Menu

znieczulenie przy porodzie

Dzis rozmawialam ze znajomymi odnosnie takiego znieczulenia. Jedna znajoma juz rodzila i powiedziala, ze bez znieczulenia bede sie bardzo meczyc krzyczec i w ogole i, ze ona bardzo szybko i prawie bez bolu urodzila dzieki znieczuleniu, druga znajoma rodzi w sierpniu i tez powiedziala, ze zamierza z niego skorzystac. No i tak sie teraz zastanawiam, kiedys kobiety rodzily silami natury bez znieczulenia i wszystko bylo ok, dawaly rade, ja w ogole nie bralam pod uwage znieczulenia, nie tylko przez jego koszt, ale poprostu myslalam, ze porod to naturalna rzecz i nie potrzebne znieczulenie. Rozpisalam sie, ale chodzi mi o to czy wy prosilyscie odrazu o znieczulenie? No a mamuski, ktore maja porod przed soba zamierzacie z niego skorzystac??

czy rodzilas, badz chcesz rodzic ze znieczuleniem?

samanita
 1584  40

Znajdź pytania na ten sam temat:

znieczulenie ankieta

Odpowiedzi

nataliasia
ja rodziłam bez znieczulenia i tak ściskałam ręke męża że mu wywichnęłam palca ze stawu(smiech)(smiech)(smiech) a znieczulenie chciałam ale juz było za pózno i po 20min. mała była juz z nami(grins)
beatka7623
Ja rodziłam naturalnie ale u mnie w szpitalu z tego co wiem nie mają znieczulenia Choć chętnie bym skorzystała Położna mi tylko dawała jakies środki znieczulające podczas skurczy Nic nie dały (pout)
aniol
ja rodzilma naturalnie i nawet niemysllaam o znieczuleniu bez przesady bol jak bol troche sie pokrzywilam pod nosem cos tam pomrukalam ze boli i juz jakby nawet zaproponowali to bym niewziela to sa tez leki roznie dzilalaja ja jestem tylko za naturalnym porodem chyba ze sa wskazania do jakis znieczulen lub kobieta jest bardzo wrazliwa na bol to jak ma sie drzec na caly szpital i cierpiec to lepiej wziasc.
Aneta50209
Ja oboje dzieci rodziłam bez znieczulenia. Przed pierwszym porodem byłam tak wystrachana widokiem kobiety rodzącej 1,5 metra ode mnie że z tego strachu sama zaczęłam rodzic (smiech)(smiech)(smiech) lekarz ledwie odebrał synka taj kobiety a już musiał przybiec do mnie(smiech)(smiech) (bóle parte trwały 10 min, a na porodówce leżałam 2 godz i 20 min i urodziłam)

Przy córce stwierdziłam że może znów się zestresuję i szybko urodzę ale niestety już tak dobrze nie było, chociaż nie rodziłam długo bo od przyjścia na porodówkę do narodzin minęło 4 godz i 25 min.(smiech)(smiech)
Przy następnym ( bo planuję jeszcze jedno) też nie będę prosic o znieczulenie...
aniol
a mialm dodac ze asafi ma racje czesto te histori przerazajace tylko stasza dziewczyny niesuchaj zadnych opowiadan bo polowa to bzdury sama widzialam jak dziewczyna panikowala zanim zaczela jeszcze dostawac boli krzyczala na caly szpital zeby wszyscy na nia zwracali uwage potem jak sie zaczelo to rodizla ok godziny a na sali opowiadala jak sie strasznie meczyla cala noc ...no smiac mi sie chcialo ..wiesz sa przypadki ze kobiety bardzo zle znasz apord ,rozne powiklania czy zagrozenia ale nie dotyczy to kazdego wiec wycisz sie uspokoj nerwy i naszykoj sie na zwykly naturalny porod ktory napewno szyko ci minie a potem tylko bedzie radosc z maluszka i zapomnisz ze przechodzilas jakies bole...
Aneta50209
Kasia13.. dokładnie(grins) Widok tego małego nieboraczka umazanego mazią i krzyczącego wniebogłasy wynagradza cały ból i to z nawiązką....i jeszcze ta błoga cisza jak po raz pierwszy przytuli się do mamy i znajduje cyca wyciska łzy z oczu i chciałoby się żeby trwała wiecznie..(grins) Ech..aż chce się rodzic(smiech)(smiech)(smiech)
sque
rodziłam naturalnie bez znieczulenia, jeszcze jak jechałam do szpitala to byłam gotowa od razu prosić o znieczulenie, chociaż jeszcze nawet skurczy nie miałam. Podłączyli mi oksytocynę (podobno wtedy gorzej boli, a ja nie jestem w ogóle odporna na ból) i prawdę mówiąc nie było tak źle, było do przeżycia. Trochę postękałam i krzyknęłam raz na końcu jak zakazali mi przeć i wyciągali małą ze mnie. Także obyłam się bez znieczulenia i jak kiedyś będę rodzić to też raczej nie będę o nie prosić.
Aneta50209
A mnie nie pozwiły cholery dotknąc głowki...jedna wyskoczyła na mnie mówiąc że " tam nie ma nic do macania" a ja jej na to że "to moje i że jak chce to będę sobie macac czy jej się to podoba czy nie"(smiech)(smiech) niestet nie zdążyłam bo przyszły potężne skurcze jeden po drugim i malutka już była na świecie..
Ewa0528
Ja miałam jakieś znieczulenie podane do do kroplówki a co to było dokładnie nie wiem ,pytałam wcześniej swoja gin na wizytach o zewnątrz oponowe ale mi odradziła,że róznie to bywa po tych znieczuleniach.Wiec o nie nie prosiłam.
Ewa0528
ale i tak bolało
Iwona1977
Trzy razy rodzilam naturalnie, za pierwszym nie zdawalam sobie sprawy co mnie czeka.... przy drugim podano mi cos do kroplowki ale nic to nie pomoglo doslownie wylam z bolu i przegryzlam poduszke bo mialam skurcze ledzwiowe (z kregoslupa), trzeci poszedl szybko ale bol byl taki sam a i tak nic nie chciano mi podac poza ta niby kroplowka ...
monique25
miałam znieczulenie ; dostałam zastrzyk na przyspieszenie porodu ; coś tam jeszcze i kroplówkę ... to jak przyjechałam do lekarza na szybko od mojej położnej tak by lekarz nie widział (tak ustaliłyśmy wcześniej :)):) i fakt poród lajt etc ... ale wystąpiły komplikacje ; zanikały skurcze no i traciłam przytomność ; końcówki porodu nie pamiętam :( z tego powodu nie jestem zwolenniczką znieczuleń ... nigdy nie wiadomo co się wydarzy
myszka838383
rodziłam bez znieczulenia i dałam rade (grins)(kwiatek)
karolincia
rodziłam bez znieczulenia dało się przeżyć i teraz tez będę rodzić bez
AlinaG74
rodziłam bez znieczulenia i trochę bolało po tym jak podali mi oksytocynę ale nie trwało to długo i nie krzyczałam . najlepszym znieczuleniem jest czyjaś dłoń ... ja rodziłam w towarzystwie mojej mamy bo facet stchórzył ale pomogła mi bardzo dużo ! kobieta obok mnie rodziła ze znieczuleniem i darła się ... a mi się wydaje że wszystko zależy od tego ile jesteś w stanie znieść dla dziecka i tak sobie cały poród tłumaczyłam , że dla maluszka to dużo trudniejsze niż dla mnie i ból nie miał znaczenia ... (cukierek)(cukierek) a jak się zobaczy dziecko to już nic nie ma znaczenia i nic nie boli (prezent) !(cukierek)(cukierek)(cukierek) położne bardzo pomagają i trzeba ich słuchać wtedy jest dużo lżej a warto chwilkę przecierpieć .(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)
Anciacia
Tez rodzilam bez zniczelunia, w pewnym momencie chcialam zeby mi dali - ale bylo juz za pozno ;p Darlam sie podobno strasznie, ja szczerze mowiac z porodu pamietam pierwsze 2 godziny i koncowowe jakies pol godzny. Rodzilam w sumie 7g. Podali mi kroplowke z oxy, na przyspieszenie. Drugi raz tez bede rodzic bez znieczulenia. Powiem szczerze, ze wiekszym przerazeniem napelnia mnie mysl o tym jak robia to znieczulenie niz to, ze porod boli - jak widac da sie to przezyc :))))
monikawis
Nie bój się porodu!!! Mój poród przebiegal prawidłowo, typowo fizjologicznie i trwał ok 6 godzin. Jasne, ze bolało (nie miałam znieczulenia), ale to był ból do przeżycia i szybko o nim zapomniałam, cudowny widok dziecka wynagradza cały stres i ból. Głowa do góry, nie ma co się martwic na zapas!!! Pozdrawiam
ADAMSKA98
dwa razy rodziłam naturalnie i tylko raz miałam podanego glupiego jaśka ,a drugi raz bez żadnych znieczulen
Anciacia
Ja podobno tez obrazalam polozna, nie pamietam(pokoj) ale i tak byla wredna krowa z niej....(smiech)
ADAMSKA98
ja pierwszy porud mialam nie latwy i krzyczałam ,a drugi nawet nie krzyknelam szybko poszlo
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.