Menu

znow chce sie wyzalic bo najlepiej to ...

zrobic do osob ktore nie znaja mnie za dobrze i sa postronne. Otoz chodzi mi o sytuacje w rodzinnie mam brata ktory pali marihlane i moze inne rzeczy nie wiem ... tata pracuje w delegacji . mojego brata wyrzucili ze szkoly okolo 3 lata temu i zaczelo sie tzn problemy , nie chodzi do pracy i nie uczy sie i wyrzywa sie na matce psychicznie ze to przez nia tak sie dzieje i ze ma problemy ok wiem ze w pewnym momencie mogla matka popelnic blad wiadomo nikt nie jest idealny. ale matka nie majac gdzie wyzalic sie skierowala sie w str alkoholu widzac to moj brat jeszcze jezdzil na mojej matce ,,,,,, w niedziele przyszla do niego policja oskarzajac go napad i cos tam i wypuscili go dzis najgorsze w tym ze on byl winny pieniadze okolo 300 zl komus a policja dala matce okolo 100 zl i co gada moj brat ze jak nie odda kasy to mu upie.... lep i on skieruje te osoby NA WLASNA MATKE , JA to juz mnijesza sprawa zawsze sie na mnie wyzywal a tym bardziej jak bylam w ciazy i urodzilam dziecko .... wiadomo co mowil , moj brat twierdzi ze rodzina mu robi zle , jak on nie pracuje , nie uczy sie , a rzadzi w domu a moja matka placze .... ja wiem ze dojdzie do tragedi bo ja mam dziecko i chce dobrze dla malego nie kosztem swej rodziny i jestem rozdarta na dwie str bo partner mnie tez posadza o rozne rzeczy ale to mniejsza z tym bo jestem bliska bo ja takiej zadrosci chorej nie zniose juz ,
przepraszam za haos ale mam mentlik we lbie i chcialam naqpisac osoba ktore mnie nie znaja

martus1988
 874  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Wychowanie rodzina

Odpowiedzi

agakoko
wspułczuje......I przykro mi ze nie wiem jak Ci pomóc.....(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)
sweetnessa27
Kurczę to nie ciekawie...Nie wiem co Ci poradzić...
Może zamknąć Twojego brata w jakimś ośrodku..Dla dobra jego i wszystkich w około.....

Trzymaj się jakoś(prezent)
basia198711
Kochana nie wiem co Ci doradzić........(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)
Edytka85
Kochana współczuję Ci, trzymaj się dzielnie i może porozmawiaj z mamą , alkohol to nienajlepsza ucieczka. Warto byłoby też z ojcem pogadać, widać, że w domu Go brakuje.
martus1988
teraz pojdzie do kologow sie skarzyc jako to jest rodzina ..... matko ze on tak krzywidzl matke i ojca ..... ja juz mniejsza z tym bo chce darzyc do tego by opuscic ten dom , tak wyzywa pomiata , mowi ojcu ze do roboty idzie a jak ojciec wyjzdza to koledzy , internet i wiadomo dzien ciezko przepracowany ,,,,, teraz to po tej klotni bede sie bala zostac w domu jak mam wyjdzie do pracy do sprzatania na noc ...... to jest czlowiek ktory nie ma wartosci rodzinnych woli mnie zjechac i matke by sobie ulzyc ze nic nie robi tak sie usprawiedliwic
martus1988
ma 20 lat ,
myszka1835
ojjjj wspołczuję ci... bardzo ciężka sytuacja...a nie da się z twoim bratem po rozmawiac?najlepiej z rana jak dopiero wstanie?
martus1988
wiecie zal mi rodzicow tak bardzo , ze placze bo ja wiem ze z dzieckiem sobie dam rade jakos , rodzice wszytsko robia dla do domu a on tak to niszczy
martus1988
ja z bratem nie bede rozmawiac , on nie jest dla mnie bratem ktory tak krzywdzi rodzinie
alinagj1o2
Myślę że powinnaś porozmawiać poważnie z tatą,niech dowie się jak sprawy się mają jak wyjeżdża.Możecie też złożyć sprawę o niepoczytalność brata i starać się go umieścić w jakimś ośrodku.Jednak to trudne sprawy tak jak i zgłaszanie to na policje.Ale sama wiesz że coś trzeba z tym zrobić.Masz małe dziecko i to teraz ono jest najważniejsze ,nie może być świadkiem ciągłych kłótni.Twój lęk i strach też oddziałuje na maleństwo.Znajdź instytucje która zajmuje się podobnymi sprawami i przemocą w rodzinie,tam doradzą ci co zrobić bo z takimi sytuacjami mieli i mają do czynienia,znają przepisy i powinni wiedzieć od czego zacząć.Pozdrawiam.
mammma
dołączam sie do tego co napisała Ci asafi. nie lekceważcie tego, zwłaszcza, że się go boicie. życzę Ci powodzenia i swiętego spokoju...
deedee
alinaqj1o2 zgadzam sie w 1000 %, najwazniejsze jest malenstwo...
Beki
Dziewczyno!!! Idź na policję i opowiedz im wszystko!! Powiedz że nie wyjdziesz póki go nie zabiorą i czegoś z nim nie zrobią! Zobaczysz dla niego i oczywiście dla Was tak będzie najlepiej.. Niech Twój partner pomoże, sąsiedzi też na pewno pomogą! Mówię Ci takie życie to nie życie, a on jak dostanie nauczkę to jeszcze będzie Ci dziękował! na policję, jak nie chcesz się męczyc, inaczej nie dasz rady..
Trzymaj się i bądź twarda..
KlaudynaK
ja to nie skomentuje, przepraszam... nie znam Cie i nie mi to oceniać a na swoim przykładzie w tym momencie nie mam za bardzo co pisać...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.