Menu

Znęcanie się nad żoną... Jak uratować męża?...

Żona teraz oskarżyła męża o znęcanie się w kilku poprzednich latach... Nie było oczywiście w tamtych latach zgłoszeń i interwencji policji nt j.w.
On (kretyn) najpierw podpisał to na policji, że tak było, później uświadomił sobie, co podpisał i zaczął odkręcać temat. My, domownicy, zeznawaliśmy na policji na jego korzyść - zaprzeczyliśmy, że takie akcje były. Faktem jest, że oboje są szurnięci i siebie warci. Po 30 lat, a zachowują się jak gówniarze. To na marginesie. Sprawa z policji trafiła do prokuratora, od prokuratora do sądu. Nie mieszkają już razem i na pewno nic już z tego nie będzie, ale ona chce go zgnoić, podejrzewam, że walczy o rozwód z jego winy, o alimenty konkretne i o obciążenie go kosztami sprawy. Nie znam się na tych rzeczach. Macie może jakieś doświadczenia w tej kwestii, znajomi, rodzina? Czy trzeba zeznawać też w sądzie, jak zeznawało się na policji? Czy wogóle można chłopa uratować? Jest słowo przeciwko słowu...

clyde22
 870  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina sąd znęcanie partnerstwo

Odpowiedzi

Magdzik
Jeśli jesteście jedynymi świadkami i zeznawaliście na policji, to podejrzewam, że i do sądu możecie być wzywani. A w sądzie możecie odmówić zeznań, jeśli jesteście spokrewnieni z poszkodowanym, ale nie jestem pewna... Tu przyda się dobry adwokat. Powodzenia(kwiatek)
mycha2706
Skoro się przyznał do winy to raczej po ptokach....
adaPG
na bank do sadu bedziecie wzywani,jako jedyni swiadkowie.ale chyba rzeczywiscie,skoro podpisal to juz po zawodach..chyba ze zona wycofa zeznania.
clyde22
Ja tam nie wierzą w taki cud... Nie po to składała, żeby wycofać teraz...
On to jakiś zdurnociały jest... Czy jest na sali lekarz?
Na dobrego adwokata, to trzeba mieć. Większość pensji mąż oddaje żonie na dzieci...
adaPG
i czasem tak bywa...ludzie najpierw sie kochaja ,biora slub a potem sa dla siebie podli i robia takie rzeczy...
Magdzik
Jak mieszkałam na wsi, to w Urzędzie Gminy raz w tygodniu urzędował prawnik i udzielał porad za darmo. U Was nie ma czegoś takiego? Może by tak podszedł ten zdurnociały(smiech) i wypytał o co trzeba?(awve)
monique25
znam dokładnie taka sama sytuacje jak opisała ollaj :( facet mało tego miał już dość i w sądzie zeznał ze oddaje jej wszystko i zgadza się na rozwód z jego winy


minęło kilka lat i żałuje że się nie postawił ; nie walczył i szczerze jej nienawidzi ; kobiety są bardzo zawistne :/
clyde22
Ada, wróg to wróg, ale własny... Żartuję. Ja tam rozumiem, że nie kocha, podać sobie ręce, rozejść się, a nie takie świństwa robić...
Magdziu, przyjeżdża i do nas. Nie wiem, czy zna się na sprawach tego typu?... Może. Podpytam. List z prokuratury przyszedł w tym tyg.
Aldonko, tamta właśnie też jest szczekata i umie załatwić sprawy teoretycznie niezałatwialne, no i nie ma żadnych skrupułów, wykorzysta wszystko i wszystkich, byle dopiąć celu. Wyssała to z mlekiem matki. Mamunia taka sama...
Monique, on też już na policji zgodził się na wszystko, byle mieć spokój (że chłopy są takie durne!), dopiero w chacie siedliśmy na niego jak coś przemówił... Wywiesić biała flagę już na starcie... Niestety podpis był, mimo, że odkręcany, to jednak. Temat idzie do sądu...
Pewnych ludzi trzeba załatwiać ich własną bronią...
monique25
clyde22 skoro ma was niech się postawi i walczy

(kciuki)

i wspierajcie go ; bo ta baba go zniszczy ...
clyde22
Tak robimy, stanęliśmy murem, ale to ciężki przypadek - cwaniak w czasie pokoju, a jak powalczyć trzeba to podkula ogon...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.