Menu

Zdobyte serce

W jaki sposób Wasz partner/ mąż zdobył Wasze serce ... pamiętacie?

sabina
 748  39

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina miłość serce kochanie partner ślub mąż

Odpowiedzi

johanna
Wolę nie pamiętać
Juli1303
ohhhh......jak to było dawno. Byłam roztrzęsiona pewną sytuacją i płakałam. Było to spotkanie w gronie znajomych, wszyscy byli przygnębieni (przykra sytuacja nie chce o niej mówić) podeszłam rozdygotana do lusterka i chciałam umalować rzęsy bo mi od płaczu wszystko spłynęło. Podszedł do mnie mój mąż obecny (wtedy go nie znałam ) i powiedział "chodź pomogę ci" Patrzyłam na niego a on z delikatnym uśmiechem malował mi rzęsy, był taki spokojny...Wieczorem byłam tak padnieta że usnęłam na krześle , pamiętam jak mnie niósł do sypialni , położył mnie , nakrył. Rano czekała na mnie kawa i śniadanie.Odwiozł mnie do domu.
Na drugi dzień dostałam od posłańca kwiatki. Na bileciku był napis " Jak dziś dasz radę umalować rzęsy spotkajmy sie..."Straciłam dla niego głowę...
artanis
Wow jak w bajce:D
sabina
@johanna : aż tak źle? :(
sabina
@juli: strasznie romantyczne :)
johanna
@sabina: źle źle - zostałam sama z maluszkiem więc to chyba jasne
Juli1303
heheheeh!! dziś mnie to smieszy, wtedy kawaler co umie malować rzesy dziewczynie to było dla mnie coś niesamowitego hahahaha...ejjj laski piszcie bo ja tak sama mam sie produkować też chce poczytać
sabina
@johanna: aha :/ to faktycznie, bardzo mi przykro. A czy masz miłe wspomnienia z wcześniejszym partnerem?
sabina
@juli: po Twojej romantycznej opowieści nie wiem, czy któraś sie jeszcze odważy ;)
johanna
jakoś wyparowały ...
Juli1303
Ah...młoda jesteś...czas leczy rany. Pewnie będzie jeszcze taka sytuacja że ci dech w piersi zatrzyma i bedziesz pisać o tym jak mickiewicz :). Trzymaj sie lalka ciepło :*
paula80
No więc... kiedyś złapałam gumę... zjechałam na pobocze a on przejeżał i pomógł mi zmienić koło i powiedział, że w zamian za to muszę się zgodzić na kawę... dał mi swoja wizytówkę i powiedział, że jak będę miaal czas żebym zadzwoniła. Nie zadzwoniłam - brakło odwagi. Ale spotkałam go potem przypadkowo na imprezie u znajomych... No i się zaczęło...
sabina
@johanna: życzę Ci więc nowych miłych wspomnień :)
johanna
Może kiedyś :)
Marlena
Szkolna miłość - nie będzie niestety romantycznej opowieści. Najpierw się przyjaźnilismy potem przerodziło się to w głębsze uczucie
felicity
Zakochałam się w momencie, gdy widziałam łzy w oczach mojego lubego, gdy opowiadał o swoim zmarłym bracie.
kwiatuszek85
@felicity: litość?
felicity
@kwiatuszek85: absolutnie nie :) empatia + podziw wrażliwości.
felicity
@kwiatuszek85: a jak było u Ciebie?
kwiatuszek85
Bez romantyzmu - mój maż to przyjaciel mojego brata i tak nas po prostu do siebie ciągnęło.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.