Menu

znajomi

mamy czy wydaje wam sie stosowne,ze znajomi ledwie poznani zjawiaja sie ne zapowiedziani a kazdej porze dnia?I siedza 5-6godzin?
wczoraj np pojawili sie prze 17-ta zaczela dochodzic 20-ta wiec spytalam czy zjedza z nami odmowili kategorycznie,ale nadal siedzieli maly zasypial mi wiec sie pytam czy ich corka zje wczesniej z moim malym, matka dziewczynki cos zamruczala uznalam to za tak.mialam zupe jarzynowa i mozzarelle.jak podalam widac mala tego nie lubila zaczela prawie plakac i mowic ,ze ona tego nie chce.juz sie zaczynalam denerwowac pytam to moze kluski zje mama cos znowu zamrczala robie te kluski i sos pytam ich jeszcze raz widzac,ze nie maja zamiaru wyjsc czy zjedza te kluski.znow kategorycznie odmawiaja.dzieci zjadly te kluski moj maly juz bardzo spiacy,powtarzam po raz kolejny,ze chce go dzis wczesniej polozyc spac,znajomy zaczal nagle bawic sie z malym i go rozbudzac.okolo 21 dzwoni moj maz,tak wraca z pracy mowie,ze sa"znajomi"wiec on ,ze trzeba ich ugoscic.kupi pizze mowie im,ze zamowilismi pizze, nie oni nie zostana czekaja tylko az corka skonczy jesc.w kocu jedza ta kolacje z nami .moj synek juz pada ze zmeczenia zabieram go do spania.oni nadal siedza tym razem z moim mezem.dopiero jak ich mala zaczynala usypac wysli .a podczas kolacji padlo,ze nie byla za specjalna.Brak mi slow.juz ta sytuacja powtorzyla sie kilka krotnie.zastanawiam sie jak mam sie uwolnic od nich?bo zaczyna to mnie meczyc.a w miedzy czasie pytaja czy moga skozystac z komputera zona z naszej klasy on z godzine oglada motory corka na koniec chce grac.i nie widza po prost ,ze jestesmy zmeczeni i ze cos nie tak

jola75
 928  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

Czas wolny i Sport znajomi

Odpowiedzi

aklicenka
Szczerze mówiąc -okropni ludzie. Jak można byc tak mało domyślnym i chamskim stwierdzac np. ze kolacja byle jaka wrrrrrrr co za ludzie ja to bym ich z hukiem przegoniła.(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)
monique25
powiedz wprost ze nie życzysz sobie tak póznych wizyt i ze tez potrzebujesz czasu na odpoczynek . Do nas tez wpadali koledzy mojego o różnych porach (barf) szybko ich pogonilismy bo nam dziecko budzili i jak cos teraz potrzebuja to najpierw dzwonia czy mogą podejsc (grins)
myszka838383
(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc) szlak by mnie trafił!! Matkoooo nienawidzę takich ludzi!
ulenka091987
jeśli przychodzą korzystać z komputera to wyciągnij wcześniej wtyczke zawiń wokół komputera i powiedz że się zepsuł, może wtedy szybciej wyjdą, a jeśli masz dziecko zmęczone to grzecznie ich wyproś, powiedz, że musisz dziecko położyć spać i już, skoro Cię tak męczą to nie toleruj ich siedzenia na siłe, poprostu powiedz, że już pora żeby wyszli, jak się obrażą to będziesz miała spokój, ja bym wyprosiła jeśli by mi tak ktoś przesiadywał w domu i nie mogłabym nawet dziecka położyć o normalnej porze spać
avialle
na szczęście mam wysoce rozwinięty zmysł asertywności więc nie mam takich znajomych, bo albo wychodzą o normalnych porach, albo już się nie "przyjaźnimy" ;]. Zresztą po co Ci tacy znajomi skoro z tonu w jakim o nich piszesz, nie przepadasz za nimi, spraw sobie przyjemność i zakończ znajomość ;).
Agunia
Nie powinno sie robic tak jak twoi znajomi(zlosc)(zlosc)(zlosc) Kompletny brak wychowania. ja bym im powiedziala, ze nie zycze sobie zeby przychodzili bez zapowiedzi i siedzieli tak dlugo u nas
JUSTYLKA
pomysł ateny super!!! Teraz Ty ich odwiedz!!!!do oporu!!!!(grins)(grins)(grins)
bobonikos1
ja nie mam takich znajomych za to moja siostra zachowuje się podobnie mOwi że już idzie a siedzi jeszcze ze 2 godziny i nigdy jej nie pasuje co zrobie do jedzenia ale zawsze wszystko zjada i ma mało(glodna)(glodna)
Kordelia
Też znam takich ludzi, ale ja im dałam do zrozumienia,że mam w domu masę roboty i nie mam czasu na takie siedzenie godzinami. Teraz przenieśli się gdzie indziej, tam przesiadują , żywią się, a ludzie narzekają i mają ich dosyć(smutna)(smutna)(smutna) :)
jola75
dziewczyna nie pracuje,a jej maz pracuje na budowie, ktora jest obok naszego domu,jak przechodzilam z malym to on go pozdrawial.i potem zaczol sie pojawiac,tak na chwile ,bo szef kazal mu jeszcze u nas cos tam na tarsie poprawic co bylo rzeczywiscie zgodne z prawda.potem stwierdzil czy bym nie mogla jeo zony poduczyc troche jezyka (mieszkmy za granica)tak raz w tygodniu.,ale okazalo sie ,ze zona nie zamierza absolutnie poduczac sie tylko zaczelo sie to przesiadywanie.
mammma
rany, to jakieś sępy. nie mają własnego domu? chyba szału bym dostała...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.