka. Ona nie leci do kazdego kto ja zawola ale czasem "cos jej odbije". Poradzcie mi cos. Nie dam jej krzywdy zrobic ale nie chce tez zeby takie "cos" sie zdarzalo.

Anciacia
 836  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Opieka nad dzieckiem dziecko zaufanie obcy

Odpowiedzi

malenia2427
Widzę że nie jestem sama z tym problemem,moja córeczka też ma 2 lata i zachowuje się dokładnie tak samo choć czasem zdarza się że nie chce iść już do obcej osoby.Może wyrosną z tego....narazie też nie wiem jak jej to tłumaczyć(pout)
avilla1209
nie pozwalaj i tlumacz,tlumacz i jeszcze raz tlumacz
Anciacia
tlumacze, ze nie wolno tak robic - ale efekty?
xkasiulax
Chyba pozostaje tłumaczenie do skutku,a no póki co mieć na nią ''oko' bardziej pilnować (prezent)
amalka
Oj! Mamusia mi opowiadała jak kiedyś stałyśmy w kolejce do lodziarni (miałam wówczas jakieś 2 latka) ja się strasznie niecierpliwiłam więc pan stojący daleeeko przed nami, kupił mi loda. Dając mi go zapytał czy z nim pójdę a ja... podałam mu rączkę, zrobiłam mamusi "papa" i odeszłam kawałek... Rodzice się początkowo śmiali ale dało im to do myślenia. Ja zawsze byłam kontaktowym i śmiałym dzieckiem... Mój Krzysio też raz podał rączkę panu na hali targowej, ale tan pan "ma coś w sobie" bo wszystkie dzieci lgną do niego :) Kilka razy widziałam jak mama oglądała ubrania a ten staruszek (właściciel stoiska) zabawiał smyki. Każdy brzdąc się śmiały do niego i rączki wyciągał.
Myślę, że powinnaś tłumaczyć ale tak żeby nie przesadzić bo zrazisz dzieciaczka do ludzi i może się bać każdej obcej osoby a wtedy też będzie nieciekawie... Na chwilę obecną- nie spuszczajcie Niuni z oczu w miejscach publicznych.
Anciacia
@amalka dzieki za ta historie, ja kiedys odstawilam swojej mamie podobny numer :) widac to dziedziczne. Staram sie jej tlumaczyc i nie spuszczam jej z oka. Pociesza mnie to, ze nie tylko moja bestia jest taka numerantka....
sheryl
mój dwulatek też.... (smutna) wczoraj siedzieliśmy na kocyku nad wodą, a ten przysiadł się do grupki młodzieży na sąsiedni kocyk i zaczął z nimi grać w karty (krejzolka) (po swojemu). Za rękę nikogo nie chwyta na szczęście, ale lubi się do ludzi przysiadać, szczególnie do ładnych pań (grins)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.