Menu

zmiany?

czy macie czasem poczucie,że w momencie założenia rodziny straciłyście coś bezpowrotnie?jakąś swobode,beztroske.jestesmy teraz za kogoś odpowiedzialne,nie mozemy ryzykować i musimy zachowywać się rozsadnie.ja zauważylam,ze moje bezdzietne kolezanki jakoś mają dla mnie mniej czasu..bo ja nie wyskocze na miasto na kawke ,nie pojadę na zakupy,a jak pojadę to z marudzacym dzieckiem.jakoś tak czasem jest mi zal..tez tak macie?

adaPG
 874  22

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Czas wolny i Sport proza życia

Odpowiedzi

daryjka87poznan
(nigdy)(nigdy)(nigdy)(nigdy)
xkasiulax
ja tam koleżankami się nie przejmuję,miałam ich pełno jak urodziłam okazało się która jest prawdziwą przyjaciółką''' została garstka ale wole mieć kilka a nawet jedną psiapsiółę'' niż sto-fałszywych a po za tym,koleguję się z tymi co mają dzieci,Vanessa chociaż się nie nudzi bo ma i ona towarzystwo (kciuki)
beatka7623
Też czasem tak mam (pout) No ale cóż samemu jest chyba gorzej (grins)
natka1nt
Ja tam cieszę się z tego co mam! Nie oddałabym z powrotem mojej Ninki za żadne skarby świata. Macierzyństwo mnie uskrzydla.
katarzynka2404
coś za coś,taka kolej rzeczy,mamy wybór i wszystko odbywa się świadomie,wszak wolność i bycie singlem,lub założenie rodziny to każdego indywidualna decyzja,ja jestem szczęśliwa i żałuję,że tak długo czekałam z urodzeniem dziecka:)(krejzolka)(wow)
daryjka87poznan
U mnie to raczej ja nie mam czasu zawsze dla nich, no coz ja mam juz obowiazki i rodzine.
beatka7623
A dodam że u ,mnie akurat wszystkie koleżanki mają dzieci Bo wiek juz odpowiedni więc jest mi raźniej Z czasem wszystkie będą tak miały (kciuki) Nie martw się koleżankami
xkasiulax
tak jak daryjka napisała,ja tez nie mam czasu najczęściej odmawiam spotkania itd... czasem mam inne plany czasem nie pozwalają obowiązki a czasem mi się poprostu nie chce.... więc zerwane kontakty sa również prze ze mnie ale co mi tam,mam parę koleżanek i mi starczy (grins)(grins)(grins)(grins)
adaPG
nie szukam problemow,po prostu pytam jak czuja to inne mamy .ty flower pewnie nie jestes bezdzietna kolezanka ,ktora ma zal jak jej odmowisz spotkania bo masz np dziecko chore.ale sa tez i takie.kasiula masz racje ,ze nie warto sie zbytnio przejmowac tym wszystkim(kwiatek)
madalena2009
Posiadanie dziecka wcale aż tak mnie nie ogranicza...
Przynajmniej jak narazie nie narzekam (awve)
Oczywiście jest więcej obowiązków, a mniej wolnego czasu ale zawsze można gdzieś wyjść z koleżankami a dziecko zostawić z tatą babcią czy kim tam jeszcze bądź One- koleżanki mogą odwiedzić (grins)
domka
od kad mam meza i dziecko kolezanki uciekły,przykro mi z tgo powodu bo całe dni siedze sama jak palec ,no ale co mam zrobic tak to juz jest
adaPG
moi rozumieja ale tylko ci ktorzy maja dzieci.ja tez nie zaluje niczego ,mam dziecko ktore kocha mnie nad zycie i ja je tez ...czasem tylko tak jakos smutno.ale coz cos kosztem czegos prawda?
adaPG
domka ale tu masz za to kolezanki ,niech tamte spadaja(prezent)(prezent)
domka
dzieki adaPG ,dla tego tu tak czesto zagladam by miec choc w myslach z kim pogadac
adaPG
geodonna ja tez tak mam ,nawet ja sie wyrwe sama gdzies to i tak sie spieszę bo moze maly teskni za mna...
adaPG
ale z dzieckiem to juz inna zabawa,nie mozesz zaszalec tak jakbys chciala.
Iwona1977
moze i na poczatku tak czulam....z czasem przywyklam do sytuacji i to minelo... moje kolezanki mniej wiecej w moim wieku rodzily dzieci...takze z tym problemu nie mam ,a na kawe czy na zakupy chodzimy same( starsza corka opiekuje sie najmlodsza) lub dzieciakami ...przynajmniej nie tylko moje marudza
monique25
czasami tak czuje bo jestem uzależniona od kogos np by gdzies wyjsc ; kiedys po prostu wychodziłam :p poza tym zawsze byłam niezależna :(ale bardzo wiele też zyskałam i to jest najważniejsze (kciuki) Oprócz tego w moim zyciu nie zmieniło sie nic :) po prostu sie ograniczyło trochę (grins)
adaPG
fajnie ,że macie podobne poglądy do mnie.coś straciłyśmy ale zyskałyśmy w zamian coś innego,wartościowszego.taka juz kojej rzeczy!
tlolek
czasem mi brakuje tamtej beztroski że mogłam wyskoczyć do knajpy pobawić się ale ja za to mam dziecko dla którego jestem w stanie zrobić wszystko a tamci (moi byli znajomi bo oczywiście wszyscy bezdzietni się odwrócili) są nadal w tym samym punkcie co dawniej tylko lat im przybyło. bez dzieci bez jakiegoś celu w postaci domu dzieci (tylko kasa się liczy)
wiem że moje życie baaaardzo się przewartościowało jak zaszłam w ciąże ale bardzo się z tego ciesze.
z dawnych znajomych tak po prawdzie została mi tylko jedna osoba zresztą też matka, szkoda że wyjechała za granice ale i tak jest kontakt
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.