Menu

żebranie-smutne przezycie

Drogie mamy wiem,ze tu sie zadaje pytania itp.Chodz to tez nalezy do pytan a wiec napisze od poczatku o co mi chodzi!!!

Juz kilka krotnie przezylam smutne przezycie dotyczace ludzi zebrajacych to bardzo smutne zeby w 21 w ludzie nie mieli co jesc :(
Dzis podeszla do mnie zaplakana staruszka i prosila mnie o 2 zl na bulke ,bo wyszla ze szpitala i jest glodna myslalam ze mi serce peknie dalam jej tyle ile mialam tylko pytanie tez gdzie sa rodizny tych dzieci tych ludzi starszych??:)ale wierzcie mi to nie pierwszy raz mnie takie cos spotkalo wiele razy podchodzily do mnie dzieci i ludzie starsi nie mowie tu o pijakach itp ale o naprawde biednych ludzi:(Nie raz szlam do sklepu i kupowalam im jedzenie lub dawalam na jedzenie:(Czy to normalne zeby w 21 w byly takie incytednty zeby ludzie ze spuszczona glowa zaplakani prosili o pare groszy bo nie mieli nic w ustach od paru dni??!!Ja to bym chetnie wysadzila tych politykow w powietrze naprawde:/

natalka8811
 599  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

Odżywianie zal smutek

Odpowiedzi

flame123
to nie jest normalne, ale tak jest(placze)(placze)(placze)
80 lat temu, stosunkowo niedawno, byla przeciez kleska glodu na Ukrainie; ludzie umierali na chodnikach i dochodzilo do aktow kanibalizmu.
Mam nadzieje, ze nas to nigdy nie spotka
monique25
wygląda na to że będzie jeszcze gorzej :/
natalka8811
albo brakuje tego zeby bylo tak jak w moskwie z tymi biednymi dziecmi ktore spia na rurach zeby nie pozamarzali ktore zebraj na dworcach(placze)(placze)(placze)(placze)(placze) zal ze zyjemy w takim kraju grunt ze oni maja co zryc:/a inni niech zebraja:(
renata29
A co ma wiek do tego?Żebractwo istnieje od tysiącleci i dlaczego akurat teraz miałoby zniknąć?Ludziom żyje się coraz gorzej to proszą o pomoc.
Runka
ostatnio się spotkałam z taka sytuacja ze starsza pani siedzącą na stołeczku z kartka ze jest biedna nie ma domu ani nie ma co zjeść zbiera tez na leki itp... a po paru minutach podjechał samochód (chyba audi a4) babcia zwinęła kramik wsiadła do niego i odjechali... a potem widziałam ta babcie ubrana normalnie na zakupach w hipermarkecie....

bardzo często zdarza sie ze ludzie żebrzą bo naprawdę jest im ciężko a często (a nawet coraz częściej) jest tak ze niektórzy traktują żebranie jako stały i to nie mały dochód
madziullka
kiedys podeszla do mnie jedna babka(ani mloda ani stara) i pyta czy dam jej dwa zlote na bułke... Powiedzialam to pojdzie pani ze mna do kiosku obok(bo tylko ten byl w zasiegu z bulkami) i ja kupie Pani te bulke nawet 3.a ona na to:a to ja nie chce... Kupic owszem zawsze cos komus kupie do jedzenia czy do picia ale pieniedzy nigdy nie dam bo wiele slyszlama na co im te pieniadze... i niestety Panstwo zarabia na tych co pracuja a potem nawet na emerytury nie bedzie bo zus sie zadluza i oszczedza jak tylko moze... kto wie moze kiedys i ja znajde sie na ulicy i bede prosic o chleb ktory bedzie kosztowal 5. w glowie mi sie to nie miesci bo gdy jestem w miescie to moze z 3 razy sie zdarzyło ze nikt mnie o nic nie prosil..
amalka
Kiedyś idąc chodnikiem usłyszałam szelest obok śmietnika (wówczas jeszcze nie był ogrodzony i zamykany) Spojrzałam i zobaczyłam kobietę w nim grzebiącą. Podeszłam, zaproponowałam, że przyniosę jej coś do jedzenia, zapytałam czy poczeka... Naszykowałam kanapki, spakowałam trochę chleba, pasztet, konserwę, pomidora... Dałam to tej pani a gdy odeszła- poryczałam się jak bóbr (placze)

Innym razem mój ojciec został zaczepiony przez dziewczynkę. Powiedziała, że ona i tata od rana nic nie jedli. Pierwszą myślą ojca było- "Pijaku, dziecko na żebry wysyłasz" mimo to kupił małej dwie bułki, kawałek kiełbasy i obserwował. Dziewczynka pobiegła do taty i zaczęli łapczywie jeść. Widząc to ojciec wrócił do sklepu, kupił jeszcze kilka produktów (w tym mleko i czekoladę) i zaniósł. Opowiadał wzruszony jak bardzo mu dziękowali i opowiadali swoją smutną historię...

Jednak przykre sytuacje też się zdarzają... Moja siostrzyczka szykowała się właśnie na cotygodniowe zakupy gdy do drzwi zapukała kobieta. Prosiła o jedzenie. G pozbierała to co miała i dała nieco zażenowana, bo przed zakupami nie było tego szczególnie wiele, jednak dała "z sercem". Przejęta opowiedziała mężowi (który wrócił z pracy) o tej biednej kobiecie i wyszli do "Biedronki" a przed sklepem... No właśnie... Z "Biedronki" wyszła ta PANI, obładowana zakupami, wpakowała je do dobrego samochodu. Popatrzyła z głupim, ironicznym uśmiechem na moją zszokowaną siostrzyczkę, wsiadła do auta i odjechała...
katarzynka2404
spełnia się księga objawienia,świat schodzi ku zagładzie,a będzie jeszcze gorzej,uwierzcie mi(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)
MamaMaya
kiedys do naszych drzwi zapukal facet po usłyszeniu prośby zamknęłam mu drzwi przed nosem i dopiero dotarlo do mnie ze nie chcial pieniędzy tylko prosil o jedzenie! otwarłam i powiedzialam zeby poczekal bo oczywiscie że mu dam cos!
ale jest taka cyganka ktora raz w tygodniu obowiazkowo puka do drzwi i prosi o kase - ma nawet gotowy woreczek na te zebrane pieniądze, twierdzi ze chce na jedzenie - moj znajomy dał jej więc kiedys pół bochenka chleba, potem znalazł go wyrzuconego przed klatką schodową!!!!!!szkoda slow!
ja kupic jedzenie moge, dac rowniez ale pieniedzy raczej nigdy nie daje bo zazwyczaj to idzie na alkohol...(zla)
Brygidka82
Parę dni temu przyszła do mnie babcia i prosiła o pieniądze bo mówi że wychowuje dzieci swojej córki. Kasy jej nie dałam, dostała bułkę bo tyle akurat miałam w domu.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.