Menu

zmiana klimatu,hartowanie maluchow

hartujecie mamy w jakis sposob swoje pociechy?czy staracie sie im zmieniac klimat.Ponoc wyjazdy w gory czy nad morze lub do lasu bardzo dobrze wplywa na system odpornosciowy dzieci.

jola75
 699  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Zdrowie dziecko

Odpowiedzi

olita7
a ja słyszałam ze do roku czasu po urodzeniu nie powinno sie nigdzie wyjeżdzac... sama juz nie wiem co o tym myslec...
darzenka
chodzenia boso po plaży, po trawie dobrze robi na odporność dziecka spanie przy otwartym oknie, nie przegrzewanie dziecka,
Magdzik
MY zabieramy małą na wycieczki do lasu, do parku, jak ładna pogoda. Czasami śpi przy uchylonym oknie, czasami przy mikrowentylacji okiennej, czy jak to tam się nazywa(smiech) Staram się jej nie przegrzewać, a dodatkowo podaję kropelki probiotyczne BioGaia na odporność(grins)
Punia
ja słyszałam opinię, że zmiany klimatu mają zbawienny wpływ na dzieci bez względu na wiek tyle tylko, że powinny trwać co najmniej tydzień :]
dlatego na przełomie lipca i sierpnia zabieramy ze sobą małego nad morze(będzie miał wtedy 3 m-ce)
aniula
ja sie zgadzam z iwonka ...w Irlandii dzieci mniej choruja , mamy nie przegrzerwaja tak jak to sie czesto zdarza w Polsce.tam przy 10 stopniach niemowlaki jezdza w wóżku w gołych stopkach i bez czapeczek..co u nas jest nie do pomyslenia!!!!.....Ja równiez po wyjezdzie tam perzestalam przesadzac z noszeniem przez dzieci czapek.Codziennie wietrze mieszkanie , pozwalam dzieciom chodzic na boso , po trawie , kapac sie w jeziorze czy morzu.....niestety dzialalo dopólki Kacper nie poszedl do przedszkola...tam zaczely sie ciagle infekcje...moze od wrzesnia bedzie lepiej.a i moje dzieci jedza zimne rzeczy z lodówki , jogurty , Kacper mleko ..nie choruja na gardlo , lody moga jesc w kazdych ilosciach...widzialam jak niektore mamy grzeja jogurt w mikrofali ..masakra jakas(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)
aniula
aa w zeszłego roku spedzilismy 4 m w Alpach ....na moje dzieci podzialalo , wcale nie chorowały...za to ja mialam co chwilka anginy.....
Runka
my nad morze jezdzimy srednio co 2 miesiace, czasem czesciej. Swego czasu bylismy co tydzien, ale teraz ciezko jest sie wybrac z powodu na prace mojego meza, a w gory jedziemy w sierpniu lub we wrzesniu.
smerrfetka
nie ma nic lepszego od hartowania,niż ciągłe spacery po dworze nie zależnie od pogody,czy pada, czy wieje,czy zimno,itd....ja ze swoją od urodzenia chodzę zawsze nawet jak jest ulewa...i nie choruje...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.