Menu

Związek partnerski czy tradycyjny model rodziny?

Najnowsze badania pokazują, że 70% Polaków chciałoby żyć w związku partnerskim, jednak większość z nich i tak wybiera tradycyjny model rodziny (w którym między innymi obowiązki domowe i opieka nad dziećmi to głównie obowiązki kobiety). Jaki typ związku sprawdza się lepiej Waszym zdaniem? Dlaczego większość mimo wszystko wybiera wersję tradycyjną? Jak jest u Was? Co sądzicie na ten temat?

Ania
 1733  7

Odpowiedzi

MiJa
Tradycyjny model rodziny gdzie kobieta przy garach a facet po robocie w fotelu z piwem to dla mnie jakieś historyczne jak nie prehistoryczne wydarzenie. Nie widziałam takich zachowań w domu rodzinnym i w moim gniazdku też takowych nie toleruję :D:D:D Oboje jesteśmy ludźmi,mamy po tyle samo rąk i nóg i możemy w domu spokojnie zajmować się tym samym. Mamy też prawo do niedoskonałości i do zmęczenia.
alinagj1o2
U nas obowiązki są po równo.Jeden nie patrzy się na drugiego co trzeba zrobić tylko robi.Mój mąż też prasuje ,jak trzeba gotuje. Ja jak widzę że zapycha się zlew czy coś odkleja się biorę i przyklejam czy biorę narzędzia. Dla mas to normalka dnia codziennego .
smerrfetka
Tradycyjnie...MĄŻ PRACUJE od rana do wieczora ,więc wszyskie obowiązki muszę sama wykonywać......takie życie.
amalka
U mnie jak u @Smerfiaczka niestety... :( To nie wybór a konieczność... Żeby nie było- nie czekam na małżonka z jak piesek- z kapciami i gazetą w zębach (choć z obiadem owszem hehe) a on a kolei nie rozsiada się w fotelu z browarem w łapce, jajcami do góry... Nie wiem skąd on czerpie energię, ale po całym dniu pracy (choć czasem usypia podczas rozmowy) bawi się z juniorem i pomaga jeśli go poproszę (choć na ogół nie mam sumienia) Dyżurem P jest wyrzucanie śmieci, mysie okien (ja nie mogę z pewnych względów) i zmywanie klatki schodowej dwa razy w miesiącu. Inne sprawunki na ogół należą do mnie, jednak gdy mężon ma wole- dzielnie mnie wspiera we wszystkim. W sumie wygląda na to, że nasz związek opiera się na partnerstwie. Jakby tego nie nazwać- nam odpowiada :)
Majaaaaaa0000
U mnie podobnie jak u Vanja....
Mój pracuje co dziennie od poniedziałku do soboty. Porządki domowe są tylko na mojej głowie, córka chce bawić sie tylko ze mną . Jak reperuje, lub cos majstruje w swoim pokoju , córka mu pomaga stupa, puka . To wtedy jest Ok, nie potrzebna jej mama! A tak to całymi tygodniami jest ze mną , Nie śpi w dzień, wiec czasami wieczorem padam na twarz, jak ma zły dzień. Ja nauczyłam Córkę bawić sie samemu, by nie ciągnęła mnie np jak zmywam naczynia za spodnie. Mój mąż niestety nie zabierze sięza pozmywanie naczyń SAM z siebie. Musze go poprosić by to zrobił z raz w miesiacu za mnie. I wybiera moment jak jest zawsze mało;P WSZYSTKO ROBIE ZA MĘŻA. Dla mnie nei musi nic Robić,aby wieczorami bawił sie z córką bym ja po całym dniu z nią , odsapnęła.
karolcia514
u mnie tak samo jak u @Smerfetki czyli tradycyjnie maz od rana do poznego popoludnia pracuje wiec wszystko na mojej glowie pranie sprzatanie gotowanie no i zabawa z corcia .... nie powiem bo jak maz wroci z pracy zje i odpocznie to reszte popoludnia i wieczor spedza z nami i oczywiscie mi pomaga :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.