Menu

zły wynik PAPP-A (badania prenatalne)

Dziewczyny,
jestem po wczesnych badaniach prenatalnych. Generalnie wszystkie wyniki super, usg super, natomiast jeden wynik lekarz określił jako średni.Białko PAPP-A wyszło mi 0,505IU/I lub 0,304 MoM. Wg USG ryzyko spada z 1:600 do 1:1500, natomiast po badaniu krwi PAPP-A wraca do 1:500.
Bardzo się przejęłam i wystraszyłam, lekarz zalecił mi zrobienie echa serca płodu w celu wykluczenia wady serca, natomiast mogę to zrobić dopiero za 4 tyg (16-18tydz). Powiedział jednocześnie, że nie ma wskazań do amniopunkcji, bo jest ona zalecana dopiero w skali 1:250.
Jestem zdruzgotana - czy któraś z Was miała taki kłopot i może się ze mną podzielić swoim doświadczenie.
Z góry dziękuję wszystkim za pomoc.
Pozdrawiam

agatek83
 4078  3

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Zdrowie ciąża badania prenatalne

Odpowiedzi

ewcia75
Witaj!Na poczatku przede wszystkim nie denerwuj sie i nie stresuj,potaraj sie zasiegnac opinii innego lekarza.Ja takze przezylam horror podczas badan prenatalnych.Swoja pierwsze malenstwo dlugo wyczekiwane(ponad 8 lat)stracilam w 8 tygodniu,serduszko przestalo bic...,przyczyny nie znalezli po badaniach stwierdzili ze to na podlozu genetycznym.Wylam z rozpaczy balam sie ze nie uda mi sie po raz drugi zajsc w ciaze,jednak po 3 miesiacach okazalo sie ze znow jestem w ciazy.I zaczely sie wszystkie badania....Pierwsze prenatalne w porzadku,dziecko rozwijalo sie prawidlowo,sreduszko pieknie bilo,plakalam za kazdym razem gdy je slyszalam.Mam cudowna lekarke taka prawdziwa z powolania...Caly czas bylam pod scisla kontrola,przyjezdzalam do niej do szpitala na usg raz w tygodniu lub co dwa tygodnie,mialam jej numer,z kazdym niepokojem moglam do niej zadzwonic.Na wyniki drugich badan prenatalnych mailam czekac do 6.12 jesli nie otrzymalabym telefonu tzn ze wszystko w porzadku,nastepna wizyta miala byc 26.01.Grudzien minal i jechalismy z mezem na te wlasnie badania,a tu pani doktor w centrum medycznym pyta mnie czemu sie nie zglosilam wczesniej bo rzekomo oni do mnie dzwonili poniewaz badania wyszly bardzo zle.Okazalo sie ze moje dziecko z duzym prawdopodobienstwem urodzi sie z Downem i w obecnej sytuacji mam prawo usunac.Jednak ze wzgledu na pozne zgloszenie sie i brak kontaktu ze mna(w karcie byly podane 3 telefony!dwa moje i jeden meza)na podjecie decyzjzi zostaje mi tydzien,potem bedzie za pozno.Wyszlam z gabinetu i nawet nie pamietam jak dotarlam do domu,przeplakalam caly weekend.W poniedzialek pojechalam z wynikami do szpitala do mojej lekarki.Po konsultacji z jeszcze jednym lekarzem i ponownym usg usyszalam ze moje dziecko jest okazem zdrowia :) nie ma zadnego ryzyka.Teraz patrze na mojego 8 miesiecznego synka i mysle zeby jechac do tego centum i pokazac pani doktor jak TRAGICZNIE sie pomylila.Doradzam tez wszystkim kolezankom ktore tam robia badania zeby uwazaly na to centrum(jak sie potem okazalo mojej kolezance zaginaly tam wyniki badan)Jak widzisz najwazniejsze to wiara ze wszystko bedzie dobrze i rozmowa z dobrym lekarzem.Nie wiem czy Ci pomoglam ale mam nadzieje ze dalam choc odrobine wiary:)Pozdrawiam i trzymaj sie cieplutko ze swoim malenstem.Ewa
Beatka2010
Ja jestem właśnie w 13,prawie 14 tyg.ciąży i 2,5 tyg.temu miałam pierwsze usg genetyczne z tego względu że drugie dziecko miało Zespół Pataua i ciąża została przerwana w 17 tyg. Teraz czekam,bo w sobotę mam wyniki testów PAPPA i BetaHCG do odebrania u genetyka i też się bardzo denerwują.Tak jak u Ciebie na Usg lekarz nie stwierdził nic niepokojącego,wczoraj miałam zwykłą wizytę kontrolną u gina i też mi zrobiła usg i potwierdziła,że nic niepokojącego nie widzi,a jednak się martwię jakie będą wyniki tych testów.Mam nadzieję,że u Ciebie wszystko będzie OK.3 maj się
agatek83
Dziewczyny,
bardzo dziękuję za słowa wsparcia. Przeczytałam od wczoraj całego neta i piszą, że nie powinno to być niepokojące, jeśli obraz usg nie pokrywa się z tym wynikiem, w dodatku BHCG też jest ok.Jutro mam wizytę u swojego lekarza prowadzącego, pytam też znajomego lekarza w sobotę jak zinterpretowałby te wyniki i zobaczymy.
Wczoraj był straszny dzień i noc, dziś zaczynam się zbierać i żyć dla fasolki, bo nie chcę, żeby była w stresie przez cały miesiąc bo to jej napewno zaszkodzi.
Staram się myśleć pozytywnie, mam nadzieję, że zarówno moje wyniki, jak i Twoje Beatko będą pozytywne.
PS Ktoś mądry mi powiedział, że nawet gdyby skala była 1:2 to i tak daje 50% szans, więc trzeba myśleć pozytywnie:)
Jak tylko coś fachowego usłyszę napewno się podzielę, aby pomóc innym.

Trzymajcie kciuki ja również trzymam.
Pozdrawiam
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.