Menu

zostawienie dziecko pod opieką ; )

hej dziewczyny w sobotę pierwszy raz zostawiłam moją małą ( 7 miesięcy ) z teściową , bo szliśmy na wesele .Całą noc z nerwów nie umiałam spać .Mąż stwierdził że sam ją odwiezie ale ja na upartego musiałam z nimi jechać .Całą droge chciało mi się ryczeć ,ale wytrzymałam.Powiedziałam teściowej co i jak i już miałam wychodzić gdy mała spojrzała na mnie takim wzrokiem że kolana mi zmiękły.Dałam jej w pośpiechu buzi i wybiegłam szybko do auta , mąż ruszył a ja zaczłam płakać nie umiała się uspokoić ryczałam jak nie normalna .Mąż był w takim szoku że stwiedził że tylko się wyszykujemy i pojedziemy po nią z powrotem i weżniemy ją z sobą . Ale po godzinie mi przeszło i jednak jechaliśmy tylko we dwoje. Tylko co godzine mąż dzwonił się spytać czy wszystko ok . A jak wy zareagowałyście ja zostawiłyście swoje pociechy pierwszy raz same ?????

lola86
 656  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Wychowanie dziecko

Odpowiedzi

aniol
nieprzejmoj sie kochana to normalny odruch matki ,jak bedziesz czesciej zostawialaa to sie przywyczailsz ale to nielatwe .spokojnie .ja tez tak mialam .teraz juz nie ale np jak zostawilam malego pierwszy raz w przedszkolu na drugi dzien niechial isc i pani go musiala przytrzymac i on plakal to ja cala droge do domu wylam i maz niemogl mnie uspokoic .teraz jest lepiej .wszystko z czasem .niemartw sie przyzwyczaisz sie kochasz swoj skarb i sie martwisz.to normalne .
daryjka87poznan
Zostawilam małą bez problemu bo wiedzialam ze jest w dobrych rekach. Oczywiscie teskniłam za nia strasznie i co jakis czas dzwoniłam.
Magdzik
Ja też jak pierwszy raz zostawiłam małą na pół dnia, całą noc i kolejne pół dnia (bo wesele mieliśmy w innym mieście), to byłam niespokojna. Ale pocieszała mnie myśl, że moja mama się dobrze małą zajmie. Poza tym miałam przykazane przez mamę, żeby nie wydzwaniać, bo jak coś się będzie działo, to ona sama zadzwoni. A że ona nie dzwoniła, to i ja nie dzwoniłam, choć mnie korciło potwornie:) Dopiero przed wyjazdem i przyjazdem do domu zadzwoniłam, że już wracamy i nie mogłam się doczekać chwili, kiedy znów będę z moją córeczką;) A mała jak nas zobaczyła, to aż piszczała z radości:)
madziullka
moj mial 3 miesiace kiedy poszlam do pracy sezonowej wiec musialam go zostawic z przyjaciolka...wiedzialam z kim go zostawiam wiec nie plakalam i niehisteryzowalam...potem sporadycznie zostawialam go z babcia (moja mama)...im byl starszy tym lepiej to znosil... niedosc ze sie nauczyl ze nie zawsze musi byc z nim mamusia to i ja nauczylam sie ze nie zawsze musze byc przy dziecku jesli jest pod dobra opieka... niedlugo jade rodzic i juz sam mnie wygania zeby doktor dzidzie wyjal a on przyjedzie z tata po dzidzie i mame...nie bylo problemu zeby stekal jekal bo mamy nie bedzie... na wesele tez go zabralismy bo chcielismy zeby troszke sie zobcowal z tego tyopu imprezami jednak powiedzial ze chce do babci zeby mama i tata potanczyli;-0 a ma dopiero 3 i pol roku... czasem chcialo mi sie za nim plakac opwszem niezaprzezce ale wiedzialam ze jest pod idealna opieka i nie dzwonilam co godzine zeby sprawdzic jak tam sie ma moj maluch...

i zgadzam sie z GEODONNA... JESTESMY MATKAMI ALE I KOBIETAMI;-)
karolincia
Zostawiłam ją pierwszy raz na noc u tesciowej również jak jechalismy na wesele miała trochę wiecej bo 9 miesiecy ale nie było problemu babcie lubiła, zawsze z nia zostawała jak ja musiałam cos załatwić także wiedziałam że jest w dobrych rekach i nie przejmowałam tak
Iwona1977
nie mialam z tym zadnego problemu , bo dziecko zawsze zostaje z moja mama
monka21m
nie mam z tym problemu, bo zostaje albo z moja mama albo babcia
avilla1209
BYL Z MOJA MAMA!BYL MLODSZY OD TWOJEGO DZIECIACZKA NIE ALAM SIE!ALE JEZELI CHOZI O TESCIOW TO ZAWSZE JESTEM ZESRANA!NIE WIEM DLACZEGO!pewnie dlatego ze wiem ze wsyzstko robia inaczej niz ich prosilam!
koniczyna
u mnie zostawał i zostaje z moimi rodzicami, pełne zaufanie.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.