Menu

Związek na odległość – jak sobie radzić z rozłąką?

W dobie dzisiejszej emigracji i pogoni za pracą wiele osób wyjeżdża za granicę, by swoją pracą zapewnić utrzymanie pozostałym członkom rodziny. Jak to wygląda u was? Czy związek na odległość ma waszym zdaniem przyszłość czy też jest z góry skazany na niepowodzenie? Jak radzić sobie z długimi rozłąkami i jak utrzymać dobre relacje w rodzinie? Jesteśmy ciekawi jakie macie zdanie na ten temat. A może doświadczyłyście tego na własnej skórze? Podzielcie się doświadczeniem.

Ania
 4156  15

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina rozstanie rozłąka

Odpowiedzi

nikordia
nigdy nie byłam w związku na odległość i na pewno nie chciałabym być...
(kwiatek)
Runka
u mnie sie zapowiada na jakis czas zwiazek na odleglosc... jak bedzie napewno trudno (ja na dwa miesiace jade do mamy a maz na poligon) u nas jest to z koniecznosci a nie z wyboru(choc godzac sie na prace w wojsku trzeba sie liczyc z poligonami i misjami)
elinka
doswiadczylam... nie polecam, choc mam zarowno zle jak i mile wspomnienia po takich "rozlakach"
anna000
@elinka wyjelas mi ta wypowiedz z ust...
krasna1
ojjjjjjj ale się wzruszyłam
ja i mój szanowny małżonek pochodzimy z takiego związku,
nigdy nie narzekaliśmy,
zresztą ja sama szybko się usamodzielniłam i spotkania nie stanowiły problemu...
irekzboralski
doświadczyłam raz i dalismy radę...obecnie też tego doświadczam i jestem pewna,że też sobie poradzimy,ufamy sobie....aczkolwiek nie jest wcale lekko mi tym bardziej samej z małym dzieckiem pracując równoczesnie..ale nie załamuję się bo wierzę,że tak nie będzie zawsze
aniula
jest ciezko.....moj maz jezdzil przez rok do Niemiec...widzielismy sie przez kilka dni co 2 m....latwo nie bylo , pierwszy raz wyjechal jak zuzia miala 2, 5 tygodnia....Zostalam sama z dziecmi i latwo nie bylo...ale tak trzeba bylo , i wytrwalismy..nie polecam , uwazam , ze na dluzsza mete to strasznie niszczy zwiazek..choc u nas pomoglo nam to dojrzec pewne rzeczy....docenic.Powroty byly baredzo mile.Jednak gdybym miala tak tkwic latami to bylby koszmar.Poza tym ludzie po pewnym czasie odzwyczajaja sie od siebie , zaczynaja zyc wlasnym zyciem staja sie sobie obcy....wzajemne nawyki zaczynaja przeszkadzac.....mysle ze warto rozwazyc za i przeciw..na pewno nie jest to latwe, aczkolwiek mozliwe:))
iwona1985
nigdy nie byłam w takim związku i napewno nie chciałabym być, ale nam narazie nie grozi taka rozłąka mąż ma dobrą pracę i dobrze płatną w Polsce nawet niemyśleliśmy i nie myślimy i takiej sytuacji
bobasekm
Buuu a u mnie chyba zanosi się na rozłąkę. W obecnej pracy męża jest koszmar, szef jest totalnym debilem i mąż szuka innej pracy, ale u nas dostanie najniższą krajową, a ja do pracy iść nie mogę, więc nie damy rady wyżyć w 4 za 950zł, więc zaistniało widmo delegacji... buuuuuu, ja nie chcę, bo dla mnie to koniec zwiążku. Zbyt wiele małżeństw widziałam, które rozpadły się z powodu związku na odległość :(
lwica
Doświadczam tego od paru ładnych lat, czasami jest ciężko, ale jestem silną osobą , więc sobie radzę.Często o tym rozmawiamy, i ja i mąż chcielibyśmy codziennie być ze sobą i naszym synem, ale ze względów ekonomicznych narazie to niemożliwe.Nasz związek na tym nie ucierpiał, wręcz przeciwnie, bardziej się kochamy, nawzajem szanujemy i bardziej sobie ufamy, rozmawiamy ze sobą codziennie, a co tydzień jesteśmy ze sobą przez parę dni.Jego ominęło bezpowrotnie wiele ważnych wydarzeń, ale cóż takie życie i musimy się z tym pogodzić:(
mrugosia
Mój mąz wyjechał w delegacje na 2 miesiące nie jestem z tego zadowolona ale niestety zmusiła nas do tego sytuacja w jakiej tera sie znajdujemy jest mi cięzko ale ciesze sie ze mam obok rodziców bo bardzo mi pomagaja przy dziecku ale juz w pazdzierniku wraca nie mozemy sie juz doczekac pozdrawiam:)
Ewelajda19
Moj facet ma isc siedziec i w zwiazku z tym jedzie an 6msc do bulgari.. na kontrakt..zeby nieisc do wiezienia.. wiec niemoge mu zabronic co 3-4tyg zjazd i an nowo.. niewiem jak ja to wytrzymam jestem pewna ze to sie rozsypie jakmozna zyc na odleglosc..jak mial wyjechac do warszawy(mieszkamy pod gdanskiem) to mowil ze mnie sciagnie do sibie bo niewyobraza sobie nas jako weekendowego zwiazku ze na weekend tu a caly tydzien w warszawie..


a teraz nagle mus ie podoba zwiazek na odleglosc:(
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.