Menu

związałybyście się z mężczyzną który już dwa razy zerwał zaręczyny?

chciałam was zapytać co sądzicie o sytuacji mojej koleżanki...

Właśnie tak rozmawiamy na ten temat, poznała mężczyznę który juz raz zerwał zaręczyny, po 5 latach związku a drugi raz po 2 latach, nie zerwał ich ze względu na moją koleżankę. Po prostu powiedział mojej koleżance, że nie kochał ich. Okey, jest jedna dobra rzecz powiedział jej o tym, ale raz rozumiem, ale zastanawiające jest to, że zerwał je dwa razy. Ogólnie mężyczna jest okey, zdecydowany itd. ale nie rozumiem tego fenomenu, po co się pakował w zaręczyny skoro nie był pewny miłości. Co myśliście o tym wszystkim?

stokrotka1990
 788  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Partnerstwo i Rodzina zerwanie zaręczyn

Odpowiedzi

MamaMateuszka
Uważam jak Ty, skoro z jedną był aż 5lat a z drugą 2 lata to jest kawałek czasu żeby wcześniej się zorientować.... Zresztą nie rozumiem sensu zaręczyn jeśli nie jest się pewnym swoich uczuć...
stokrotka1990
no właśnie.... coś w tym jest...
kama86
Nie dorosl jeszcze zeby brac odpowiedzialnsc za swoje czyny.Nie liczy sie z uczuciami swojej dziewczyny..
amalka
Pod warunkiem, że pierścionek zaręczynowy opatrzony byłby wielkim brylantem a po wszystkim nie musiałabym go oddawać (kciuki)

A tak na poważnie- w życiu nie związałabym się z takim człowiekiem, podobnież jak z byczkiem rozpłodowym, co to ma dzieciątka w kilku miastach Polski.
renata29
Jestem w podobnej sytuacji.Tzn.ja zrywałam i mój aktualny mąż się nie bał :)
Bestyjka
Po co badać jego przeszłe życie? Co ma być to będzie. Mi też mojego męża odradzali bo byłam jego 5 dziewczyną (do dziś nie wiem po co taka szczerość u faceta;/) i że mu się znudzę bla bla jakoś leci nam 8 rok i mu się nie znudziłam.
amalka
Ooo mój P był n-tym z kolei chłopakiem. Żaden z poprzedników na partnera się nie nadawał, więc się związki pokończyły.

Mówiąc TAK lub oświadczając się, powinniśmy być świadomi swych poczynań i pewni, iż z tą osobą pragniemy być. Po co się zaręczać, gdy nie myślimy o drugiej osobie poważnie? Może się to zdarzyć raz (no może dwa) ale powinny zostać wyciągnięte odpowiednie wnioski. Przecież tu chodzi też o drugą osobę.

Może nieco zbyt radykalnie się wypowiedziałam ale... gdyby taki mężczyzna mi się oświadczył, dałabym mu zapewne czas na przemyślenia. Nie byłabym pewna, czy mogę brać oświadczyny na poważnie. O to mi chodzi. W życiu bywa różnie, bo przecież po wielu latach rozstają się nawet małżonkowie, co dopiero ludzie "wolni". Jednak nieco bym się obawiała, że jeśli nie po zaręczynach to niewiele po ślubie facet by się rozmyślił.
Iwona1977
A czy koleżanka probowala ustalić fakty czy uwierzyła na słowo ? Bo mnie się to raczej nieprawdopodobne wydaje by facet zrywał zręczny....może chciał się wybielic przed nią a w rzeczywistosci obie kopnely go w dupe bo po czasie wyszło szydlo z worka....
clyde22
Nie można zaraz spodziewać się po człowieku recydywy... Każdy ma prawo do szukania i znalezienia, bądź nie. Twoja koleżanka albo jest tą jedyną, albo nią nie jest i też nie będzie happy enda... Nikt nie ma patentu na wieczne szczęście.(pokoj)
amalka
Tak mnie naszło... Może to też nie chłopa wina? Może po zaręczynach kobity pokazały prawdziwe oblicze? (rock)
clyde22
Ano, Amalko... Nie wiadomo, jaka była przyczyna zrywania ...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.