Menu

Żłobek, niania?

Witam, mam pytanie odnośnie opieki nad dzieckiem. Prawdopodobnie bezpośrednio po skończeniu macierzyńskiego będe musiała wrócić do pracy. I teraz mam pytanie: czy to prawda, że dzieci w żłobkach strasznie chorują, i zamiast oszczędzić pieniędzy to sie jeszcze więcej się wydaje, bo dochodzą zwolnienia lekarskie i koszty leków ( koleżanka tak ma ).
I ile u was kosztuje wynajęcie opiekunki, bo też wracać do pracy, żeby zarabiać tylko na opiekunke to chyba troche bez sensu:/

Maffi
 806  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Opieka nad dzieckiem żłobek niania

Odpowiedzi

MaLaCzarna
Z dwojga złego na pewno wybrała bym nianię.
Wiadomo że najlepiej jak dziecko jest przy mamie jak najdłużej,ale każdy jest w innej sytuacji.
Co do żłobków to z tego co słyszałam nie cieszą za dobrą opinią.
Ja osobiście nie posłała bym dziecka ani do żłobka ani nie zostawiła pod opieką nikogo obcego. Chyba że była by to moja mama!
Runka
niestety taka prawda ze w żłobkach dzieci zanim nabiora odpornosci to choruja czesto, przez pierwszy tok moja siostrzenica byla moze w sumie ok 5 miesiecy, tak czesto chorowała, dobrze ze moja mama nie pracuje to mogla sie zajac mala, ale tak to niestety siostra lub jej maz by musieli byc na zmiane na zwolnieniu... wolalabym wynajac nianie to koszt ok 600 zł w zwyż....
margie
ja mam 3 letnią corke, jak miała roczek wróciłam do pracy i mała poszła do złobka. przyznaję, że faktycznie chorowała przez pół roku, nawet 2 x wylądowaliśmy w szpitalu-raz rotawirus i raz zapalenie płuc. chorowanie trwalo pół roku, od drugiego półrocza juz spokoj ew. podziebienie a z gorszych rzeczy to ospa..ale ciocie w zlobku sa super, mala lubi tam chodzic, widac że sie rozwija:)mimo wszystko polecam!!
kropeczka
Ja zdecydowanie polecam żłobek ...
Maffi
Miałam nadzieje, że to jednak nie regula z tym chorowaniem:/
Maffi
Moja mama pracuje, i raczej długo będzie jeszcze pracowała, babcia moja jest, ale przeciez nie będe jej fatygowala, nie mieszka w naszym mieście- a i dziadka nie można dłużej samego zostawić.
Teściowa to jest dla mnie jakiś koszmar a nie czlowiek, jej dziecka nie zostawie na pewno:/
Zana
oczywiście że żłobek .... moja chodzi do żłoba jest mega szczęśliwa uwielbia ciocie i dzieci .... aż serce tryska jak wchodzę i widzę jak się gania z dziećmi albo buszuje w zabawkach

a z chorobami to nie reguła ... moja wcale nie choruje od początku chodzenia.....tfu tfu .... :D:D

.... gdyby chorowała i tak wolałabym żłobek ... odporność tylko tak nabierze ...

moim zdaniem niania to wygoda matki .... jeśli już i tak ma dziecko nie widzieć rodziców jak są w pracy to chociaż niech ma coś od życia a nie tylko niańka która siedzi na kanapie przed tv i patrzy na zegarek kiedy ktoś w końcu przyjdzie .... sorry takmi się kojarzy niańka ....i
MamaMaya
gdybym miała wybierać miedzy obcą niańką a żłobkiem to chyba wolałabym żłobek! bo tam przynajmniej są inne dzieci i opiekunowie z odpowiednim wykształceniem a z nianiami to różnie bywa, fakt z opiekunkami w żłobku tez może różnie być ale zawsze należy być dobrej myśli. na pewno w żłobku dziecko ma zapewniona lepsza rozrywkę i przede wszystkim stanie się bardziej samodzielne. uważam że jak niania to tylko sprawdzona i polecona przez kogoś. znajomej córcia poszła do żłobka no i niestety ciągle chora (pout) jedna choroba za drugą za wiele to tam nie chodzi do tego żłobka ale innej znajomej córcia siedzi w domu albo z babcią albo z opiekunka i .... też ciągle choruje! to wszystko zależy od odporności dziecka. syn innej znajomej w przedszkolu nawet raz nie byl chory a teraz poszedł do podstawówki i choróbska się zaczęły.
Nula139
Popieram @cinusia.
Zależy na jaką nianie się trafi,no i jak się pracuje.
Ja np zatrudniałam nianię ,ponieważ pracowałam w różnych godzinach,mąż też,często był w delegacji i nie miałby kto dzieci ze żłobka czy przedszkola odebrać,rodzina mieszka daleko,także jedynym rozwiązaniem była niania,którą zmienialiśmy cztery razy i dopiero za czwartym razem trafiliśmy na odpowiednia Panią.
ajrian
Wiesz,wybór niania czy żłobek zależy na pewno od dziecka.Mój syn jest bardzo chorowity i związany ze mną więc myslę,że żłobek nie był dla niego dobry.
Z tym chorowaniem wcale nie jest tak,że dziecko nabierze odporności jak się "wychoruje" w żłobku- znam przypadki kiedy pięciolatek choruje tak samo jak kiedy był w żłobku.
A częste infekcje u dziecka w wieku żłobkowym są bardziej niebezpieczne niż u przedszkolaka.
Poza tym są dzieci,które do żłobka ze względu na właśnie częste chorowanie się nie nadają.
kreskah
moja Amelia (20 miesiecy) od miesiąca chodzi do prywatnego klubu maluszka (a od września juz ma miejsce w normalnym żłobku). uważam, że to lepsze niż niania, bo jest między dziećmi, fajna atmosfera, dużo zabawek. mała płakała pierwsze 3 dni, a teraz z chęcią chodzi. co do chorób- cóż moja po 4 dniach się po raz pierwszy rozchorowała, teraz chodzi ze śpikiem po pas, no ale myślę, że to przetrwamy.
nianię to trzeba sobie naprawdę dobrze trafić, a w żłobku dzieci same od siebie się dużo uczą, nie mówiąc o tym, że w grupie ładniej jedzą, robią siusiu na nocnik.
moja mała już samodzielnie je- nawet zupki (wcześniej sama próbowała jeść, ale z zupami było ciężko, bo się rozlewały na boki :) poza tym chętnie je płatki z mlekiem- bo dzieci jedzą, a do tej pory nijak nie dało rady wmusić w nią mleko. choć nauka mówienia idzie jej opornie, widzę, że coraz więcej łapie.
poza tym chorowaniem to widzę same plusy
xkasiulax
Jestem za żłobkiem bez dwóch zdań
Zana
cinusia .... no Pan niania to zupełnie zmienia postać rzeczy (grins)(grins)(grins)(grins)(grins)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.