Menu

Złe zachowanie w sklepie

Dzisiaj byłam świadkiem takiej sytuacji. Mianowicie mama z córką w supermarkecie. Dziewczynka miała około 5 lat. Zaczęła strasznie krzyczeć i histeryzować kiedy mama nie chciała jej kupić jakiegoś batona. Wpadła w szał. Zaczęła zrzucać wszystko z półek. Tragedia.
Moja Marta tylko spytała - mamusiu co się stało tej dziewczynce?
Ja na szczęście nie mam takiego problemu, ale powiem szczerze, że chyba nie umiałabym się zachować w takiej sytuacji. Bo ta dziewczynka na nic nie reagowała. Uspokoiła się dopiero jak dostała batona. Czy myślicie, że dobrze postąpiła matka, że uległa?
W sumie to się jej nie dziwie. Ja bym się chyba ze wstydu spaliła, jakby moje dziecko się tak zachowywało.

carla1978
 1954  32

Odpowiedzi

carla1978
@asafi - pewnie masz rację.
Ale to teraz sztuka wybrnąć jakoś z tej sytuacji. Czy ta biedna kobieta jest już skazana na wieczne takie zachowanie swojej córki?
kasia13_archiwum
Nie... no ataki histerii, mniejsze lub wieksze ma wiekszosc dzieci... To, co opisalas to juz naprawde jednak makabra... Mysle, ze przyczyna lezy jednak w ustepowaniu matki corce... U corki utrwala sie w ten sposob przekonanie, ze krzykiem i histeria, oraz wzbudzajacym sensacje zachowaniem wymusi wszystko...
kasia13_archiwum
Podejrzewam, ze jej tak wstyd za corke, ze dla swietego spokoju kupuje jej to. A to blad... Nie powinno sie przejmowac reakcjami ludzi i nie ulegac krzykom dziecka...
Po kilku takich razach dziewczyna zrozumie, ze nie tedy droga...
NO... napewno wymaga to cierpliwosci ze strony matki... ale oplaca sie... bo inaczej nad corka w ogole nie zapanuje...
carla1978
@asafi - chodziło mi bardziej o to jak konkretnie się zachować? Uciec ze sklepu, dać klapsa, popełnić sepuku.. :)
Trudno dziecko cokolwiek tłumaczyć jak jest w histerii
mamaoscara
Zwłaszcza jak zrzuca z półek np słoiki a nie makaron!! Sama widziałam taką sytuację i sama się zastanawiałam co bym wtedy zrobiła - i nie wiem.
carla1978
@kasia - musżę przyznać, że zbiorowisko ludzi było dość duże. Normalnie jak w cyrku. Widziałam, że mama ma ochotę zapaść się pod ziemię
kasia13_archiwum
A ja sobie w takich chwilach tlumacze, ze kto ma dzieci, to wie o co chodzi i rozumie i sie glupio nie patrzy... a kto nie rozumie... to naprawde nie przejmuje sie tym... Jezeli moje cory robia (Yasmnina czasem) cyrk.... to po prostu opuszczamy szybko sklep i zaraz jak sie uspokoi tlumacze jej dlaczego...
carla1978
@asafi - ja właśnie stałam i się gapiłam, muszę się przyznać. Ale naprawdę pierwszy raz takie coś widziałam.
mamaoscara
Jak ja widziałam taką sytuację to był chłopczyk z babcią... zrzucał słoiki w ogórkami !! babcia go odciągała i nic z tego. Wyszła pani ekspedientka "rozliczyć" się z babcią za szkody i jak ona miała wyjsć z tym dzieckiem ze sklepu?!
kasia13_archiwum
Nie... no moje cyrk nieraz robily... ale ograniczalo sie to do darcia papy... ale zeby co z regalow zrzucac.... nee...

Ale wydaje mi sie, ze czym dluzej matka bedzie ulegac, to tym bardziej burzliwe beda reakcje corki na probe odmowy...
kasia13_archiwum
@mamaoscara... przede wszystkim zanim dziecko zacznie zrzucac sloiki, to musialo byc wczesniej wiele okazji aby nauczyc go tego nie robic... To nie staje sie nagle w jednej chwili, lecz nabiera rozmachu powoli, za przyzwoleniem rodzicow...
Wyobraz sobie jaki to szok dla 5 latki gdy nagle matka odmawia jej czegos w sklepie skoro nigdy tego nie robila... albo, gdy wie, ze przeciez itak to dostanie, jesli wystarczajaco dlugo bedzie sie darla...

Takie uleganie dzieciom dla swietego spokoju, aby wstydu nie miec nie wychodzi nikomu na dobre, ani rodzicom, ani tym bardziej dziecku.
kasia13_archiwum
Agnieszka... nie sposob sie z toba nie zgodzic...
Martita
mam kolezanke ktora ma synka z ADHD...czesto robi jej takie histerie i mimo wstydu i upokorzenia jakos sobie radzi choc bardzo ciezko czasem to znosi.chodzi z nim do psychologa i ta powiedziala zeby nie zwracac na to uwagi i przytulic go dopiero wtedy gdy sie uspokoi...bylam przy jednej takiej sytuacji i uwierzcie naprawde ciezko to wytrzymac nawet ja mialam z tym problem...ludzie sie patrzyli i na glos mowili co to za matka nawet nie przytuli syna,wyrodna matka...stali i komentowali doslownie tak bysmy slyszeli.uwierzcie nawet mi bylo ciezko a co dopiero jej...z placzem wyszla i do tej pory ma jakis uraz...najgorzej jest z ludzmi,nie wiedza jak jest a wpiep....sie tam gdzie nie trzeba...do matki nalezy ciezki orzech do zgryzienia
mamaoscara
@kasia: Dziecko było z babcią - która była w jeszcze większym szoku od dziecka... pewnie przechodziła takie przedstawienie po raz pierwszy.
Martita
ale prawda jest ze to czesto rodzica wina...
kasia13_archiwum
@mamaoscara... masz racje... babcia chyba za wiele nie mogla... Ale podejrzewam, ze zachowanie chlopca wzielo sie stad, ze raczej nie byl nauczony odmowy...
kasia13_archiwum
NIe mam pojecia jak to jest... albo rzeczywiscie mialam takie szczescie i nie spotkalam do tej pory takich komentujacych gapiow, albo po prostu jestem tak na to niewrazliwa i nawet nie dostrzegam... Calkiem mozliwe... W tym momencie najwazeniejsze jest dla mnie aby zazegnac nieprzyjemna sytuacje, i na pewno nie ustepujac dziecku...
mamaoscara
Pewnie masz rację Kasiu tego nie neguję... ale naprawdę nie wiem co bym zrobiła.
Martita
z reszta dziecko musi wiedziec ze to my jestesmy od dyktowania warunkow...kiedy trzeba musimy dziecko postawic do pionu i stanowczym tonem powiedziec ze tak nie wolno...nie mozna w kazdej sytuacji ulegac bo to nigdy nie wychodzi na korzysc...
kasia13_archiwum
@mamaoscara... wierz mi... moje cory to tez nie aniolki... i nieraz probowaly... I nieraz chcialo sie jak to pisze fajnie Iwonka sepuku zrobic...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.