Menu

Zdrada - powód do rozstania?!

Czy Twoim zdaniem "skok w bok" jest powodem do rozstania? Znalazłaś się kiedyś w takiej sytuacji?

Ania
 1435  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina

Odpowiedzi

maomi
Treść została zablokowana przez zespół
carla1978
Ja bym chyba nie potrafiła wybaczyć. Nawet jakbym wybaczyła to podejrzewam, że nie potrafiłabym żyć ze świadomością zdrady. Nie, chyba jednak odeszłabym..
lipka70
W sumie trudno się wypowiadać o sytuacji, w której się nigdy nie było. Teraz mogę powiedzieć, żebym zostawiła męża i odeszła. Ale nie jestem 100 % pewna tego, czybym się tak zachowała. Może bym została? Nie wiem.....Trudne pytanie
artanis
Oczywiście, że jest powodem do rozstania. Moim zdaniem troszkę dziwnie skonstruowane pytanie, dla niektórych nawet nieopuszczona deska sedesowa, czy niedokręcona pasta do zębów może być powodem rozstania. Właściwie wszystko, więc dlaczego ze zdradą miałoby być inaczej?

Jeśli pytasz, czy w momencie skoku w bok partnera zakończyłabym związek, tak lub nie. Wszystko zależy od okoliczności i jak ta osoba by się potem zachowywała. W małżeństwie, zwłaszcza gdzie są dzieci - nie można patrzeć Czarne/Białe.
paula80
Ja bym z całą pewnością nie umiałabym przebaczyć. Byłam kiedyś w związku z chłopakiem, który mnie zdradzał - jego historia z tą drugą trwala ponad miesiąc zanim sie o tym dowiedziałam. Potem były tłumaczenia, że chciał się przekonać z którą z nas kocha... i przekonywanie, że to ja jestem kobietą jego życia, że tamta to był błąd - nic nie powiedziałam - zamknęłam rozdział. I bardzo dobrze, bo trafiłam na wspaniałego człowieka i widocznie tak miało być. Bolało - nie powiem - nawet bardzo!
Ju25lka
Też bym nie umiała - po skoku w bok rozwód jak w banku
carla1978
@mamusia18 - popieram! :)
Pixelka
A jak bym się sama wolała wynieść z mieszkania - na szczeście mam gdzie iść - nie chciałabym zostać w miejscu gdzie wszystko kojarzyłoby mi się z nim!
Magdalena
Jak najbardziej. Nie potrafiłabym zaufać drugi raz.
AnnaZZ
Wydaje mi się że po zdradzie, nie da rady już razem żyć, bo na pewno nie ma już zaufania, a to dla mnie, to podstawa do budowania stabilnego związku. Uważam więc jak większość, zdrada = rozstanie.
ann79
Hmm, ja mam dwójkę dzieci i choć mam dokąd pójść i poradziłabym sobie finansowo, to nie wiem jak zakończyłaby się hipotetyczna historia ze zdradą. Zgadzam się tu z Artanis - w małżeństwie i z dziećmi to nie jest taki system zero-jedynkowy. Gdybym już dowiedziała się o zdradzie, to ważne byłyby okoliczności - wszystkie. To jak nam się układało, dlaczego to zrobił, jak zachowałby się później, no i pewnie też to w jakim momencie życia by mnie to zastało.
Ewa24
A JA UWAZAM ZE ZDRADA JEST WINA OBU STRON!
aga28
bylam zdradzona, wybaczylam. nie dla dobra dziecka, ale dla siebie. caly czas pracujemy zeby nam sie udalo. czas pokaze co bedzie dalej.
dopoki nie znajdziesz sie w takiej sytuacji, nie wiesz jak sie zachowasz!!!
zarzekalam sie ze to koniec, ale wybaczylam...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.