Menu

Zwracasz uwagę na to, z jakiego kraju pochodzi żywność, którą kupujesz?

Jak podaje serwis euractiv.pl, kraj pochodzenia żywności to jedno z głównych kryteriów, jakim kierują się Europejczycy przy wyborze produktów żywnościowych, mimo iż nie zawsze łatwo jest znaleźć informację o tym na produkcie. A jak to jest w Twoim przypadku? Zwracasz uwagę na to, z jakiego kraju pochodzą produkty żywnościowe, które kupujesz? Jakie produkty wybierasz częściej/chętniej?

Zwracasz uwagę na kraj pochodzenia produktów?

NetMamaTeam Team
 753  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Zakupy kraj pochodzenia

Odpowiedzi

Iwona1977
A co to za roznica jak i tak wszystko chemia szprycowane... nasze polskie produkty - naszprycowane chemia od owocow po mieso a co dopiero zagraniczne ..moj ojciec pracowal w masarni i widzal jak i na czym rosna boczki, szynki ..trucizna w sejfie byla zamknieta... na duze jablka wystarczy spojrzec ile nakluc widac na skorkach ...
goskapolak
Nie kupuję tak jak Geodonna truskawek w marcu z Holandii czy Chin.Podobnie z arbuzami chińskimi,którym zdarza się eksplodować na plantacjach.Pewnie za dużo dodano substancji powodujacych szybsze dojrzewanie.Nie kupuję także młodych ziemniaków z Cypru czy jabłek z Afryki.
Często kraje z których przywozi się owoce czy warzywa mają inny poziom higieny przechowywania i przetwórstwa więc łatwo o rózne drobnoustroje,które tubylcom nie zaszkodzą a nam mogą i to bardzo...
Kupując na targu lokalną zywność mamy duże szanse na dostanie żywności nie skażonej konserwantami gwarantującymi im przedłuzoną świeżość czy powodującymi błyskawiczny wzrost.
Nie kupuję także lokalnych przysmaków mięsnych z innych krajów szczególnie mięsnych i takich,które normalnie mają krótki termin przydatności.
jagoda30
Tak jak dziewczyny,kupuje krajowe owoce sezonowe,warzywa też,jesdnie banany,mandarynki,pomarańcze,czasami jakiś inny owoc.Ale kapusta kiszona z LIdla jest nie do pobicia:).Co do warzyw z targu to się nie zgodzę.Kiedyś mój mąż rozmawiał z kolegą,którego matka sprzedawała warzywa na targu,włos mi się zjeżył na głowie.Pomidory potraktowane specyfikiem na ładny kolor,papryka też,warzywa korzenne spryskane środkiem przeciw gniciu i kiełkowaniu,masakra normalnie.Jak sama posadzę,wiem co mam.
justyna01
Czasem zwracam uwagę. Częściej jednak robi to mój narzeczony, jest przewrażliwiony na tym punkcie:)
flame123
Staram się - o ile mogę - zweryfikować pochodzenie, po prostu żeby wiedzieć, co jem. Mam jednak świadomość tego, że droga tych produktów może być bardzo długa i kręta - tak, jak opisała to @anu:-)
renata29
Staram się kupować polską żywność.
LaMandragora
Zwracam. Jem zywnoc krajowa.
Wiec bedac w PL - polska. Bedac w DE - niemiecka.
Nie jem nic, co niekrajowe i niesezonowe.
LaMandragora
Iwona1977 napisała:
A co to za roznica jak i tak wszystko chemia szprycowane... nasze polskie produkty - naszprycowane chemia od owocow po mieso a co dopiero zagraniczne ..moj ojciec pracowal w masarni i widzal jak i na czym rosna boczki, szynki ..trucizna w sejfie byla zamknieta... na duze jablka wystarczy spojrzec ile nakluc widac na skorkach ...


Co do miesa RACJA.

Co do reszty - nie zgodze sie. Jest roznica miedzy truskawka polska zebrana w czercu w sezonie w pelni dojrzalosci (dojrzewala na sloncu) a ta z chile przywieziona w marcu, spryskiwana w transporcie, zeby dojrzala pod wplywem chemii.

Duzo takich przykladow jest.

Poza tym konkretne owoce, warzywa nie rosna przez przypadek w tym i tym sezonie. Latem rozna te, ktore chlodza i zima te, ktore grzeja. To, co rosnie w kraju, w ktorym zyjemy, jest jak najbardziej przystosowane do warunku zycia i klimatycznych, jakie tam panuja.
flame123
W Polsce też zdarzają się nieuczciwi hodowcy zwierząt, czy plantatorzy - nie ufałabym tak bardzo rodzimym wytwórcom.
flame123
W ogóle mnie dziwi to zamiłowanie Polaków do kupowania na targu - szczególnie u tzw. "babulinek". W większości są to wytrawne handlarki, których warzywa, czy owoce nie mają wiele wspólnego ze zdrową żywnością.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.