Menu

żony kierowców zawodowych

Sa tu żony kierowców zawodowych ? Jak sobe radzicie z samotnymi dniami bez meża ? Ja jestem załamana :(

sylwia30177
 667  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Partnerstwo i Rodzina samotne dni

Odpowiedzi

Beki
Od niedawna zaczął taką pracę?
Zajmij się sobą, odśwież pasje.
monia01081985
Mój mąż nie jest zawodowym kierowcą ale pracuje za granicą i wyjeżdża na cały miesiąc a potem przyjeżdża na tydzień i tak już od dwóch miesięcy tak więc również jestem sama z trójką dzieci i jakoś sobie radzimy nie jest łatwo najgorsze są wieczory gdy nie ma z kim pogadać czy się do kogo przytulić ale jakoś daję radę muszę być twarda by dzieci wspierać bo one bardzo przeżywają tę rozłąkę z tatą
renata29
Co tam dni.Ja po trzy miesiące samotnych nocy wytrzymuję.Wtórną dziewicą chyba niedługo zostanę :)
Ada3610
Mój nie jest kierowcą i wraca tylko na weekend. Czasem mam ochotę zmienić zamki.
Anemona
Mój nie jest kierowcą a widziałam go ostatnio w połowie sierpnia, na szczęście jutro przyjeżdża na kilka dni. Juz sie przyzwyczaiłam bo żyjemy tak od półtorej roku. Wcześniej też pracował w delegacji i w domu był tylko w weekend. Czasem mam tego dośc bo wszystko jest na mojej głowie dzieci dom i do tego sama też pracuje, Ale daje rade. Jestem typem samotnika, wiec uwielbiam wieczory w ciszy(gdy dzieci za snom) z książko w reku.

A tobie radze poświęcić sie swojej pasji. Znajdź sobie jakiś hobby.
oli28
Mój mąż nie jest zawodowym kierowcą,ale też często wyjeżdża na 3-4 miesiące.Na początku było ciężko,a tym bardziej kiedy pojawiła się córeczka,ale wiedziałam jaką ma pracę od samego początku.Tak jak piszą dziewczyny poświęć swój wolny czas na swoje pasję
Bestyjka
Mój mąż wychodzi z domu o 5 rano a wraca po 19. Niby jest wieczorami w domu ale jest zmęczony więc jedyne co to mnie wkurza ;) Wszystko robię sama a jak mam z czymś problem to proszę brata, szwagra czy sąsiada. Jak Czaruś był mały to mój mąż zarabiał tak mało, że nie miał za co wracać do domu i był tylko na weekend (nocował u hotelu pracowniczym za free) to było ciężkie dopiero.
lola86
@Beatyjak mój wychodzi o 6 .30 ale wraca o 20.30 Często nie zdążę podać mu kolacji a on już śpi na siedząco . Tylko niedziele mamy dla siebie , eee pół bo do południa śpi . Ale mam koleżanki i darmowe minuty więc beblamy cały czas , i jakoś to leci . Czasem nie wraca po 2 tygodnie to dopiero odczuwam to w niedziele . Jak widzę parki z dziećmi na spacerkach . A my zamiast z tatą na spacerek z psem . Ale takie jest beznadziejne życie , że trzeba gonić za pieniądzem i cieszyć się z każdego marnego grosza .
karolincia
Mój od pół roku jest w domu co dwa tygodnie na weekend. Najgorsze są samotne wieczory, teraz czekamy z niecierpliwością urlopu zaszalejemy dwa tygodnie woooow.
oli28
Zgadzam się,że wieczory są najgorsze kiedy dziecko zaśnie i zapada taka przerażająca cisza.
Beki
Jaka cisza? Przerażająca oli? (grins)
oli28
No u mnie w domu zapada czasami taka przerażająca cisza,ale potrafię ją wykorzystać:)
jola8443
mój nie jest zawodowym kierowcą,ale zapiernicza po 10-12 godzin.a jak przychodzi do domu to śpi i tyle z niego mam.na szczęście mam dzieci i to daje mi siłę.
clyde22
D..a jak dla mnie nie życie... Związek, to związek. (pokoj)(pokoj)(pokoj)
clyde22
Niki, a po co Ci on?...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.