Menu

zdrobnienia

(krejzolka) Tak sobie oglądam czasem profile i zastanawiam się czy tylko mnie dziwią takie opisy zdjęć typu..." mój synuś śpika" ,"córeczka robi amciu amciu", "aniołeczek robi lulu" itp. Czy używać takich dziwacznych zdrobnień wobec dziecka? Nie chodzi mi oczywiście o zdrobnienia typu nózki,rączki,zupka czy buciki bo takie moim zdaniem są normalne. Ale lulu,amciu,śpika czy robi kąpu kąpu to dla mnie jakieś takie dziwaczne (żeby nie napisać ,że głupie) Moim zdaniem używając takich zwrotów otumaniamy dziecko(krejzolka)

MiJa
 1392  32

Znajdź pytania na ten sam temat:

Wychowanie dziecko zdrobnienia

Odpowiedzi

monique25
nie używam takich zdrobnien ... mój tato zawsze mówił do małego idziemy ajciu ajciu (krejzolka) dostawałam szału wtedy (grins) na szczęscie sie opamiętał
koza54
zdarza mi się czasami ale staram się tak nie mówić do córci.
Matina
A ja nie boję się uzyc słowa głupie - zgadzam sie z Tobą(awve)
beatka7623
Ja nie ale moja tesciowa namiętnie tak ciapcia do małej (zla) Mnie to osobiście wkurza Tyle razy jej mówimy żeby ona tego nie robiła a ona swoje (pout)
tymianek
(kwiatek) nie uzywam, bo dzieci uczą się w ten sposób kalecznie naszego języka.
Z moim 3 letnim synkiem chodzi do przedszkola chłoprzyk - rówieśnik, i jak chce mu się siku to nie umie zakomunkować "normalnie", tylko leci i woła "aaaaaa" - bo tak mama nauczyła (smutna)
Matina
A opiekunka mojej córeczki powiedziała: Zobacz moja Pysiu jaki piekniutki pociążek
krasna1
zazwyczaj nie zdrabniam i ganię moją mamę bo tak robi
korek221
w życiu się tak nie zwracałam do Grzesia ,i dostaję czegoś bardzo ognistego jak słyszę jak teściowa ciapcia do młodego (krejzolka)(zlosc) , no nie trawię takich tekstów...a później siędziwić ,że dzieciak nie je tylko amcia i pijunia(krejzolka)
beatka7623
np moja córka mówiła na samochód auto bo nie potrafiła wypowiedzieć No ale poprawnie Od powrotu od tesciówki mówi tutut Co to do jasnej cholery jest tutut (krejzolka)(krejzolka)
beatka7623
Nie potrafiła wypowiedzieć Samochód :)
euphoria29
Mnie to zwyczajnie śmieszy.Poza tym co tu się później dziwić,że dzieci mają problem z poprawną wymową.Wina rodziców.
beatka7623
No właśnie @gosia Moja tez ma swoje nazewnictwo ale my ją poprawiamy I jeśli normalnie się do niej mówi to wie o co chodzi A wkurza mnie to że teściowa zaprzepaszcza moja pracę Z auta zostało tutut (krejzolka)(krejzolka) Ja mówię do dziecka siusiu i tak sie nauczyła a teściowa sisi (zla) Ja mówię kotek a teściowa miał I moja marna to powtarza
Kasik34
Staram sie nie zdrabniac ale slow takich jak zupka,siusiu czy nozka uzywamy.
Magdzik
Spacerek, mleczko, zupka, kupka...to rzadkość u mnie, a innych zdrobnień nie używam. Staram się uczyć moje dziecko "normalnej" mowy(grins)
anulaw
Ja raczej używam normalnej wymowy,bardzo rzadko zdarzy mi sie że coś zdrobnię.Ale mój 4 latek miał problemy z słuchem i teraz ma straszne problemy z mową uwierzcie że na dzwiek każdego nowego słowa nawet zdrobnienia w jego wykonaniu cieszę sie jak głupia(grins)
beatka7623
Nie no zdrobnienia w stylu siusiu, piciu, nóżka, rączka itp to sobie pozwalam i nie widzę w tym nic złego Gorzej ja ktoś ciamcia bo inaczej tego nazwać nie można Jeśli dziecko używa swojego języka to niech używa ale my mówmy normalnie to w końcu dziecko zacznie normalnie nazywać (kciuki)
daryjka87poznan
Czasami mi sie zdarzy ale rzadko.
Panterka
Szpiegowanie po profilach jest fe!(awve)(grins)
samanita
Raczej nie uzywamy tego typu zdrobnien, ale odnosnie zdrobnien to w jakims kabarecie kiedys uslyszalam niezly tekst(grins) chodzilo o to ze faceta wkurzaly zdrobnienia i powiedzial, ze jak jeszcze raz cos zdrobni to go zabije i facet powiedzial "JESTEM DUPEM" zamiast dupkiem, a drugie to zamiast kubus puchatek powiedzial 'JAKUB PUCHAT' i do dzis sie z tego z mezem smiejemy(smiech)(smiech)
martus1988
nie jestem za zdrobnieniami
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.