Menu

Zmiany

Dziewczyny jak jest z wami> Lubicie eksperymenty i zmiany jeśli chodzi o wygląd? Ja w zasadzie odkąd pamiętam noszę długie włosy najcześciej spięte czasem rozpuszczone i nic nie zmieniam a ostatnio coraz cześciej mnie kusi, żeby zaszaleć i zmienić wizerunek, obciąć włosy... chciałabym i boję się. Tak to ze mną jest?! Boicie się takich zmian czy chętnie je robicie?

Ju25lka
 479  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

zmiany włosy wygląd

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
Najchetniej powiedzialabym, ze lubie eksperymenty i w ogole jestem otwarta na zmiany. I w sumie sie zgadza, ale niekoniecznie mojego co dowygladu. Od kiedy pamietam mam raz dlugie a raz dluzsze wlosy. Czarne... Ktos, kto mnie spotka po latach mowi, ze sie nie zmieniam (chyba o czyms to swiadczy). Lubie sie ubierac zgodnie z moda... ale i tak wybieram te sztuki, ktore pasuja pod moj gust. Takze az tak odwazna tez nie jestem.
No to wyszlo na jaw. Az tak nie eksperymentuje.
Matina
Ja tak jak kasia13 raczej jestem mało odważna na zmiany? Może dlatego, że każda zmiana i tak kończyła się powrotem do poprzedniego wizerunku?
kasia13_archiwum
Jako nastolatka wyprobowalam wszelkie warianty mojego wygladu... od hippiesa po punka... wszystkie kolory wlosow... kolczyk w nosie... Teraz lubie jak juz mowilam ubrac sie zgodnie z moda... ale wiem juz dokladnie, co do mnie pasuje, a co nie, jaki kroj czy kolor podkresli moja urode, a jaki wrecz przeciwnie ujmie mi. Co do kolorow wlosow. Wiele razy (rowniez od fryzjerek) slyszalam, ze jednak czarny jest dla mnie najbardziej optymalny... Dlatego chyba nie mam na tyle odwagi by glupio wygladac... Te faze przeszlam jako nastolatka... ;)
kasia13_archiwum
Ale kto wie, kto wie? Moze na 30. zrobie sobie blondzik???
Ju25lka
Widzę Kasia że podchodzimy do tego podobnie. Tylko mi ten mój wygląd już się tak opatrzył... chciałabym coś zmienić.
Tesa
Często nie zmieniam wizerunku. Pare razy się jednak zdarzyło że coś mi odbiło i to był moment, błysk i po prostu poszłam do fryzjera i mówię ciąć. Nigdy się nad takimi sprawami nie zastanawiam długo to zawsze jest nagła decyzja pod wpływem chwili
tlolek
ja przez 5 lat wyglądalam tak samo w pazdzierniku zmienilam fryzierke powiedziala ze chce zmian wyszlam z placzem ...tak nieudolnej fryzierki nie znalam...a przed swietami poszlam do nowego salonu...rzucilam haslo chce zmiany z blondu zrobila mnie na cciemną czekolade z kilkoma pasemkami jasnymi odsłonila kark...i to mi sie podoba choc fryzierce nie bo namawiala mnie na irokeza....ale przy nastepnym farbowaniu kto wie chyba sie skusze....
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.