Menu

Zdrada w związku

Czy zdarzyło się Wam zdradzić ukochanego? A może ktoś Was zdradził? Podzielcie sie swoimi doświadczeniami...

Ania
 3067  25

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina związek kłamstwo zdrada

Odpowiedzi

Natty
Zdrada, nie ma w moim słowniku takiego słowa. Nie wyobrażam sobie zdradzić drugiej osoby. A gdyby mój ukochany coś takiego zrobił to związek z nim nie ma już dla mnie prawa istnieć, bo ja potem zaufać tej osobie?
ruda
Mój pierwszy chłopak mnie oszukiwał, umawiał się z różnymi dziewczynami, jednak w porę się dowiedziałam :) Nie toleruje takiego zachowania, dlatego już więcej się z nim nie spotkałam, szkoda czasu na takie typy. Jeśli ja zaczęłabym wtedy myśleć o kimś innym, to widocznie związek w którym byłam nie miał przyszłości, więc czemu okłamywać drugą osobę?
kasia13_archiwum
Nie. Na szczescie nie mialam takiej sytuacji. Nigdy mojego meza nie zdradzilam, ani on mnie nie zdradzil.
Ile szkody moze zdrada w zwiazku, rodzinie wyrzadzic, mialam okazje w b. bliskiej rodzinie zobaczyc. Rodzina na szczescie pozostala, malzenstwo sie nie rozpadlo, ale to juz nie jest to. Zal i brak zaufania zostal. A co najgorsze swiadkiem tego wszystkiego byly dzieci i to sie na nich tez bardzo zle odbilo.
Zdrada jest naprawde niszczycielska.
ricky
Zdrada ma wiele znaczeń. Weźcie pod uwagę to, że gdyby w związku wszystko było w porządku, to nie byłoby zdrady. Nie mówię, że to coś dobrego, ale jeśli ktoś zdradził, to przecież nie zrobił tego bez powodu.
Estera
Mam znajomych, którzy tworzą tak zwane 'otwarte malzenstwo' - mogą uprawiać sex z kimś obcym, nie mogą mieć romansu, twierdzą, że dzięki temu ich małżeństwo kwitnie, bo nie ma pokus, poczucia zamknięcia. Mają dzieci i z zewnątrz naprawdę wyglądają na szczęśliwą parę. Ciekawa jestem jak to wygląda w środku...
Agula
Dla mnie zdrada oznacza koniec związku. Partnerzy w różny sposób tłumaczą taki "wyskok", ale jak potem zaufać drugiej osobie...ja bym nie potrafiła. I tak samo jest z mojej strony. Po prostu traktuję drugą osobę tak jak sama chciałabym być traktowana.
kasia13_archiwum
@ricky... poniekad masz racje. Ale jesli zwiazek nie jest w porzadku to najlepiej go zakonczyc. A zdrada rani. Wierz mi... I osobe zdradzona pozbawia szacunku do siebie... przynajmniej na jakis czas.
ricky
@kasia13: Czasami bywa tak, że zdradzamy, aby zostać przyłapanym, ponieważ nie mamy odwagi, żeby zakończyć związek w "normalny" sposób.
eunika
Hmmm, czyżby to było jedno z tych tłumaczeń o których pisze @agula? Choć mnie to nie spotkało, to chyba wolałabym aby ze mną partner zerwał niż mnie zdradził...
kasia13_archiwum
Najgorsze jest, kiedy ktos zdradzi i jeszcze wmawia osobie zdradzonej, ze to z jej winy. Osoba zdradzona i tak juz zraniona zdrada musi jeszcze wysluchiwac, ze to ona pchnela do zdrady.
Dla mnie jest pewne... zwiazek nie funkcjonuje... ide i sie rozwodze, ewentualnie odchodze.
Sorry, ale jesli mi sie zdarzy zdradzic, to przeciez nie moj maz mi nogi rozchyla...


Inne pytanie. Czy potrafilabym zdrade wybaczyc? Nie wiem. To zalezy od wielu rzeczy... Jak dlugo to trwalo... czy partner okazuje skruche... i po czesci, tak jak powiedziales @ricky, czy za tym wszystkim nie kryja sie jakies problemy. Czasem warto taki zwiazek ratowac. Ale nie jest to latwe, bo trzeba zaczynac od nowa budowac i obie strony musza sie starac.
ricky
@kasia: Zdarzyło mi się kiedyś zdradzić. Nie obwiniałem mojej dziewczyny, jednak zrobiłem to dlatego, bo brakowało mi czegoś w związku.
kasia13_archiwum
@ricky... racja... to moze byc powodem...
ricky
Zgadzam się też z podejściem: jeśli zdrada to zakończenie związku. Niektórzy mówią jako wytłumaczenie , że "to był tylko seks i nic dla mnie nie znaczył". Nie zgadzam się z tym. Jeśli jest się w stałym związku, to albo jest się z tą osobą i jest się wiernym, albo się zdradza i kończy sie tą znajomość.
twogirls
Mój mąż mnie kiedyś zdradził. Był to "suchy i cichy" okres w naszym związku. Wiem, że nie mogę usprawiedliwiać męża za zdradę i zadał mi mocny cios, ale miłość chyba przetrwa wszystko. Była to dla nas wielka próba. Początkowo wybaczyłam mu "dla naszych dzieci". Z czasem odzyskałam do niego zaufanie i dzisiaj mogę powiedzieć, że jesteśmy szczęśliwym małżeństwem. Wiem, że to zabrzmi strasznie, ale gdyby nie jego zdrada, to nasz związek prawdopodobnie by się rozpadł wcześniej czy później. Gdy mnie zdradził, zrozumiałam, że go kocham i że nie chcę go stracić. Gdy się na jakiś czas rozstaliśmy, on również zrozumiał, że nie wyobraża sobie życia beze mnie i nasz związek powoli odżył.
kasia13_archiwum
@ricky... to nie jest takie proste. Inaczej jest, kiedy nie ma w zwiazku dzieci, inaczej kiedy one sa.
Czasem jednak warto postawic taki "zrujnowany" zwiazek na szali... Przed zdrada... czego bylo wiecej... chwil dobrych czy zlych?
Tylko, ze ktos, kto decyduje sie przebaczyc i zaczac od nowa wchodzi na bardzo ciezka droge. Ale nie jest powiedziane, ze sie nie moze udac.

Tak jak to pokazuje chociazby przyklad @twogirls.
kasia13_archiwum
@netka... to prawda. Czasami warto nie wiedziec.
artanis
ja jednak chyba wolałabym wiedzieć, gdyby mój mężczyzna miał dłuższy romans. Jeśliby to była zdradza na imprezie po pijaku i żałowałby, bo tak naprawdę byłabym jedyną kobietą na świecie, którą by chciał - niech mi nie mówi. Niech gryzie go sumienie:)
Agula
Chyba wolałabym wiedzieć...na pewno wolałabym wiedzieć, nawet gdyby było to po pijaku. W sumie alkohol to dla mnie żadne usprawiedliwienie. Imprezy, alkohol, popis przed kumplami...trudno, stało się, ale dla mnie to koniec związku!
artanis
@Agula macie 4 dzieci, nie pracujesz, bo musisz zajmować się dziećmi, masz 40 lat i co? Myślisz, że to takie proste? On właściwie nie chciał, jestem w stanie to zrozumieć, czasem robi się coś czego się nie chce, wiem, że konsekwencję każdego czynu trzeba ponieść, ale jeśli naprawdę Cię kocha? Koniec związku i jak sobie wyobrażasz życie dalej? On będzie Cię przepraszał ale Ty nadal twardo i w końcu ułoży sobie życie, Ty dostaniesz przez sąd przyznane alimenty na każde z dzieci po 250zł - razem 1000. Myślisz, że wszyscy chętnie zatrudnią nigdy nie pracującą 40-latkę? Owszem, masz kolejny AŻ 1000zł, razem 2000. Utrzymaj 5-osobową rodzinę. Kup pieluchy, książki do gimnazjum, gdzie komplet kosztuje 700zł i zapłać za lekcje rysunku, bo córka chce dostać się na architekturę. Mąż? Przecież płaci alimenty, przecież go nie chciałaś, a on obiecywał, że będzie nosił Cię na rękach. Twój problem, radź sobie sama.
Wiem, że to dość czarny scenariusz, ale z życia mojego bliskiego otoczenia wzięty. Czasem to nie jest takie proste. Póki nie ma dzieci, ok, ale jeśli są? Może z małżonkiem ciężko żyć, ale bez niego - bywa, że nie da sie w ogóle.
twogirls
@netka: Racja, że czasami warto nie wiedzieć, bo tak byłoby dla na łatwiej trwając w niewiedzy, z tym taki związek dla mnie byłby jeszcze gorszy. Wolę bolesna prawdę, niż życie w kłamstwie. Takie moje zdanie.
@kasia: też tak uważam.. gdy wchodzą w grę dzieci, to trzeba przede wszystkim pomyśleć o nich, apotem o sobie. Łatwiej jest uciekać od problemów, trudniej walczyć o związek.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.