Menu

Znow Tesciowa

Moje drogie... moja tesciowa doprowadza mnie do szalu... zaczynam ja nienawidziec... (zla) wczoraj, gdy wychodzilismy do tesciow ociagnelam mleko na wszelki wypadek bo Kacperek sie nie najadl, u nich byl troszke glosny wiec chcialam dac z butelki no i tesciowa oczywiscie jak zawsze mowi ze go nakarmi, wiec podgrzalam i dalam dla niej, Kacperek troche zjadl a potem glowe owracal na boki sie krzywil i zaczal marudzic (kazda matka zauwazylaby ze nie jest juz glodny, prawda?) no ale ona PCHAŁA NA CHAMA ta butelke mu w buzie, mimo ze ja i moj tesc powiedzieclismy ze juz sie najadl.... no a ona dalej swoje, w koncu po 2 minutach zabrala mu butelke bo zaczal plakac... myslalam ze ja rozszarpie!!!(zla)(zla)(zla) co ja mam z ta baba zrobic?!!(zla) szalu dostane kiedys! wczoraj nosila przez caly nasz pobyt u nich (3,5h) Kacpra na rekach (z wyjatkiem 20min obiadu) a potem mi wył ze chce na rece (zla) a ja nie zamierzam go nosic na skinienie jego paluszka (zla) mimo ze moj partner na nia wrecz krzyczal to ona i tak go nosila bo przeciez caly tyzien go nie widziala i moze chyba choc troche (zla) doradzcie mi cos!!

anna000
 698  15

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Opieka nad dzieckiem teściowa

Odpowiedzi

anna000
głodny * mialo byc a nie glosny
mycha2706
Bo sie cieszy,ze ma wnuka??? babcie to maja do siebie,ze chca uszczesliwiac na siłe. Mysle,ze gdybys spokojnie jej wytłumaczyła nie byłoby problemu.Uwierz mi są gorsze tesciowe(zla)
anna000
@mamuska1991 Łukasz (tatus Kacperka czyli moj partner) caly czas to jej powtarza i nic (zla)
emiliab
Ja mie widzę inneo wyjścia, jak twardo postępować z takimi babami. Jak się obrazi to trudno, jej strata jej problem, ale my biedne synowe nie możemy pozwolić sobie wchodzić na głowę, bo nie będziemy miały wpływu na nasze życie. Ja osobiście powiedziałam co myślę o mojej tesciowej nie rozmawiam z nią od ponad roku i mam święty spokój.
emiliab
Ja to mam jeszcze gorszą teściową od Twojej, bo moja to ciągle krytykuje moje metody wychowawcze, nie widząc nawet wnuka przez miesiąc, bo mąż nie ma czasu do niej pójść.
nikordia
emiliab (klaszcze)
ja myśle że rozmowa tu nic nie da...
niestety znam ten typ.tu się nie da delikatnie wytłumaczyć.
masz dwa wyjścia
albo pogniewasz sobie teściową
albo musisz znosić jej "dobre" rady i wymysły
Kordelia
Ja Ci niestety nic mądrego nie doradzę, bo nie jestem specjalistką od spraw "Teściowa- Synowa". Z moją prawie wcale się nie widuję, nie rozmawiam, a ponieważ akurat wczoraj musiałam spędzić kilka godzin w jej towarzystwie, to dzisiaj sama w domu odpoczywam psychicznie od niej(grins)
niko2010
nikordia ma rację!!!!! moja teściowa wtrącała się do nas kilka lat.Tłumaczenie nic nie dawało więc zerwałam z nią wszelkie kontakty i mam święty spokój,jestem nareszcie szczęsliwa z moim mężem i córcią,nie potrzebujemy natrętnego "doradcy" a w przypadku mojej teściowej to raczej terrorysty!
Dziewczyny teściowa to nie matka,nie dawajcie sobie wejść na głowę!!!
StepByStep
@agakap20 krótko, zwięźle i na temat(prezent)(prezent)

U mnie poczatki też takie były, jedna afera, druga afera i nic, zero skutku. Za to teraz kiedy raz na miesiąc góra dwa do teściów jedziemy to jest taaaka kochaniutka i posłuszna, że ho ho. Teraz nie mam obaw Małego z nią zostawiać, zawsze do mnie dzwoni i się pyta co może dać a co nie. Nieźle ją sobie wychowaliśmy, a co ;)
33anna
Tak to już jest z tymi babciami....niestety. Ale one tego w złaj wierze nie robią, chcą dobrze, a wychodzi inaczej. (prezent)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.